Cooler Master CK351

Spis treści
1. Specyfikacja
2. Jakość wykonania, design i wygoda użytkowania
3. Funkcjonalność
4. Podsumowanie


1. Specyfikacja

  • klawiatura typu fullsize
  • rodzaj przycisków: opto-mechaniczne LK DarGo Blue, Red, Brown.
  • układ klawiszy - US/INT (długi shift, mały enter, długi backspace)
  • wymiary klawiatury (szer x dł x wys): 440 mm x 140 mm x 39.8 - 54.4 mm
  • wymiary podpórki pod nadgarstki (szer x dł x wys):455 x 95 x 14.5 mm
  • waga klawiatury bez kabla: ~875 g
  • pojedyncze rozkładane nóżki
  • keycapsy typu double-shot z ABS
  • możliwość wymiany przełączników (hotswap)
  • podświetlenie: RGB
  • połączenie – USB
  • sterowniki (w tym makra)
  • N-key rollover
  • kabel – gumowy, o długości ~1.7 m
  • cena: 319 zł

Według naszych testów klawiatura jest kompatybilna z systemami 7, 8 i 10. W opakowaniu poza klawiaturą znajdziemy jeszcze instrukcję obsługi, podpórkę pod nadgarstki oraz keycap puller.


2. Jakość wykonania, design i wygoda użytkowania poszczególnych elementów

Obudowa i podpórka:
Klawiatura CK351 posiada otwarty typ obudowy (tzw. float-design). Głównym plusem tego typu obudowy jest łatwość czyszczenia brudu spod keycapsów. Top obudowy wykonano ze szczotkowanego aluminium. Łączy się on z plastikowym spodem. Elementy te są bardzo porządnie ze sobą złączone. Nigdzie nie występują luzy i nic nie trzeszczy. Brzegi krawędzi nie są ostre. Cała konstrukcja jest bardzo sztywna. Klawiatura waży ok. 860 g co jak na pełnowymiarowy model nie jest specjalnie dużo. Jest to jednak wystarczająca waga, aby CK351 nie przesuwała się zbyt łatwo po biurku.
Z wyglądu jest to model bardzo stonowany, zachowawczy, prosty. Nie ma w nim żadnych abstrakcyjnych elementów. Naszym zdaniem prezentuje się dzięki temu ładnie i łatwo go wpasować do większości stanowisk. CM często dodawał do swoich klawiatur dodatkowe keycapsy, które pozwalały na lekką modyfikację wyglądu. Tutaj niestety tego nie ma.

Wraz z klawiaturą dostajemy również podpórkę, która niczym szczególnym się jednak nie wyróżnia. Jest to kawałek prostokątnej twardawej pianki z naklejonym na górze materiałem. Ktoś przy jej projektowaniu najwyraźniej dobrał złe wymiary, gdyż jest dłuższa niż klawiatura, co niektórym osobom zwłaszcza uwrażliwionym estetycznie może nie pasować. Kolejna rzecz, która może przeszkadzać to jej profil. Jak to stwierdziło kilka osób - przydałaby się podpórka do podpórki ;). Fakt, że podpórka jest dosyć wysoka i szeroka, może osobom z mniejszymi dłońmi ani trochę nie poprawiać komfortu. Osoby z większymi dłońmi nie miały z nią żadnych problemów, ale też nie odczuwały potrzeby używania podpórki wraz z CK351. Jesteśmy pewnie, że nawet gdyby zdecydowano się jej nie dodawać to nie zmieniłoby to ceny urządzenia. Zawsze się znajdzie ktoś komu się przyda i właśnie dlatego lepiej, żeby nawet taka podpórka była jednak dodawana.

Wnętrze:
W celu dostania się do wnętrza klawiatury musimy odkręcić parę śrubek znajdujących się na metalowej płycie (należy wcześniej ściągnąć keycapsy - inaczej nie zobaczymy śrubek). W zasadzie uważać musimy jedynie na kabel zasilający, aby nie wyrwać gniazda na PCB. Pierwsze co rzuca się w oczy to niewidoczne ścieżki. Klawiatura pokryta jest specjalnym preparatem, który chroni ścieżki przed korozją, stąd możliwa jest częściowa odporność na drobne zalania. Główny układ elektroniczny prawdopodobnie też jest nim pokryty tylko już w wersji przeźroczystej. W trakcie naszych testów zalaliśmy klawiaturę wodą i miesiąc po teście ciągle wszystko w niej działa bez problemów. Cooler Master od lat stosuje bardzo trwałe i mało awaryjne własne PCB dlatego nawet pomimo "no-name'owego" mikrokontrolera jesteśmy w stanie uwierzyć, że nie ma się czym przejmować. Praktycznie każdy element jest tutaj zamazany i nic nie da się odczytać (od tranzystorów, po led-kontroler czy pamięć). Biorąc pod uwagę obecną sytuację i braki wśród układów tego typu komponentów jesteśmy w stanie zrozumieć, że użyto po prostu to co było akurat dostępne. Na plus zaznaczymy, że kabel nie jest na sztywno przylutowany i w razie czego można go łatwo wymienić. Tym samym bazując na doświadczeniu z wieloma innymi klawiaturami Cooler Mastera o jakość PCB jesteśmy spokojni.

 


Przewagą przełączników optycznych jest to, że nie muszą mieć bezpośredniego kontaktu ze ścieżkami poprzez styki elektryczny (najczęściej miedziane). Główną bolączką klawiatur hot-swap jest i było właśnie trwałość styków elektrycznych gniazd do których wkładając przełączniki często zdzieraliśmy z niego np. miedź. Tutaj nie musimy się już o to nie martwić. Przełącznik aktywuje się poprzez przerwanie bezkontaktowo wiązki optycznej. Tym samym wielokrotne wyciąganie przełącznika jak i warunki atmosferyczne nie powinny mieć wpływu na trwałość gniazd.

Keycapsy, czcionka i układ klawiszy:
Klawiatura dostępna jest w standardowym układzie klawiszy - US INT (długi shift, krótki enter, długi backspace). Czcionka jest duża i czytelna. Można powiedzieć, że jest znośna, ale do najpiękniejszych nie należy. Niby posiada prostą czcionkę bez udziwnień, ale przy tym wydaje się zbyt surowa. Ewidentnie brakuje jej lekkości czy lekkiej finezji. Jeżeli się dobrze przyjrzymy to zauważymy, że część literek jest trochę grubsza od innych (np. E, D, F są wyraźnie cieńsze od R, G lub H). Niby szczegół, ale pewnie znajdą się tacy, którym może to przeszkadzać. Wysokość keycapsów jest standardowa dla klawiatur wysoko-profilowych (9 - 11 mm). Bez problemu można stosować zamienniki innych producentów, gdyż rozstaw i szerokość keycapsów jest uniwersalna (szerokość spacji 117 mm).
Keycapsy zostały wykonane z tworzywa ABS. Na plus trzeba dodać, że w dotyku nie przypominają typowego ABS'u. Są lekko chropowate i nawet w miarę matowe. Z czasem jednak na pewno trochę się wyślizgają. Keycapsy mają lekko cylindryczny kształt i wydają się dosyć duże. Plastik z którego je wykonano jest gruby na 1.2- 1.4 mm (czyli całkiem sporo) i nie ugina się gdy ściskamy keycapsa palcami. Symbole powstały metodą "Double-Shot Injection". Oznacza to, że wykonano je z dwóch odrębnych warstw plastiku, które następnie ze sobą złączono. Dzięki temu są nieścieralne. Część oznaczeń (drugie funkcje przycisków) została naniesiona farbką (pad-printing), która z czasem trochę się wytrze. Szkoda, że producent nie zdecydował się umieścić wszystkich "drugich funkcji" na przedniej ściance keycapsa. W ten sposób zachowano by estetyczną spójność oraz zagwarantowałoby to, że się nigdy nie zetrą.

Przełączniki i stabilizatory:
W CK351 użyto opto-mechanicznych przełączników LK DarGo (dla uproszczenia nazywanych po prostu optycznymi). Są one szacowane na 100 mln kliknięć. Jest to wartość jaką prawdopodobnie sprężynka w ich wnętrzu jest w stanie wytrzymać. Wcześniej mieliśmy przyjemność testować przełączniki LK Libra (tak to ten sam producent) w klawiaturze A4Techa. Wygląda na to, że DarGo to uproszczona i przy tym poprawiona wersja Libr'ów (już się tak nie chwieją). Z wyglądu przypominają przełączniki Outemu. LK DarGo charakteryzują się spełnieniem norm szczelności IP56 (są pyło i wodoodporne). Zdarza się jednak, że sprężynka w ich wnętrzu wydaje metaliczny pogłos. W naszym egzemplarzu jedynie 3 przełączniki słyszalnie na to cierpią. Nie jest to jednak poziom jaki nieraz słyszeliśmy np. w przełącznikach Outemu. Przy codziennej pracy na pewno nie jest to szczególnie drażniące. W trakcie testów nie zauważyliśmy żadnych problemów z tzw. chattering'iem (niechciane, podwójne kliknięcie).
Pod wszystkimi dłuższymi przyciskami (spacja, shift, backspace, enter) użyto stabilizatorów wzorowanych na Cherry MX (stabilizatory są smarowane). O ile stabilizacja jest całkiem dobra tak ich montaż do metalowej płyty wypada już gorzej. Są po prostu dosyć luźno przytwierdzone. Nie wpływa to jednak na samą stabilizację, gdyż naciskając na brzeg dłuższych przycisków czujemy, że klik jest praktycznie taki sam jakbyśmy naciskali na jego środek. Co więcej nawet gdy poruszamy palcem spację to nie widać, aby jakoś specjalnie nadmiernie się poruszała. Stabilizatory oceniamy bardzo dobrze.

CK351 to klawiatura umożliwiająca wymianę przełączników bez potrzeby ich lutowania (z ang. hot-swap). Jest tutaj jednak pewien kruczek. Otóż, pasują do niej tylko przełączniki optyczne LK. Na pewno nie będą pasować do CK351 przełączniki Gateron oraz Outemu Optical. Niestety na chwilę obecną wybór przełączników jakie możemy tutaj umieścić jest mocno ograniczony, gdyż (przynajmniej według naszej wiedzy) pasują do niej tylko przełączniki LK Optical. Żeby było zabawniej Cooler Master ich osobno póki co nie sprzedaje. Skąd więc je wziąć? najprościej kupić je od konkurencji, czyli Keychrona (występują często pod nazwą Keychron Optical). Załóżmy, że mamy już inne przełączniki i chcielibyśmy je wstawić do klawiatury. Niby nic prostszego w końcu przełączniki się wyciągają. Praktycznie każdy producent dodaje specjalny klucz do ich wyciągania. No cóż, Cooler Master o owym kluczu (tzw. switch puller) zapomniał i go nie dodaje... . Ponownie najprościej sięgnąć po produkty konkurencji i kupić np. switch puller od np. Gloriusa. Możemy oczywiście próbować podważać nożem lub czymś ostrym, ale nie zawsze dobrze się to kończy, zwłaszcza, że przełączniki jest bardzo ciężko wyciągnąć. Nawet z odpowiednim kluczem trzeba użyć trochę siły, aby wyskoczyły. Za pierwszym razem nie chcąc niczego uszkodzić, staraliśmy się być delikatni i przełącznik ani myślał wyjść. Nawet już pojawiły się myśli, że dostaliśmy model w którym wcale nie ma hot-swapa. Pod wypływem desperacji dopiero użycie większej siły przyniosło pożądany skutek i przełącznik wyskoczył. Pamiętajcie, że przełączników mechanicznych nie da się wstawić do klawiatury obsługującej przełączniki optyczne.

Kabel:
Jest gumowy, gruby na 4.5 mm, solidny i dosyć sztywny. Nie da się go zbyt łatwo formować. Na gumowym oplocie nie zauważyliśmy żadnych niepokojących oznak. Przewód ma długość ~1,7m. Zakończony jest standardowym wtykiem USB oraz pierścieniem ferrytowym. Niestety nie jest odpinany. Jest schowany pod obudową, więc nie powinien się uszkodzić. Możemy go wypuścić na trzy sposoby spod klawiatury specjalnymi kanałami.

Profil, nóżki i gumowe stopki:
Klawiatura posiada 4 gumowe stopki, które całkiem dobrze utrzymują klawiaturę w miejscu. Jak położymy na niej dłonie i dociśniemy ją do podłoża to praktycznie się nie porusza. Nóżki w klawiaturze również są gumowane i po ich rozłożeniu klawiatura tak samo pewnie i stabilnie trzyma się podłoża. Obudowa nie ugina się pod naciskiem, nawet z rozłożonymi nóżkami.
Nóżki w CK351 są pojedyncze. Profil jaki uzyskujemy po ich rozłożeniu wydaje się odpowiedni. Żadna z osób testujących nie miała potrzeba go podwyższać lub obniżać. Również ze złożonymi nóżkami jest o dziwo całkiem wygodnie. Nie ma się wrażenia, że jest zbyt płasko. Jak pisaliśmy wcześniej praktycznie nikt nie odczuwał potrzeby z korzystania z podpórki pod nadgarstki. Nóżki wydają się dosyć solidne - są wykonane z grubego plastiku i nie widać, aby się nienaturalnie wyginały pod naciskiem.


3. Funkcjonalność

Rodzaje przełączników:
Cooler Master dostępny jest w sklepach z trzema rodzajami przełączników optycznych LK DarGo - czerwone (liniowe), niebieskie (klikające) oraz brązowe (dotykowe). Podobnie jak przełączniki mechaniczne z rodziny Cherry MX, ich oznaczenie są identyczne. Nasz egzemplarz testowy posiada przełączniki LK DarGo Blue (nie mieliśmy do czynienia z innymi przełącznikami LK DarGo). Jako, że jest to klawiatura typu hot-swap to nie ma przeszkód (no może poza dostępnością w Polsce), aby sprowadzić sobie dowolny inny rodzaj przełączników optycznych z rodziny LK.
Czy przełącznik optyczny różni się czymś w kliku od mechanicznego? W praktyce nie wiele. Klik LK DarGO najprościej porównać do czegoś pomiędzy Outemu Blue, a Gateron Blue. Czyli niestety szału nie ma. Na pewno względem Outemu wyczuwamy większą jednorodność podczas kliku. Klik wydaje się bardziej pełny. Odgłos kliknięcia jest bardziej słyszalny i mniej ostry. Niebieskie przełączniki Gaterona są niewiele lepsze pod każdym z tych względów. W praktyce Outemu Blue, Gateron Blue i LK Dargo Blue wrzucilibyśmy do jednego worka. Wszystkim tym przełączników brakuje przede wszystkim pełności, soczystości którą chcielibyśmy czuć w trakcie całego naciśnięcia. W praktyce naciskamy przycisk, słyszymy kliknięcie i dalej czujemy już tylko pustkę. Przełącznikom tym brakuje większego wyrazu, lepszego feedbacka. Siła potrzebna do aktywacji jest naszym zdaniem jak najbardziej odpowiednia. Na pewno nie zdarzą się przypadkowe kliknięcia jak i podczas długiego pisania nie będą nas boleć palce. Trzeba na pewno mieć na uwadze, że są to jedne z najgłośniejszych przełączników mechanicznych na rynku (przynajmniej wśród tych które słyszeliśmy).

Szybkość rejestracji kliku to ~ 11 ms (blokada jest na tle firmware gdyż przełączniki optyczne nie posiadają praktycznie żadnego "opóźnienia" (debounce time) same w sobie - mechaniczne mają go na poziomie ~ 5 ms).

rodzaj przełącznika: LK DarGo Blue
LK DarGo Red LK DarGo Brown
typ: klikający liniowy dotykowe
dystans całkowity: 4 mm 4 mm 4 mm
punkt aktywacji: 1.8 mm 1.8 mm 1.8 mm
siła nacisku do aktywacji: 55±15 g 40±15 g 55±15 g
siła nacisku przed aktywacją: - - -

Więcej o różnicach pomiędzy różnymi przełącznikami mechanicznymi znajdziecie >tutaj<.

Poniżej możecie usłyszeć i zobaczyć klik przełączników LK DarGo Blue.


N-key rollover (NKRO - liczba przycisków jaką możemy równocześnie wcisnąć nie powodując blokowania któregoś z nich):
Klawiatura posiada tylko NKRO. Podczas naszych testów nie zauważyliśmy żadnych problemów z blokowaniem się, samoczynną powtarzalnością lub brakiem rejestracji wciśniętego przycisku.

⇒ NKRO, czyli możemy bez problemu aktywować wszystkie przyciski naraz na klawiaturze.

Klawisze multimedialne, funkcyjne:
Za pomocą kombinacji różnych klawiszy z przyciskiem "Fn", klawiatura oferuje rozmaity wachlarz funkcji:

Fn + F1-F12: sterowanie podświetleniem
Fn + PrtSc: blokada klawisza Windows
Fn + ScrLk: mój komputer
Fn + Pause: kalkulator
Fn + Ins, Hm, PgUp, Del, End, PgDn: sterowanie odtwarzaczem audio
Fn + 1-4: wybór profilu
 

To czego nam zabrakło to blokady alt+tab wraz z włączoną blokadą klawisza windows. U niektórych producentów jest opcja w sterownikach gdzie można ustawić co blokuje się naciskajac fn+winkey. Na plus jest to, że blokada przycisku windows jest zapisywana w pamięci klawiatury, dzięki czemu po wyłączeniu i włączeniu komputera nie musimy jej ponownie aktywować. 

Podświetlenie:
CK351 jak większość obecnych na rynku klawiatur posiada dosyć rozbudowane podświetlenie RGB. Możemy ustawić dowolny kolor jaki jesteśmy w stanie uzyskać z połączenia niebieskiego, czerwonego i zielonego. Chociaż część funkcji możemy ustawiać z pozycji klawiatury, to łatwiej i szybciej jest to zrobić za pomocą sterowników. Kolory są barwne i wyraźne. Znaki są w miarę dobrze podświetlone, ale nie każdy będzie zadowolony. Niektóre znaki posiadaj lekkie zaciemnienia na brzegach symboli lub na samych symbolach. Do wyboru jest 15 trybów świetlnych. Wszystkie tryby cechuje świetna płynność animacji (np. fale światła przechodzą płynnie po literkach i wygaszają się bez klatkowania). W niektórych trybach możemy ustawić szybkość przejścia oraz wybrać kolor. Naszym zdaniem przejście kolorów (nawet w najwolniejszym wydaniu) ciągle jest dla wielu osób zbyt szybkie.
Do wyboru jest 5 poziomów (w tym wyłączone) natężenia podświetlenia. Jest ono naszym zdaniem wystarczające. Nawet w ciągu dnia widać podświetlone literki. Klawiatura zapamiętuje zarówno tryb jak i poziom jasności nawet gdy ją odepniemy i podepniemy z powrotem. Sterowanie podświetleniem z pozycji klawiatury jest ekstremalnie nieintuicyjne. Na szczęście korzystając ze sterowników da się w miarę szybko połapać co i jak działa. Nad numpadem znajdują się trzy diody informujące o włączonym Capsie, Numplocku i ScrLocku. Owe diody przejmują kolor podświetlenia z klawiatury. Co ciekawe wyłączając podświetlenie możemy sobie zmieniać kolor samych diod. Ubolewamy, że model ten nie posiada sygnalizatora informującego o wyłączonym/włączonym klawiszu windows.

Porty usb i mic/audio:
Brak.

Sterowniki:
Do pobrania z oficjalnej strony producenta: https://www.coolermaster.com/, używaliśmy wersji 1.8.2.
Podczas korzystania ze sterowników nie napotkaliśmy na żadne znaczące problemy (u jednej osoby z czymś się "gryzły" gdyż zdarzało się, że je wyłączało). Są średnio w miarę intuicyjne i czytelne. Makra są średnio rozbudowane. Zapewniają możliwość nagrania sekwencji składającej się ze 104 akcji. Można nagrywać zarówno przyciski z myszki jak i z klawiatury. Makro możemy aktywować na 3 sposoby (trzymając przycisk, do ponownego wciśnięcia lub jednokrotnie). Makra lub inne funkcje możemy ustawić pod dowolnym przyciskiem. Możemy stworzyć 5 profili, które mogą przełączać się zgodnie z wybranym programem (przykład: odpalamy jakąś grę i sam wskakuje profil 1, odpalamy photoshopa i wskakuje profil 2), aby to działało muszą być włączone sterowniki. Oprócz tego możemy stworzyć jeszcze dodatkowe 4 profile, które zostaną zapamiętane przez klawiaturę nawet po wyłączeniu sterowników. Sterowniki są kompatybilne z innymi produktami Cooler Mastera.

Oprogramowanie umożliwia nam:

  • kontrolę podświetlenia,
  • wybór profilu,
  • przypisanie różnych funkcji pod dowolny przycisk,
  • tworzenie makr (możemy ustawić sposób powtarzalności makra),


4. Podsumowanie

Czy przyszłość klawiatur mechanicznych leży w przełącznikach optycznych (w zasadzie opto-mechanicznych)? Odpowiedzieć na to twierdząco jest naszym zdaniem jeszcze za wcześnie. Przełącznik optyczny tak naprawdę różni się od mechanicznego tylko sposobem przekazywania sygnału na PCB. Sam klik działa na tych samych zasadach co chociażby stare dobre Cherry MX. O świetlanej przyszłości optyków będzie można tak naprawdę powiedzieć dopiero wtedy, gdy ich klik dorówna klikowi najlepszych przełączników mechanicznych. Bo z tego co testowaliśmy to do Cherry MX im jeszcze dużo brakuje. Obstawiamy, że jest to jednak kwestia roku, góra dwóch jak optyczne zrównają się pod tym względem z mechanicznymi. Główną przewagą przełączników optycznych zachwalaną chociażby przez Cooler Mastera jest większa ich trwałość (do 100 mln kliknięć) oraz brak opóźnienia (tzw. debounce time - czyli programowe opóźnienie w celu eliminacji dwukliku spowodowanego np. drganiami). W praktyce przełączniki mechaniczne zbyt szybko się nie psują i prędzej nam się znudzi ich klik niż zepsuje :P. Po co więc 100 mln kliknięć? No właśnie... . Co do braku opóźnienia samych przełączników to jest to już kompletnie nieznaczące. Raz, że nie jest to w żaden sposób do wychwycenia przez człowieka (nikt nie zauważy różnicy między 0 ms a 10 ms), a dwa to każdy system operacyjny lub firmware na klawiaturze i tak ma opóźnienie na poziomie 8-10 ms. To o czym Cooler Master zapomniał wspomnieć i co faktycznie ma znaczenia to wykorzystanie przełączników optycznych w klawiaturach typu hot-swap w celu poprawy ich jakości. A taką klawiaturą właśnie jest CK351. Możemy w niej bez potrzeby lutowania wyciągać i wkładać dowolne kompatybilne z nią przełączniki optyczne (na tą chwilę są to praktycznie tylko przełączniki LK). W przypadku przełączników optycznych trwałość klawiatury hot-swap znacznie wzrasta, gdyż nie musimy się już martwić o łatwo uszkadzające się gniazda stykowe, które nie mają już kontaktu mechanicznego z przełącznikiem. Wracając do ogólnych wrażeń z użytkowania CK351 to jakiś poważniejszych zastrzeżeń nie było. Co prawda posiada mało praktyczną podpórkę pod nadgarstki, ma keycapsy z tworzywa ABS, średniawe podświetlenie i nie odpina się w niej kabel. Jest natomiast dosyć ładna, wydaje się solidna, ma nawet całkiem wygodny profil i do tego łatwo ją konfigurować za pomocą sterowników. W recenzji opisujemy przełączniki LK DarGo w niebieskim wydaniu i to dlaczego nie pałamy do nich zachwytem. Jako, że nie testowaliśmy czerwonych i brązowych to miejcie na uwadze, że o nich opinia może być kompletnie inna. Dodamy tylko, że Cooler Master oferuję wymianę przełączników w swoim modelu, ale nie oferuje możliwości ich zakupu :D.
Jeżeli szukaliście klawiatury typu hot-swap, aby dokupić jej inne przełączniki to ten model może was niestety zawieść słabą ich dostępnością. Jeżeli natomiast szukacie klawiatury po prostu z przełącznikami optycznymi to CK351 jest już warta rozważenia. Jeżeli nie jesteście pewni jaki rodzaj kliku wam odpowiada to po prostu zamówcie kilka egzemplarzy z innymi przełącznikami i zostawcie sobie ten który wam najbardziej pasuje. Jeżeli często rozlewacie płyny na klawiaturę to również może być to model, który uratuje was przed nadmiernymi kosztami naprawy lub wymiany. Co jak co, ale z naszego doświadczenia możemy potwierdzić, że całkiem nieźle radzi sobie z zalaniem. CK351 polecamy głównie jako ciekawostkę 🙂

Cena w dniu publikacji ~ 319 zł. Sprawdź aktualną cenę klawiatury tutaj.

Ocena
w skali od 0 do 5 (gdzie 5 to najlepiej) w kategorii klawiatur mechanicznych (stan na 02.2022)
    • wygoda - 4.4
    • jakość - 4.2
    • funkcjonalność - 4.2
    • design - 4.2
    • opłacalność - 4
    • sterowniki - 4.3

Pytania odnośnie recenzji prosimy zadawać na tym forum.