Genesis Holm 300 RGB

Spis treści:
1. Specyfikacja, zawartość i montaż

2. Jakość wykonania
3. Wygoda użytkowania w praktyce
4. Podsumowanie




1. Specyfikacja, zawartość i montaż

  • materiały: metalowa konstrukcja (stelaż, nogi), płyta pilśniowa tzw. MDF (blat),
  • okleina blatu z tworzywa (wzór a'la carbon)
  • brak regulacji wysokości
  • dopuszczalne obciążenie blatu: b/d (z doświadczenia obstawiamy do 80 kg)
  • kolor: czarny
  • HUB x3 USB 3.0
  • zaczep na słuchawki
  • stojak na kubek oraz na pady
  • ładowarka bezprzewodowa
  • podświetlenie RGB
  • stojak na monitor
  • dwa koszyczki pod blatem (np. na kable)
  • rozmiar biurka: dł. 120 cm, szer. 60 cm, wys. 75.8 cm
  • rozmiar stojaka pod monitor: 60 x 20 cm.
  • cena: 799 zł

Biurko Genesis Holm 300 jest zapakowane w ogromny karton. W środku którego znajdziemy widoczne poniżej części (blat, nogi, ramę, śruby, stojaki, elementy wspornikowe oraz instrukcję). Wszystko jest doskonale zapakowane, więc nie ma obawy, że przy transporcie coś ulegnie uszkodzeniu. Całość waży ok 25 kg.

Montaż biurka odbywa się sprawnie i zajmuje nie więcej jak godzinę (składając w pojedynkę). W instrukcji wszystko jest czytelnie rozrysowane. Ogólnie montaż jest bardzo prosty. Wszystkie śruby przykręcają się bezproblemowo. Nie było elementu, który w jakimś stopniu nie pasowałby do reszty lub którego nie wiedzielibyśmy gdzie lub jak zamontować.


2. Jakość wykonania

Blat:
Wykonany jest z dużej płyt pilśniowej (MDF) grubej na 18 mm. Ten rodzaj drewno pochodnego materiału jest standardem w tej klasie biurek i spotkacie go niemal we wszystkich biurkach z podobnego zakresu cenowego. Blat nie ugina się pod naciskiem, co jest zasługą własności fizycznych materiału oraz konstrukcji ramy podtrzymującej. Blat jest zawsze sztywny i prosty. Wierzch blatu pokryty jest okleiną imitującą carbon, która zabezpiecza blat przed wodą i wilgocią. Tego typu okleina jest spotykana w wielu biurkach dla graczy (widocznie jest to wyjątkowo popularny motyw). Tutaj jednak różni się jednak swoimi właściwościami. Przeważnie taka okleina jest dosyć śliska i bardzo gładka. Tymczasem w Holm 300 jest bardziej matowa i wyraźnie czuć drobne wypustki pod palcami. Nie widać tutaj odcisków palców. Krawędzie nie są ostre i idealnie łączą się z listwami na boku blatu, co gwarantuje, że woda nie dostanie się do środka, a blat nie odkształci się. Carbonowa okleina jest dosyć mocno podatna na zarysowania. Niestety trzeba bardzo uważać, aby nie szurać po blacie czymś ostrym. Plusem jest, że nawet jak już zrobimy jakieś zarysowania to nie rzucają się mocno w oczy. Blat od podstawki pod monitor jest wykonany identycznie jak główny.

Rama i nogi:
Konstrukcja ramy i nóg jest mało skomplikowana i nie bazuje na pojedynczych odlewanych elementach, ale składa się z wielu spawanych części. Jest to tańsze rozwiązanie. W Holm 300 surowość, prostota i przymykania oka na różne detale daje o sobie znać. Przyznamy, że w momencie składania baliśmy się czy biurko w ogóle będzie prosto stało. Na szczęście obawy okazały się niesłuszne. Przynajmniej w znacznej mierze. Cała podstawa Holm 300 wykonana jest w całości z metalu. Ramę tworzy jeden pręt biegnący wzdłuż całego blatu oraz dwie niezbyt grube podpórki. To łączy się z nogami, które są zespawane z kilku elementów. Wszystkie łączenia danych elementów są mocowane za pomocą śrub. Nie ma tutaj łączenia na zasadzie tetrisowych klocków, które na pewno wzmocniłoby konstrukcje. Spawy są wszech widoczne i nie jest to najpiękniejszy widok. Szkielet podstawki pod monitor wykonany jest z dwóch niezbyt grubych metalowych rurek wzmocnionych cienkimi poprzecznymi prętami (widoczne na zdjęciu w części dodatki). Pod dużym naciskiem stojak może się lekko naginać. Owy stojak ani trochę nie przekonał nas do siebie - jak nie jest nam potrzebny to lepiej go nie montować. Poza stojakiem pod monitor nie mamy większych zastrzeżeń. Bazując na danych z innych podobnych biurek to maksymalny udźwig jaki cały stół może wytrzymać powinien być w okolicy 80 kg. Wg. naszych testów gdy usiadła na nim osoba ważąca ok. 90 kg to dało się zauważyć jak cały stelaż "mocno pracuje". Większego nacisku sugerujemy nie testować. Zakładając, że na biurku będzie stał tylko monitor i np. komputer to o udźwig martwić się nie musimy.

Elementy wizualne (podświetlenie):
Model Holm 300 nie posiada żadnych maskownic (coverów), ani innych tego typu dodatków pełniących funkcję stricte wizualną. Jedyną formą uatrakcyjnienia wyglądu jest zastosowane pod blatem podświetlenie LED. Panel LED'owy wmontowany jest w poprzeczną metalową belkę. Montaż jest bez zarzutów. Jedynym elementem, który potencjalnie mógłby się w jakiś sposób uszkodzić to kabel. Nie jest odpinany więc nawet gdy nie korzystamy z LED'ów to będzie pod biurkiem zwisać i można o niego zahaczyć. Samo podświetlenie nie jest zbyt mocne i w dzień jest raczej słabo widoczne. Aby korzystać w pełni z podświetlenia należy ustawić biurko przy ścianie na którą światło będzie rzutować. Daje to efekt taki, że zza biurka widać kolorować poświatę. Do kontroli podświetlenia używamy pilota. Do dyspozycji jest kilka podstawowych kolorów oraz trybów jego wyświetlania. Nie ma opcji wyświetlania kilku różnych kolorów na raz. W praktyce wybór koloru ogranicza się do czerwonego, niebieskiego, zielonego, żółtego, pomarańczowego, seledynowego i różowego. Naszym zdaniem brakuje drugiego LED'a pod stojakiem na monitor, który dałby więcej światła i pozwoliłby na pewne mieszanie kolorów.

Dodatki praktyczne:
Już standardem jest, aby w gamingowych biurkach były obecne różnego rodzaju użytkowe dodatki. Tych w Holm 300 nie brakuje. Mamy tutaj trzy solidne, stabilne metalowe stojaki. Na kubek, na słuchawki oraz na pady. Do tego pod blatem zamontowano dwa koszyki do składowania dowolnych przedmiotów. Wszystkie stojaki i koszyki są mocno dokręcone do blatu. U góry blatu zamontowano HUB USB oraz indukcyjną bezprzewodową ładowarkę. Wizualnie oceniając to jakość tych urządzeń nie jest najwyższa. Niemniej z praktycznego punktu widzenia ładowarka spisuje się bez zarzutów i faktycznie ładuje telefon. Natomiast HUB bez problemu radzi sobie z podpiętymi mniej prądożernymi urządzeniami. Mocowanie ładowarki jest dosyć delikatnie mówiąc dziwne. Najprawdopodobniej nie była ona ujęta w pierwotnym projekcie biurka i trochę po partyzancku ją tam dodano. W przeciwieństwie do dopasowanego do otworu HUB'a, przymocowana jest przy pomocy dużej śruby i kawałka blachy. Z góry tego jednak nie widzimy, więc też narzekać nie będziemy ;).


3. Wygoda użytkowania

Biurko należy do klasy kompaktowych. Blat ma kształt standardowy. Powiedzielibyśmy, że przestrzeń jaką oferuje to minimum do wygodnej pracy przy komputerze. Jest akurat wystarczająco miejsca na pełną klawiaturę oraz dużą podkładkę. Jeżeli więc jesteście ograniczeni przestrzenią w pokoju to jest to wybór dla Was. Jeżeli korzystamy tylko z jednego monitora to możemy wykorzystać pod niego dedykowany stojak. Jeżeli korzystacie z np. 34' monitora to sugerowalibyśmy jednak go nie używać, gdyż raz, że podstawka może wystawać sporo poza stojak, a dwa, że nie ufamy do końca stabilności tej podstawki. w naszym odczuciu ze stojaka jest sens korzystać tylko z mniejszych monitorów do 27'. Z praktycznego punktu widzenia owy stojak nie jest tak naprawdę do niczego potrzebny. Sens z jego stosowania widzimy tylko w przypadku gdy posiadamy monitor bez regulacji wysokości i potrzebujemy go podwyższyć. Bez stojaka spokojnie zmieścimy dwa duże monitory. Jako, że blat jest dosyć chropowaty i podatny na zarysowania to sugerujemy dokupić dużą podkładkę na całe biurko, aby znacznie uprzyjemnić sobie granie. Biurko nie posiada regulacji wysokości. O to musimy zadbać za pomocą regulowanego fotela. Jest to czynnik, który dla niektórych może okazać się kluczowy. Jeżeli wasz fotel nie posiada regulacji to radzimy poszukać innego biurka bo jest duża szansa, że nie usiądziecie przy nim wygodnie. Warto jeszcze upewnić się, czy miejsce w którym biurko ma stanąć na pewno jest dobrze wypoziomowana. Holm 300 nie posiada żadnej regulacji ustawienia (nie ma regulowanych stopek). Jeżeli podłoga będzie krzywa to biurko będzie się kiwać.      

Wymiary:

W Genesis Holm 300 nie zabrakło również szeregu dodatków w postaci kilku stojaków i uchwytów. Czy będą one Wam potrzebne zadecydujcie sami. Montować ich nie trzeba. Po prawej stronie ulokowano stojak na napój. Pomieści on kubek/butelkę o maksymalnej średnicy 93 cm. Stabilność w uchwycie jest dosyć duża i nawet cieńsza szklanka nie powinna wylecieć. Po lewej znajdziemy uchwyt na słuchawki. Jego umiejscowienie może się okazać nie najlepsze jeżeli planujemy mieć dosunięte biurko do lewej ściany. W innym przypadku do stojaka zarzutów nie mamy. Po prawej z przodu znajduje się stojak na dwa pady. Na którym oczywiście możemy postawić dowolne rzeczy, które się tam zmieszczą (np. myszki do komputera). Rzecz użyteczna i dobrze umiejscowiona. Pod biurkiem znajdziemy dwa koszyczki. Mają pomóc w organizacji kabli oraz w składowaniu przedmiotów. W praktyce tylko ten tylni wydał nam się pożyteczny. Koszyk położony bliżej nas sugerujemy zdemontować, gdyż da nam to więcej miejsca na nogi (głównie tyczy się to grubszych osób).
W miejscach, w których większość biurek posiada duże otwory do puszczenia kabli zamontowano HUB USB oraz ładowarkę indukcyjną. Częściowe zastąpienie ich HUB'em i ładowarką uważamy za dobry ruch. HUB posiada trzy wejścia na USB 3.0. W teorii posiada również miejsce w którym kabel puścić możemy. W praktyce wymaga to wyciągania HUB'a za każdym razem gdy owy kabel chcemy przepuścić i jest tam miejsce jedynie na kable o średnicy do ~1 cm. Jeżeli nie potrzebujemy ładowarki oraz HUB'a to można je wyciągnąć i wtedy duże otwory na kable mamy. Mieć opcję wyboru to lepiej niż jej nie mieć ;). Ładowarka posiada moc 10W i da się nią faktycznie naładować telefon (wolno bo wolno, ale ładuje :P). Pamiętajcie, że telefon lub inne urządzenie musi posiadać technologię umożliwiającą mu takie ładowanie. Wystarczy położyć telefon na ładowarce i już działa. Małe zastrzeżenia mamy co do umiejscowienia owych dodatków, gdy w przypadku konfiguracji 2 monitorowej może się zdarzyć, że stojaki będą nachodzić na HUB'a lub ładowarkę. Obsługa podświetlenia jest bardzo wygodna. Aby włączyć podświetlenie nie trzeba się schylać, szukać przycisku, podpinać-wypinać kabla. LED'ami sterujemy za pomocą dosyć rozbudowanego pilota. Jego obsługa jest bardzo intuicyjna. Pilot jest mały i łatwo go zgubić co w zasadzie jest jedynym minusem. Szkoda, że nie ma dedykowanego miejsca w blacie w które moglibyśmy go np. wsunąć.


4. Podsumowanie

Odpowiedzi na pytanie czy warto kupić biurko Genesis Holm 300, należałoby doszukiwać się w tym, do kogo ma ono trafić. Na pewno osobom z młodszego pokolenia spodoba się bardziej. Styl młodzieżowy, trochę nowoczesności, trochę surowości, sporo dodatków i podświetlenie zdecydowanie za tym przemawia. Jest to też oferta dla tych co w rozsądnych pieniądzach szukają biurka w gamingowym stylu. Śmiemy twierdzić, że to właśnie dobra cena będzie przyciągać nabywców. Na tle konkurencji o podobnej konfiguracji i wyglądzie Holm 300 wypada naprawdę bardzo dobrze. Wybierając Holm 300 trzeba się liczyć z tym, że wiele detali może się nam nie spodobać. Jeżeli jesteście bardzo wymagający co do dbałości o detale oraz o możliwości regulacyjne to sugerujemy dopłacić do biurka z oferty firm typowo meblarskich. Wybierając biurko zawsze patrzy się na trzy kluczowe czynniki: wielkość, konstrukcję oraz rodzaj blatu. Cała reszta to tak naprawdę dodatki, które każdy indywidualnie musi ocenić czy potrzebuje.
- Holm 300 jest małym biurkiem więc jest skierowane dla tych co dużo miejsca w pokoju nie mają. kształt jest standardowy, ale przy tym rozmiarze dużego wyboru nie ma.
- Blat jest idealnie równy, ale ze względu na lekko chropowatą powierzchnię sugeruje się użyć podkładki pod myszkę i klawiaturę. Niestety producent takiej nie załącza. Ochroni ona biurko przed zarysowaniami (na które jest podatne) oraz znacznie poprawi komfort pracy.
- Konstrukcja posiada niestety mocne ograniczenia. Nie ma regulacji wysokości, ani opcji dostrojenia do nierówności. Przed zakupem trzeba dobrze wymierzyć, czy się zmieścimy i czy usiądziemy w odpowiedniej pozycji. Wydaje się konieczne posiadać fotel, który regulację wysokości posiada. Na plus trzeba zaznaczyć, że nie ma żadnych dziwnych belek pod biurkiem, które mogłyby ograniczać ruchy nóg. Jedynie co, to jeden koszyczek może wymagać demontażu spod blatu (zależy od naszych gabarytów), aby udami o niego nie zahaczać.
Biurko posiada gamę dodatków, które wielu osobom mogą ułatwić pracę przy biurku. Jest stojak na kubek, na pady i na słuchawki. Pod blatem dostępne są dwa koszyczki na kable lub do przechowywania dowolnych rzeczy. Dla tych co nie mają regulacji wysokości monitora, opcjonalnie możemy domontować podwyższenie na monitor. Nie zabrakło również nowoczesnych rozwiązań jak HUB USB 3.0 z trzema wejściami oraz ładowarka indukcyjna.
Jakość całości biurka jest bardziej niż zadowalająca. Parę dobrych lat na pewno wytrzyma. Wizualnie trochę niedociągnięć jest, włoskiej finezji nie uświadczycie. Spawy, łączenia i profile są dosyć toporne. Podświetlenie imponujące też nie jest, ale jako dodatek niejednemu się spodoba. Narzekać jednak nie ma co, bo patrząc na konkurencję wszystko wydaje się podobne, a przy tym cenowo wychodzi lepiej.
Jeżeli więc planujecie urządzić swój pokój w typowo gamerskim stylu, to wybór Genesis Holm 300 na pewno jest warty rozważenia. Zawsze też możecie zdemontować wszystkie uchwyty, koszyczki i stojak na monitor, dzięki czemu biurko wpasuje się bardziej w styl IKEA. Krótko mówiąc Holm 300 to uniwersalne, nieduże i nieregulowane biurko, które posiada szereg dodatkowych udogodnień. Jeżeli jego rozmiar, wygląd i funkcjonalność wam pasują to nie ma żadnych poważnych przeciwwskazań, aby go nie polecać.

Cena w dniu publikacji (01.2022) - 799 zł. Sprawdź aktualną cenę tutaj.


Pytania odnośnie recenzji prosimy zadawać na tym forum.