A4Tech Bloody B975

Spis treści
1. Specyfikacja
2. Jakość wykonania, design i wygoda użytkowania
3. Funkcjonalność
4. Podsumowanie


1. Specyfikacja

  • klawiatura typu: full-size
  • rodzaj przycisków: optyczne - LK Libra Orange oraz Brown
  • układ klawiszy - US/INT
  • wymiary klawiatury (szer x dł x wys): 448 mm x 137 mm (z podpórką 206 mm) x 28.5 - 37 - 48 mm
  • waga klawiatury bez kabla: ~790 g
  • podświetlenie: RGB
  • połączenie: USB
  • n-key rollover
  • sterowniki
  • kabel – pleciony, o długości ~1.8 m
  • podpórka pod nadgarstki
  • cena: 289 zł

Według producenta klawiatura jest kompatybilna z systemami XP / Vista / 7 / 8 / 10. W opakowaniu poza klawiaturą znajdziemy jeszcze instrukcję, keycap puller, 16 wymiennych keycapsów (8 czerwonych i 8 przeźroczystych), oraz podpórkę pod nadgarstki z wymiennymi nakładkami (czarna i czerwona).


2. Jakość wykonania, design i wygoda użytkowania poszczególnych elementów

Obudowa:
Góra obudowy jest aluminiowa, natomiast spód jest plastikowy. Poziom wykonania całości jest bardzo dobry. Wszystko jest do siebie doskonale dopasowane, stabilne, nie trzeszczy i nie skrzypi. Jedyne co to brzegi aluminiowej płyty mogłyby być lepiej zaokrąglone. Poza tym praktycznie nie ma się tu do czego przyczepić. Materiały użyte do jej budowy wydają się wytrzymałe i dosyć grube, ale nie jest to jednak żaden top, gdyż klawiaturę da się lekko odkształcić wyginając ją rękoma. Podpórka pod nadgarstki wykonana jest z aluminium, do którego dokręcona jest plastikowa płytka. Nie ma co się złego z nią podziać. Łączenie podpórki z klawiaturą niby jakieś jest, ale w praktyce podpórkę jedynie dostawiamy i nie trzyma ją tak na prawdę nic z klawiaturą.
Design jest odzwierciedleniem stonowanej nowoczesności. Podoba nam się, że nie ma krzykliwych elementów do których Bloody nie raz nas przyzwyczaił. Poza czcionką powiedzielibyśmy, że klawiatura może się podobać zarówno z jak i bez podpórki. Podświetlenie większości osób się podobało i dobrze komponuje się z klawiaturą.

Wnętrze:
W celu otworzenia klawiatury musimy odkręcić kilkanaście śrubek znajdujących się na aluminiowej płycie (pod keycapsami). Po ich odkręceniu bez problemu oddzielamy spód od góry. To co od razu widać to PCB, które jest wykonane bardzo starannie, do tego jest pokryte specjalną warstwą mającą zabezpieczać elementy elektroniczne przed przepaleniem w razie rozlania na klawiaturę wody. Wszystko jest tutaj przylutowane bardzo dokładnie, a sekcja elektroniki wygląda na w pełni dopracowaną. Użyto 8-bitowy mikrokontroler Sonix SN8F22
oraz tej samej firmy dwa LED kontrolery. Za oświetlenie odpowiadają prawdopodobnie SMD LED'y (w dosyć specyficznej formie - jest zespolone z przełącznikiem, a nie z PCB). Mocowanie kabla oraz gwintów jest również bez zarzutów.

Keycapsy, czcionka i układ klawiszy:
Klawiatura dostępna jest w najpopularniejszym układzie w Polsce - US-Int (długi shift, krótki enter, długi backspace). Zastosowana tutaj czcionka jest wszechobecna w wielu klawiaturach na rynku, zwłaszcza na rynku azjatyckim (po prostu jedna fabryka robi dla wielu różnych firmy). Można o niej powiedzieć, że jest czytelna i trochę krzykliwa. Posiada elementy "nowoczesności", które nie każdemu mogą się spodobać (dziwaczne A lub Q). W naszym odczuciu mało komu się podobała. Wysokość keycapsów jest standardowa dla klawiatur wysoko-profilowych (9 - 11 mm). Bez problemu można stosować zamienniki innych producentów, gdyż rozstaw i szerokość keycapsów jest uniwersalna (szerokość spacji 118 mm). Rząd przycisków F1 do F12 jest oddalony od rzędu cyfr 1 do 0 (mierząc między górą keycapsów) o 9 mm, co naszym zdaniem jest dobrą odległością.
Keycapsy są wykonane z tworzywa przypominającego PBT (są jednak dosyć cienkie i można je w palcach uginać, co wyklucza PBT) - w dotyku są nieśliskie, matowe z lekkim uczuciem chropowatości . Palce dobrze się na nich trzymają. Są odporne na brud. Mają lekko cylindryczny kształt, trochę inną od standardowej formę, gdyż są jakby ucięte na rogach. Ogólnie sprawiają dobre wrażenie i granie na nich jest przyjemne.
Symbole na keycapsach powstały metodą "Double-Shot Injection". Oznacza to, że wykonano je z dwóch odrębnych warstw plastiku, które następnie ze sobą złączono. Dzięki temu są nieścieralne. Kilka przycisków posiada dodatkowe znaki (np. klawisze F2 do F8) jedynie namalowane poprzez naniesienie farbki. Są to symbole pokazujące drugą funkcje danego przycisku. Owa farbka z czasem prawdopodobnie się zatrze i stanie się trochę mniej czytelna.
Do klawiatury dołączany jest keycaps puller oraz 16 dodatkowych keycapsów - 8 przeźroczystych (takich samych w dotyku jak bazowe) i 8 czerwonych, wykonanych z ABS (są inne w dotyku od tych bazowych na klawiaturze).

Przełączniki i stabilizatory:
W Bloody B975 znajdziemy przełączniki optyczne LK Libra. Deklarowana ich żywotność wynosi 100 mln kliknięć. Są to w miarę nowe przełączniki, które podobno nie posiadają żadnego opóźnienia, są wodoodporne i cechują się (głównie w przypadku przełączników Orange) niezanikającym dźwiękiem, co nieraz jest spotykane w Cherry MX Blue i wszelkich ich odmianach innych producentów. W przeciwieństwie do standardowych przełączników mechanicznych, w LK Libra zastosowano czujnik optyczny, który rejestruje kliki. Minusem przełączników LK Libra jest to, że keycapsy chwieją się na nich w większym stopniu niż na standardowych mechanicznych przełącznikach. W trakcie testów nie zauważyliśmy żadnych problemów z tzw. chattering'iem (niechciane, podwójne kliknięcie) lub jakichkolwiek opóźnień w kliku.

Co ciekawe, każdy przycisk ma własny stabilizator, będący nieodłączną częścią przełącznika. Po prostu firma Bloody w ten sposób zaprojektowała własne przełączniki. Oprócz tego wszystkie dłuższe przyciski mają dodatkowe stabilizatory, które zapewniają doskonale równy klik na całej długości. Trzeba przyznać, że stabilizacja przycisków (nie mylić z chwianiem się przycisków) jest tutaj doskonała.
Pod kątem charakterystyki dźwięku, przełączniki LK Libra Brown są jedynie lekko bardziej ostre w stosunku do Cherry MX Red, ich głośność jest podobna. Możecie je usłyszeć poniżej:


Kabel:
Posiada średnicę 3.3 mm, długość ~1.8 m, jest średnio elastyczny i dosyć lekki. Przypomina trochę kabel od myszki. Wydaje się jednak całkiem wytrzymały. Owinięty jest w materiałowy, dobrze wykonany oplot. Do klawiatury przymocowano go na stałe. U jej wylotu, zastosowano dodatkowe plastikowe wzmocnienie, chroniące kabel przed załamaniem. Zakończony jest wtykiem USB.

Profil, nóżki i gumowe stopki:
Klawiatura posiada 4 gumowe stopki. Są one dosyć chwytne i na większości powierzchni stabilizacja jest doskonała. Po rozłożeniu nóżek sytuacja jest trochę gorsza, gdyż bez większego problemu możemy przesuwać klawiaturę. B975 posiada pojedyncze nóżki zakończone gumowymi stopkami, które otwierają się na boki. Poziom nachylenia klawiatury z rozłożonymi nóżkami jest bardzo dobry i wystarczający. Bez rozłożonych nóżek, klawiatura wydaje się zbyt płaska, aby móc komfortowo z niej korzystać.

Przód klawiatury jest wyjątkowo niski. Jest to taki poziom, że bez podpórki wydaje się nam wygodniej niż z nią. Po dostawieniu podpórki jedynie w niewielkim stopniu zmienia nam się kąt ułożenia dłoni. Większość osób testujących nie chciała korzystać z podpórki. Poniekąd słabe mocowanie jej i to, że nie trzyma się zbyt dobrze podłoża (do tego lekko się chwieje) tylko nas drażni, przez co nie ma żadnego pożytku z tej podpórki. Na plus powiemy, że plastik nakładki na podpórkę jest całkiem przyjemny w dotyku.


3. Funkcjonalność

Rodzaje przycisków:
Bloody B975 występuje z przełącznikami LK Libra Orange (klikające) oraz Brown (liniowe). Nasz egzemplarz jest z Brązowymi. Co ciekawe, jest to kompletnie inne oznaczenie niż u innych producentów przełączników mechanicznych. 

rodzaj przełącznika: LK Libra Orange LK Libra Brown Cherry MX Red
typ: dotykowo, klikający liniowy liniowy
dystans całkowity: ~3.5mm ~3.5mm 4mm
punkt aktywacji: ~1.5mm ~1.5mm 2mm
siła nacisku do aktywacji: 40±10g 40±10g 45±5g
siła nacisku ogólnie: 50±10g - -

Jak widać na porównaniu są to przełączniki, które charakteryzują się krótszym skokiem, krótszym punktem aktywacji oraz są stosunkowo lekkie w naciskaniu. W przypadku recenzowanego modelu i przełączników Brown, jest im najbliżej do dobrze znanych w środowisko graczy Cherry MX Redów. Porównując jedne z drugimi od razu zauważa się, że aktywują się lżej i do tego ich klik nie jest tak pełny, coś jakby od razu się naciskały, kiedy w MX Redach czuć na całej długości kliku pewien opór. Jest to po prostu zupełni inny rodzaj kliku więc ciężko jednoznacznie powiedzieć gdzie jest lepiej. W praktyce LK Browny nie mają aż takiej rozbieżności w sile nacisku jak podaje producent, a przynajmniej nie da się tego w oczywisty sposób zauważyć podczas korzystania z klawiatury. W grach spisują się naszym zdaniem równie dobrze jak Cherry MX Redy i tak samo jak one są kiepskie w pisaniu.Momentami, niektórzy z nas mieli wrażenie, że przyciski te aktywują się jednak trochę zbyt lekko.

Szybkość rejestracji kliku to ~ 0.2 ms.

N-key rollover (NKRO) oraz poprawność działania:
Klawiatura posiada tylko opcję NKRO. Podczas naszych testów nie zauważyliśmy żadnych problemów z blokowaniem się, samoczynną powtarzalnością lub brakiem rejestracji wciśniętego przycisku.

⇒ NKRO, czyli możemy bez problemu aktywować wszystkie przyciski naraz na klawiaturze, nie powodując przy tym blokowania się któregokolwiek z nich.

Klawisze multimedialne, funkcyjne:
Za pomocą kombinacji różnych klawiszy z przyciskiem "Fn", klawiatura oferuje następujące funkcje:

  • Fn + F1 do F7: kontrola multimediów
  • Fn + F8: blokuje klawisz Windows
  • Fn + F12: przełącza tryby podświetlenia
  • Fn + strzałki góra/dół: kontrola natężenia podświetlenia
  • Fn + strzałki prawo/lewo: zmiana kolorów podświetlenia

Chociaż w instrukcji podane są jeszcze opcje przełączania trybów podświetlenia za pomocą kombinacji Fn + 1 do 0, to w praktyce, działa to tylko jak zainstalujemy sterowniki.

Podświetlenie:
Podświetlenie w B975 jest wyjątkowo dobrze zaimplementowane, nie ma znaczących prześwitów spod keycapsów i równocześnie literki są bardzo wyraźnie i mocno podświetlone. Jedyny minus pochodzi od samych keycapsów, które są średnio dobrze wycięte, gdyż widać na niektórych symbolach zaciemnienia, co trochę zaburza ogólny odbiór. Co do kolorów, to są one barwne, żywe i dosyć naturalne. Do wyboru mamy kilka różnych trybów podświetlenia (m.in. przejście fali, pulsacja, pojedyncze kolory, aktywacja fali po wciśnięciu). Istnieje aż 10 poziomów regulacji jasności (w tym wyłączone). Osoby, które lubią tworzyć własne kombinacje świetlne, mogą w sterownikach tworzyć własne układy. Nad numpadem znajdują się 4 lampki sygnalizujące włączony caps lock, num lock, scroll lock oraz blokadę przycisku windows. Mają stonowaną pomarańczową barwę i nie rażą po oczach.



Klawiatura nie zapamiętuje ustawień podświetlenia, czyli po podpięciu jej do innego komputera powrócą pierwotne tryby. P
o wyłączeniu komputera klawiatura gaśnie. Podświetlenie w trybie przejścia światła nie jest zbyt płynne (zwłaszcza na wolnym interwale czasowym przejścia) - lekko klatkuje. Z drugiej jednak strony, nie razi to tak bardzo i poniekąd można uznać, że wygląda nawet ciekawie. Jeżeli założymy czerwone keycapsy to na nich podświetlenie wygląda bardzo kiepsko, gdyż połowa keycapsa prześwituje, połowa jest czarna. Na transparentnych jest jeszcze gorzej, gdyż widać jakieś oznaczenia spod keycapsów, których widać być nie powinno. Na szczęście zarówno czerwone jak i transparentne keycapsy są tylko dodatkiem i nie musimy ich w ogóle używać. Bazowe, czarne keycapsy też mają wadę, gdyż niedokładnie powycinano w plastiku symbole i gdy włączymy podświetlenie to widać lekkie zaciemnienia na praktycznie wszystkich keycapsach. Niemniej na pierwszy rzut oka wcale nie jest to tak bardzo widoczne i wiele osób nie przywiązywało do tego większej uwagi.


Porty usb i mic/audio:
Brak.

Sterowniki oraz upgrade firmware:
Do pobrania z oficjalnej strony producenta: https://www.bloody.com W trakcie naszych testów korzystaliśmy z wersji 2018.0710. Sterowniki działają płynnie (nie mieliśmy z nimi żadnych problemów na Windowsie 10 i 7) i dosyć szybko, pomimo, że sprawiają wrażenie wersji co najwyżej Beta. Klawiatura zapamiętuje wszelkie ustawienia poza podświetleniem. Podczas zapisywania ustawień, wskaźnik progresu zawiesza się, ale i tak zapisuje ustawienia.

Sterowniki są bardzo skomplikowane i mało intuicyjne. Zwłaszcza proces tworzenia makr. Jeżeli już przebrniemy przez trudne początki to plusem ich jest to, że można tworzyć niezwykle rozbudowane kombinacje i skrypty.

Sterowniki oferują następujące funkcje:
• Button – zaprogramować możemy praktycznie wszystkie przyciski na klawiaturze (poza Fn). Do wyboru mamy m.in. możliwość ustawienia dowolnego przycisku z klawiatury, włączenia wybranego programu, dezaktywację przycisku, skrótów multimedialnych, makra oraz podstawowych funkcji w Windowsie.
• RGB Animation – kontrolujemy podświetlenie.
• Oscar Macro II – tutaj tworzymy zaawansowane makra (w tym ruchy myszką).
• Super Combo – tutaj tworzymy skrypty.

Zainteresowanych dokładnym opisem możliwości sterowników (głównie procesu tworzenia makr) zapraszamy do poradnika >klik<.


4. Podsumowanie

A4Tech jak na jedną z największych firm zajmujących się tworzeniem sprzętu dla graczy robi całkiem dobrą robotę dostarczając nam tanie i przy tym całkiem dobre produkty. Jedna z nowszych klawiatur tego producenta, czyli recenzowana Bloody B975 jest tego namacalnym przykładem. To na co należy zwrócić w pierwszej kolejności to zastosowane tutaj przełączniki Optyczne LK Libra, będące bardzo mocną konkurencją dla mechanicznych. W naszym recenzowanym modelu dostaliśmy LK Libra Brown, będące odpowiednikiem dla liniowych Cherry MX Red. Różnice w kliku pomiędzy nimi oczywiście są, jednak nie da się jednoznacznie stwierdzić na korzyść których. W praktyce na jednych i drugich gra się fantastycznie (zwłaszcza w FPSy), ale do pisania tekstów wybralibyśmy zdecydowanie inny kolor przełączników. Do klawiatury dostajemy kilka różnych dodatków (podpórka, wymienne keycapsy), z których w praktyce mało kto będzie korzystać, ale i tak jest to miły dodatek. Jak na klawiaturę do 300 zł, jej jakość stoi na całkiem dobrym poziomie i śmiemy twierdzić, że przy normalnym korzystaniu nic złego się tutaj nie wydarzy. Do minusów możemy zaliczyć czcionkę na keycapsach - producent niestety już się nie wysilił i nie dał bardziej oryginalnej i mniej krzykliwej. Z wyglądu poza wspomnianą czcionką nie mamy większych zastrzeżeń. Większości osób klawiatura się podobała, zwłaszcza wyraziste, mocne, barwne podświetlenie (pomimo, że na większości znakach widać jakby czarne przebarwienia pochodzące z niedokładnie wyciętych w czarnym plastiku znaków). Są to jednak szczegóły, które w tym budżecie można wybaczyć. Jeżeli nie korzystamy ze sterowników to klawiatura oferuje tylko podstawowe dodatkowe funkcje. Ze sterownikami mamy przede wszystkim dostęp do rozbudowanych makr i bardziej zaawansowanego podświetlenia (uprzedzamy, że sterowniki są kompletnie nie intuicyjne w obsłudze, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość). Reasumując, klawiaturę z przełącznikami LK Libra Brown polecamy fanom gier FPS, zwłaszcza gdy macie ograniczony budżet, ale szukacie czegoś na przynajmniej kilka lat.

Cena w dniu publikacji ~289 zł. Sprawdź aktualną cenę tutaj!

Ocena
w skali od 0 do 5 (gdzie 5 to najlepiej) w kategorii klawiatur mechanicznych (stan na 08.2018)
  • wygoda - 4.8
  • jakość - 4.2
  • funkcjonalność* - 3
  • design - 3.6
  • opłacalność - 4
  • sterowniki - 4

_

*funkcje klawiatury bez użycia sterowników


Pytania odnośnie recenzji prosimy zadawać na tym forum.