Corsair Sabre Pro

Spis treści
1. Specyfikacja
2. Opis poszczególnych części i testy
3. Oprogramowanie i podświetlenie
4. Galeria
5. Podsumowanie i ocena


Według producenta myszka jest w pełni kompatybilna z systemami Windows XP, 7, 8, 10 oraz Mac OSX 10.1 i wyższe.
Myszka była testowana przy: szybkość wskaźnika 6/11 oraz z wyłączoną akceleracją (bez zwiększenia precyzji wskaźnika).
Competitive gaming w podsumowaniu stanowi ocenę pod kątem rywalizacji w wymagających sieciowych grach FPS i RTS.

objaśnienia pojęć użytych w recenzji



1. Specyfikacja

  • sensor optyczny: PAW3392,
  • zakres dpi: od 100 do 18000,
  • maksymalna szybkość: ~11.43 m/s (wg specyfikacji sensora)
  • polling rate: 125, 250, 500, 1000, 2000, 4000 oraz 8000 Hz
  • pleciony kabel o długości ~2.1m,
  • 6 przycisków + scroll,
  • teflonowe ślizgacze,
  • pod dwoma głównymi przyciskami - przełączniki Omron,
  • opóźnienie kliku ~0 ms, LOD ~1.2 mm
  • sterowniki
  • wymiary: 127 x 69 x 43 mm, szerokość przycisków to ~25.5 mm,
  • waga bez kabla ~68 g,
  • dostępna jest również w wersji z podświetleniem RGB,
  • cena: 179 zł

2. Opis poszczególnych części i testy

Kształt:
Sabre Pro to mocno profilowana, o dosyć dużych rozmiarach myszka. Sugerowanym chwytem na niej będzie bez wątpienia palm lub palmo-claw grip. Z racji na swoje wymiary, zalecamy ją osobom o średniej wielkości lub dużych dłoniach. Wszystkie krawędzie są bardzo dobrze zaokrąglone. Jest tutaj bardzo dużo miejsca na palce po prawej stronie oraz na kciuka. Myszka dobrze wypełnia dłoń. Jedynym elementem na który parę osób wskazywało, że chciałoby w niej zmienić, to lekko rozszerzony przód. Powoduje on, że palec serdeczny nie układa się zbyt dobrze wzdłuż prawej krawędzi. Jest to jednak kwestia do której da się przyzwyczaić i jak mówiliśmy nie wszystkim to przeszkadzało. Palce układamy tylko w sposób 1+2+2. Z kształtu bardzo przypomina Razer DeathAddera, ale ma od niego mniej rozwidlony przód. Naszym zdaniem kształt w Sabre Pro jest wygodniejszy niż w DeathAdderze.

Waga:
Producentowi udało się osiągnąć naprawdę niską wagę ~68 g. Biorąc pod uwagę jej wymiary oraz brak dziurkowanej powierzchni w stylu plaster miodu, to jest to naprawdę niezłe osiągnięcie. Jakby nie patrzeć jest to jedna z najlżejszych dużych myszek na rynku. Jeżeli ktoś chciałby, aby myszka była trochę cięższa to może wybrać ten sam model w wersji z podświetleniem, który waży ~74 g. Sabre Pro jest dobrze wyważona posiadając rozkład wagi w stosunku 55% przód / 45% tył. Niska waga wraz z dobrze rozłożonym środkiem ciężkości zapewniają bardzo stabilne, precyzyjne i pewne ruchy.

Powierzchnia:
Cała myszka wykonana jest z gładkiego, lekko matowego plastiku. W stosunku do gumowanych powierzchni owy plastik wydaje się bardziej śliski. W dotyku jest to całkiem przyjemny materiał. Odciski palców są na nim bardzo mało widoczne. U niektórych osób, wzmagał trochę potliwość - niektórzy raportowali, że cały czas odczuwają, że ich dłoń jest lekko wilgotna, niemniej nie powoduje to ślizgania się myszki w dłoni. Na spodzie myszki możecie zobaczyć szary pasek, który według producenta jest miejscem, gdzie możecie się sami podpisać lub nakleić sobie tam autograf waszego idola (ciekawe po ilu piwach, ktoś wymyślił coś tak bezsensownego :P).

Przewód:
Pleciony, elastyczny i bardzo lekki. Przypomina sznurówkę. Ma średnicę ~3.6 mm i długość ~1.8 m. Zakończony jest pozłacanym wtykiem USB i pierścieniem ferrytowym. Chociaż nie jest to najbardziej elastyczny kabel z jakim się spotkaliśmy, to dzięki swojej lekkości sprawia bardzo dobre wrażenie. Nie jest potrzebne do niego żadne mouse-bungee. Z myszki wychodzi skierowany na wprost.

Ślizgacze:
Na spodzie znajdują się cztery średniej wielkości teflonowe ślizgacze. Są wysokie na 0.6 mm i bardzo dobrze zaokrąglone. Zapewniają bardzo gładki, średnio szybki i równy ślizg, będąc przy tym bardzo dobrze wyczuwalnymi. Pod kątem szybkości ślizgu są podobne do Xtrfy M42, lub DM1 FPS, szybsze od ślizgaczy z Zowie, ale wolniejsze od tych z Glorious Model D/D-. Po ich odklejeniu praktycznie nie da się ich przykleić z powrotem. Podczas ich odklejania mocno ulegają zniszczeniu. Ślizgacze nabierają swój prawdziwy ślizg po ok. 7 dniach użytkowania.

Przyciski:
Myszka posiada 5 przycisków standardowych (wszystkie są programowalne) oraz jeden dodatkowy przycisk na spodzie myszki (również jest programowalny). Główne naciska się ze małym oporem, są bardzo dobrze wyczuwalne, chrupkie i sprężyste. Można je bardzo szybko i efektywnie wciskać. Nie zdarzyły nam się przypadkowe wciśnięcia. W skali od 0 do 5*, przyjemność kliku ocenilibyśmy na 4 (*gdzie 5 to najlepiej), sztywność kliku na 2.5/5 (*gdzie 5 to najtwardsze), a głośność określilibyśmy jako średnią - 2/3. W naszym egzemplarzu lewy i prawy są bardzo różne w dźwięku i kliku. Tutaj trzeba podkreślić, że osobom, które grają bez słuchawek i słyszą swój klik, to dźwięk przycisków może bardzo przeszkadzać. Corsair zastosował tutaj swoje autorskie rozwiązanie (QUICKSTRIKE) dodając pod przyciski małe sprężynki, które niwelują jakąkolwiek przestrzeń między przełącznikiem a plastikiem aktywującym go. W ten sposób kompletnie zlikwidowano zjawisko typu "overtravel". Po demontażu owych sprężynek klik jest bardzo podobny. Pokazuje to, że wpływ owych sprężynek jest niewielki, ale odczuwalny. Jeżeli traficie na dobry egzemplarz to obstawiamy, że klik można ocenić przynajmniej na 4.5/5.


> Na boku, tylko przycisk bliżej nas jest łatwo dosięgalny. W celu naciśnięcia tego dalej oddalonego, musimy zmieniać chwyt. w Ich klik jest dosyć wyrazisty, nie jest zbyt głęboki, o lekko pustym pogłosie podczas naciskania. Podczas grania nikt jednak nie powinien mieć do nich zastrzeżeń.
> Przyciski na scrollu jest jest dosyć twardy, ale ma bardzo wyrazisty klik. Można efektywnie z niego korzystać, gdyż jego naciskanie nie powoduje przypadkowego przekręcania scrolla.

>
Na spodzie myszki znajdziemy jeszcze przycisk do zmiany dpi oraz drugi, ukryty (naciskamy go igłą), którego zastosowanie nie jest nam znane (jak go klikamy to nic się nie dzieje).

Opóźnienie kliku przycisków głównych wynosi ~0 ms lub 3ms (wszystko zależy od ustawienia w sterownikach). Wynik jest bardzo dobry. Ustawienie wartości na 0 ms wymaga włączenia w sterownikach "button response optimization", niestety wiąże się to z występowaniem samoczynnych klików, dlatego zalecamy to wyłączyć (jak to wygląda, możecie zobaczyć tutaj).

Scroll:
24 stopniowy scroll jest osadzony wysoko - łatwo go dosięgnąć. Podczas przekręcania stawia średni opór. Przeskok jest całkowicie płynny i cichy. Stopnie są bardzo dobrze zaakcentowane i niezwykle wyraziste o głębokim i szybkim skoku. Nie zdarzały nam się przypadkowe przekręcania lub żebyśmy nie mogli go wyczuć podczas grania. Jeden z lepszych scrolli pod kątem feedbacku.

Jakość:
Konstrukcja Sabre Pro wydaje się dosyć solidna. Obudowa lekko się porusza przy mocniejszym chwycie (jej górna część porusza się o 0.1 mm w prawo i lewo). Poza tym wszystko jest dobrze spasowane. Nie zanotowaliśmy żadnych luzów na przyciskach (wykraczających poza standardy). Oplot kabla jest wytrzymały. Ma mocny, gęsty splot z nylonu, więc nie powinien się zbyt łatwo przetrzeć (w ten sam sposób wytwarza się linki do spadochronu i stąd wzięło się określenie tego rodzaju kabli jako paracord). Mocowania przewodu jest również bez zarzutów. Po rozkręceniu myszki (należy odkręcić 2 śrubki znajdujące się pod ślizgaczami oraz jedną pod nalepką) widać 2-częściowe PCB. Jakość montażu i lutowania wszystkich elementów jest na najwyższym poziomie. Odlew obudowy jest również zrobiony bez zarzutu. Komponenty są dobrej jakości. Użyto bardzo dobrego kontrolera. Scroll jest doskonale osadzony i nie kiwa się na boki. Soczewka jest również pewnie osadzona. Czego można się obawiać to trwałości middle clicka, gdyż nie jest jasna ani jego firma, ani wytrzymałość. Również podejrzewamy szybkie wystąpienie dwukliku ze względu na bardzo trudne środowisko do poprawnej pracy Omronów (obyśmy się jednak mylili ;)).

  • Pod głównymi przyciskami użyto przełączników Omron D2FC-F-K o żywotności 50 mln kliknięć.
  • Przełącznik pod scrollem jest nieznanego producenta (brak danych o żywotności).
  • Pod dwoma przyciskam bocznymi zastosowano przełączniki micro TTC blue dot (5 mln kliknięć)
  • Encoder jest firmy TTC, z czarnym rdzeniem (5 mln kliknięć). Oficjalnie na stronie TTC znajdziemy tylko informacje o encoderach z żółtym, srebrnym i zielonym rdzeniem, ale według naszych informacji czarny rdzeń różni się od zielonego tym, że ma bardziej wyraziste o większym oporze stopnie.
  • Mikro-kontroler to NXP z serii LPC546xx. 32 bitowy procesor Cortex M4 @220Hz. Bardzo mocna jednostka. Prawdopodobnie konieczne było wykorzystanie tak silnego kontrolera ze względu na 8000Hz polling rate i mnogość funkcji jaką zapamiętuje myszka.
  • Soczewka jest oryginalna Pixarta.

Sensor:
Corsair Sabre Pro wyposażony jest sensor optyczny Pixarta - PAW3392DM. W teorii PAW3392 powinien osiągać maksymalną szybkość do ok. 11.43m/s oraz powinien mieć możliwość wyboru natywnie do 18 000 dpi (jak pokazują testy jest interpolowane powyżej 16 000 dpi). Cechuje się nieskazitelnym feelingiem, responsywnością i wyczuciem prowadzenia kursora. Posiada niski LOD (z możliwością jego konfiguracji), bardzo dobrą kompatybilność z podkładkami oraz brak akceleracji, interpolacji i jitteringu. Sensor nie jest ulokowany centralnie (jest wysunięty bardziej do przodu). Sensor ten zalecany jest użytkownikom wyższych dpi tak między 1200-2400. W połączeniu z wysokim polling ratem zapewnia bardzo dużą płynność ruchów.

Odpowiednia podkładka pod myszkę i LOD (Lift-off Distance) – na wszystkich podkładkach jakie posiadamy (patrz tutaj) sensor działał bez zarzutu. LOD (w zależności od podkładki) jest w okolicy 1.2 czyli ok. 1 CD. W sterownikach jest funkcja dostrajania LOD do powierzchni.

Dpi – dane podane przez producenta nie odbiegają od naszych pomiarów (+/- 20 dpi, czyli standard). Przy bardzo wysokich dpi 4000+ wartości odbiegają w przedziale 200 - 600. W sterownikach możemy ustawić dpi z dokładnością co do 1 (np. możemy ustawić 4563 dpi). Dzięki kombinacji klawiszy dpi można również zmieniać bez sterowników (przeskok co 50).

Jittering (nie wywołany czynnikami zewnętrznymi) – jitter nie występuje. Poniekąd, przy wysokich dpi jest to niechlubna zasługa algorytmów wygładzających ruch, które sensor ten bazowo posiada i które aktywują się na wysokich dpi (to samo zjawisko występuje w sensorze PMW3389). Da się to już odczuć przy wartościach od ok. 4000 dpi. Na plus trzeba jednak zauważyć, że wygładzanie nie jest ustawione na zbyt wysokim poziomie. Trzeba zaznaczyć, że proces wygładzania pomaga w tym wypadku w odwzorowaniu naszych ruchów i nie działa jak standardowa predykcja. Podczas ruchów nie czuje się, aby sensor sam korygował nasz ruch.

Predykcja – brak.

Interpolacja – występuje powyżej 16000 dpi.

Maksymalna szybkość – maksymalną szybkość jaką udało nam się osiągnąć to ~5 m/s (mierzone na Roccat Taito 2017 XXL), co nie oznacza, że nie da się szybciej (przynajmniej tak wynika ze specyfikacji sensora). W normalnych warunkach przekroczenie tej prędkości jest praktycznie nierealne. Stąd akceleracji negatywnej na pewno nie doświadczycie. Co ciekawe nawet gdy dobijamy do tych 6 m/s nie zaobserwowaliśmy, aby kursor się gubił.

Poniższe wykresy przedstawiają maksymalnie szybki, pojedynczy ruch ręką. Z osi "Y" można odczytać maksymalną szybkość jaką osiąga sensor na danej podkładce. Niebieskie punkty pokazują poziom spójności przesyłu danych (polling rate consistency) - im bardziej kropki odbiegają od głównej linii, tym jest mniejsza spójność, co pośrednio prowadzi do występowania zjawiska smoothingu.

1000Hz
2000Hz

4000Hz
8000Hz

Polling rate – dosyć stabilne 125 oraz 500Hz, 1000Hz oraz 2000Hz (w granicach tolerancji sensora). Dzięki technologii AXON Hyper-Processig możemy ustawić również 4000Hz i 8000Hz, przy których występują już duże rozbieżności. Trzeba wziąć jednak pod uwagę fakt, że tak wysokie wartości rządzą się trochę innymi prawami i nie ma co oceniać w nich stabilności. 8000Hz oznacza, że sygnał z myszki (o położeniu, o kliknięciu) do komputera jest wysyłany co 0.125ms czyli 8000 razy na sekundę. UWAGA: opcja 8000Hz jest zalecana tylko jeśli posiadamy minimum procesor Intela i7 (9 generacji) lub AMD Ryzen™ 7 (2 generacji). Opcja 4000Hz wymaga minimum Intela i5 (9 generacji) lub AMD Ryzen™ 5 (2 generacji). W innym przypadku możemy doświadczać różnego rodzaju mocnych przycięć w grach (ruch staje się klatkowy). Jako, że to właśnie procesor przyjmuje i "obrabia" sygnał z myszki to wysoki polling rate mocno go obciąża. Czy przy 4000/8000Hz da się odczuć jakąś różnicę w ruchu? Nie bardzo, przynajmniej nie na tyle, aby był to powód dla którego poświęcilibyśmy lepszy dla nas kształt/wagę myszki. Szczerze powiedziawszy to minimalną różnicę da się łatwiej zauważyć w programach graficznych niż w grach. W programach kursor minimalnie wydaje się poruszać płynniej przy 4000/8000Hz niż przy 500/1000Hz. Podczas testów w grach (na 144Hz, 165Hz oraz 300Hz monitorze i przy 140+ FPS), nikt z nas nie był w stanie stwierdzić nawet 3 razy pod rząd czy gra na 8000Hz czy na 1000Hz. Poniżej prezentujemy wykresy pokazujące rozbieżności dla danych wartości polling rate.

Smoothing i Feeling – brak smoothingu. Feeling jest doskonały. Sensor jest bardzo responsywny, ostry i bardzo dokładny. Poniżej możecie zobaczyć (na tyle na ile to możliwe do przetestowania przy pomocy programu) porównanie ruchu względem Logitecha G403 (który jak wiadomo nie posiada smoothingu). Wykresy praktycznie się pokrywają. Różnice są rzędu poniżej 1ms (wartość błędu pomiarowego).

 

Akceleracja pozytywna – brak.


3. Oprogramowanie i podświetlenie

Do pobrania z oficjalnej strony producenta: www.corsair.com. Podczas testów korzystaliśmy z wersji software 4.10.265 oraz firmware 1.5.22.

Sterowniki działają płynnie (czasami potrafią się dłużej załadować), ale zauważalnie obciążają system. Nie mają wpływu na działanie sensora (po ich wyłączeniu wszystko działa identycznie). Nie podoba nam się fakt, że nawet po wyłączeniu sterowników w tle cały czas działa kilka ich procesów. Myszka nie zapamiętuje ustawień poza dpi, polling rate oraz button response optimization (makra nie odpalimy bez sterowników). Sterowniki są bardzo rozbudowane, ale mało intuicyjne - potrzeba sporo czasu na ich opanowanie.

Oprogramowanie iCue umożliwia nam:

  • dowolne zaprogramowanie 6 przycisków,
  • ustawienie do pięciu poziomów dpi,
  • tworzenie i zarządzanie profilami,
  • zmianę dpi w zakresie od 100 do 18000 dpi (przeskok co 1 dpi),
  • zmianę polling rate (125, 250, 500, 1000, 2000, 4000 i 8000Hz),
  • update software,
  • kalibrację sensora w zależności od podłoża,
  • tworzenia zaawansowanych makr,
  • ustawienie predykcji, akceleracji i szybkości kursora
  • wyłączenie opóźnienia kliku

Makra posiadają wybór ich powtarzania (podczas wciśniętego przycisku, jednokrotnie, wybraną ilość razy, do ponownego wciśnięcia). Dodatkowo możemy programować ruch myszki. Profile mogą być automatycznie zmieniane w momencie wyboru wybranego programu. Zmiany dokonywane w sterownikach są widoczne w czasie rzeczywistym, co pozwala na zaoszczędzenie sporo czasu, gdyż nie ma potrzeby ciągłego zapisywania po każdej takiej zmianie. Na jedną rzecz trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę - ustawienie redukujące opóźnienie kliku do 0 ms (button response optimization). Otóż, jeżeli to włączycie, to przy podnoszeniu i opuszczaniu myszki na podkładkę mogą wystąpić przypadkowe kliknięcia. Zaleca się włączanie tej opcji tylko w przypadku gdy nie podnosicie myszki (poniżej filmik pokazujący problem).

Wersja Sabre Pro nie posiada podświetlenia poza lampką na spodzie myszki pokazującej wybrany poziom dpi. Niemniej, w  sprzedaży dostępna jest również wersja z podświetleniem RGB.


4. Galeria

kliknij w zdjęcie, aby powiększyć


5. Podsumowanie i ocena

Niesamowita technologia AXON Hyper-Processing, super szybkie przyciski QUICKSTRIKE, potężne sterowniki iCue, wyjątkowy sensor PAW3392, niezniszczalny kabel Paracord, superlekka konstrukcja i... miejsca na wasz podpis na naklejce na spodzie myszki. To tylko niektóre z haseł, którymi reklamuje swoją najnowszą myszkę Corsair. Od strony marketingowej Corsair spisuje się perfekcyjnie. Zawsze im to wychodziło. Pięknie brzmiące hasła niemal zawsze okazywały się jednak mało warte. Jak jest w modelu Corsair Sabre Pro? Jest postęp. Nawet bardzo duży postęp. Chociaż model ten nowej epoki jeszcze nie otwiera, to producentowi wreszcie udało się zrównać z konkurencją (a nawet gdzieniegdzie wyprzedzić). Wreszcie jest model, który można polecić do czegoś więcej niż tylko rekreacyjnej gry. Sabre Pro łączy w sobie cechy wielu udanych i pożądanych gryzoni jakie można spotkać na rynku. Jak mieliście do czynienia z Razer DeathAdderem lub ASUS ROG Gladiusem i podobał Wam się ich kształt to tutaj jest on podobny, a może nawet trochę wygodniejszy. Waga jest doskonała, wreszcie duża myszka w wykonaniu Corsaira nie waży tony (w czym się ten producent wręcz lubował ;)). Customowy sensor PAW3392 jest wreszcie dobrze zaimplementowany (co wcześniej nie zawsze się udawało) i sprawuje się rewelacyjnie. Miękki przewód jak u konkurencji. Przyciski QUICKSTRIKE... są to po prostu przyciski, które w swojej konstrukcji wykorzystują sprężynę. Prawdopodobnie próbowano dorównać Logitechowi (ich budowa też bazuje na sprężynie), niestety nie jest to jeszcze ten sam poziom, ale jest naprawdę dobrze. Być może przy następnej generacji tych przycisków uda się coś w nich jeszcze poprawić. Sterowniki są rozbudowane, mało intuicyjne, ale przy tym praktyczne. Na szczęście nie trzeba ich używać. Raz ustawimy co chcemy i myszka to zapamiętuje (w ograniczonym zakresie, bo niestety nie da się używać np. makr). Największa nowość w tym modelu to technologia AXON. Jest to proces, który wykorzystuje możliwości techniczne najnowszych procesorów 9 generacji od Intela i 2 generacji od AMD i pozwala myszce na raportowanie danych z myszki do komputera z częstotliwością 8000Hz czyli co 0.125ms. Na słabszych procesorach również możemy ustawić 8000Hz, ale trzeba się liczyć z tym, że procesor nie będzie wydalał i w grach odczujemy mocne ścinki. Naszym zdaniem jest to technologia, która dopiero w przyszłości będzie w jakiś sposób przydatna. Gdy w grach bez problemu będziemy w stanie wyciągać po +300 FPS, na monitorach +300Hz i do tego wszystkie inne opóźnienia programowe zostaną wyeliminowane to faktycznie taka redukcja do minimum opóźnienia sprzętowego będzie mieć sens. Póki co jest to po prostu bajer dla wybranych. Nawet jak możemy go używać już teraz to jego przydatność jest mocno dyskusyjna. Być może na kogoś zadziała efekt placebo i komuś faktycznie zacznie się grać lepiej i łatwiej. W końcu wszystko co może pomóc jest dobre. Tak naprawdę to jedyne czego się obawiamy w tej myszce to trwałości przycisków głównych. Widzimy jak ostatnim czasy wszyscy producenci walczą z plagą dwuklików wszędzie tam gdzie występują Omrony. Mamy jednak nadzieję, że w tym modelu zostaniemy mile zaskoczeni i nie będzie to regułą. Na co warto jeszcze zwrócić uwagę to stosunkowa niska cena jak na produkty Corsaira. W sklepach dostępna jest również ta sama myszka, ale z podświetleniem (waży o 5g więcej). Czy warto dopłacać do podświetlenia to już sami zdecydujcie.
Reasumując, Corsair Sabre Pro jest godną polecenia myszką, ale nie dlatego, że posiada jakieś kosmiczne technologi, które dadzą nam ogromną przewagę nad innymi graczami. Wbrew pozorom jego siła tkwi w prostocie i bazowaniu na tym co znane i lubiane. Wszystkie te jej hasła marketingowe można zastąpić jednym - myszka do grania, nie dla ozdoby.

Cena w dniu publikacji - 179 zł. Sprawdź aktualną cenę tutaj. Wersja z podświetleniem RGB kosztuje ~239 zł (sprawdź tutaj). 

Ocena
w skali od 0 do 5 (gdzie 5 to najlepiej) oraz biorąc pod uwagę cenę myszki (stan na 04.2021)
  • kształt - 4.2
  • waga - 5
  • powierzchnia - 4.2
  • przewód - 4.8
  • ślizgacze - 4
  • przyciski - 4
  • scroll - 4.8
  • sensor - 5
  • jakość - 4
  • sterowniki - 4.2
  • competitive gaming – 5/5

-

_

Wszystkie osoby poszukujące myszki i nie posiadające doświadczenia w tym dziale, zachęcamy do skorzystania z naszego poradnika >klik<.


Pytania odnośnie recenzji prosimy zadawać na tym forum.