ISK HF2010

Spis treści
1. Specyfikacja
2. Jakość wykonania i komfort
3. Gry
4. Muzyka
5. Podsumowanie


1. Specyfikacja

Specyfikacja techniczna słuchawek

  • przewodowe
  • wokół-uszne, półotwarte
  • pasmo przenoszenia: 15 - 28000 Hz
  • czułość (SPL): 93±3 dB
  • impedancja: 60 Ω
  • 2 przetworniki: Ø 53 mm
  • kabel: gumowy o długości 3 m
  • wtyk: jack 3.5 mm + przejściówka na 6.3mm
  • waga: ~290 g (bez kabla)
  • w pudełku znajdują się:
    - słuchawki
    - instrukcja
    - pokrowiec
    - przejściówka na jack 6.3mm
  • cena: 169 zł

2. Jakość wykonania i komfort

Jak spojrzymy na słuchawki HF2010 to momentalnie nasuwa się nam jedna myśl - już gdzieś widzieliśmy identyczną konstrukcję. Otóż, są to najprawdopodobniej OEM'y znanej w naszym kraju firmy - Takstar (podobnie jak z myszkami lub klawiaturami, niektóre firmy jedynie sygnując swoją nazwą produkty innej firmy, wprowadzając czasami jedynie niewielkie zmiany). Dla zwykłego użytkownika, gdy OEM jest dobry, to jest to jak najbardziej korzystne.

Konstrukcja pałąk przypomina dokładnie to samo co widzieliśmy wcześniej w modelu Qpad QH-90. Za jego elastyczność i wytrzymałość odpowiadają plastikowe listewki znajdujące się pod skóropodobnym obszyciem. Pałąk z muszlami połączony jest za pomocą metalowych widełek. Jak wiemy rozwiązanie to sprawdza się doskonale. Pod pałąkiem znajduje się miękka poduszeczka, która skutecznie przeciwdziała ewentualnemu naciskowi na czubku głowy. Słuchawki są stosunkowo lekkie, więc również nie będziemy odczuwać nadmiernego ciążenia. Nacisk na uszy jest naszym zdaniem bardzo zrównoważony, nie odczuwamy żadnych nieprzyjemności, a jednocześnie muszle szczelnie przylegają do twarzy. Słuchawki posiadają 8-stopniową regulację długości (wyraźnie zaznaczoną cyframi i kreskami) na każdą słuchawkę (możemy wydłużyć je maksymalnie o ~3.6 cm na stronę). Może się to wydawać dużo, lecz w praktyce jedynie kilkuletnie dzieci mogą korzystać z czegoś poniżej 6 kreski. O ile ktoś nie ma głowy wielkości dużego arbuza, to po rozłożeniu na maksa nie powinno być problemów z wygodą ISK'ów. Na plus trzeba też zaznaczyć, że mechanizm regulacji wysokości samoczynnie nie zmienia ustawienia. Słuchawki praktycznie nie tłumią dźwięków z otoczenia.

Muszle wykonano w całości z plastiku - do jakości ich wykonania nie mamy żadnych zastrzeżeń. Poruszać nimi możemy głównie w pionie, jednak konstrukcja pałąka (na łączeniu widełek z plastikowym pałąkiem) umożliwia im również niewielki zakres ruchu w prawo i lewo. Nauszniki są dosyć twarde. Wykonano je z raczej taniej odmiany weluru, niemniej patrząc na cenę słuchawek nie widzimy w nich minusa. Siedząc w nich wiele godzin dziennie nie odczuwa się z ich strony dyskomfortu, chociaż trzeba powiedzieć, że nie należą do tych, o których można powiedzieć, że nie czuje się ich na głowie. W upalne dni uszy mogą się lekko pocić. Wewnętrzny rozmiar otworu nauszników to 7 x 4.4 cm a głębokość ~2.5 cm, czyli nawet dorośli nie powinni mieć problemu, aby ich uszom było wygodnie.

Kabel ma długość 3 m i średnicę 3.5 mm. Jest gumowy i bardzo elastyczny. Nie skręca się. Do słuchawek przymocowany jest na stałe. Ciężko mu cokolwiek zarzucić, raczej nie powinno być z nim jakichkolwiek problemów. Zakończony jest wtykiem jack 3.5 mm (w komplecie dostajemy jeszcze przejściówkę na jacka 6.3 mm).


3. Gry

Testowane na kartach; ODAC+O2, Asus: Essence i U3, SB: ZxR i Z oraz integra ALC898. Podobnie jak w muzyce, zalecamy korzystać z dedykowanych kart dźwiękowych wyposażonych we wzmacniacz słuchawkowy.

cs-go

BF-4

witcher 3

 

 

1).Counter-Strike: Global Offensive

Trzeba sobie na starcie powiedzieć, że ISK HF2010 nie są typowym modelem pod CS'a. Przynajmniej nie dla hardcorowych graczy. Można powiedzieć, że jeżeli komuś wystarczają QH-90/HyperX Cloud o bardzo małej scenie to na ISK'ach będzie mu się równie dobrze, a może nawet jeszcze lepiej grało. Chociaż ISK'i mają dosyć dużą scenę to jest ona większa na szerokość, a mniejsza na głębokość, niemniej do rekreacyjnej gry w zupełności wystarcza. U niektórych osób taki zarys sceny, będzie jednak budzić trochę mieszane uczucia, gdyż powoduje on czasami problemy z poprawą oceną odległości naszego przeciwnika w stosunku do nas. Najważniejszy czynnik dla graczy czyli pozycjonowanie jest na pewno dobre. Nie jest rewelacyjne, ale na tyle poprawne, że w większości przypadków określaliśmy kierunek skąd nadciągał nasz wróg bezbłędnie - oczywiście były sytuacje, w których podczas grania nie od razu mogliśmy to zrobić lub nie było to w 100% klarowne, co oczywiście kończyło się z różnym skutkiem. Na pewno będzie się wam podobać brzmienie słuchawek, któremu w tej cenie nic złego nie da się zarzucić, do grania jest naprawdę idealne. Nie odczuwamy natłoku dźwięków, separacja jest jak najbardziej prawidłowa. Przy wyborze słuchawek do CS'a warto wiedzieć, że pod kątem pozycjonowania, to jednak słuchawki Superluxa (np. HMC631, HD669, HD668b i HD681) lepiej się spisują w grach, a w szczególności model HMC631.

2).Battlefield 4

Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na scenę, która sprawia wrażenie zamkniętej, średnich rozmiarów. Brakuje takiego efekciarstwa jakie słyszeliśmy w słuchawkach Fidelio X1, uchodzących za nasz wzór w tej grze. Wiemy, że nie powinno się porównywać słuchawek z tak różnych półek cenowych, ale po słuchawkach pół-otwartych spodziewaliśmy się po prostu większej sceny. Nie zmienia to jednak faktu, że słuchawkom plusów nie brakuje. Przede wszystkim barwa, która świetnie oddaje klimat Battlefielda. Powoduje ona, że odgłosy zmian klimatycznych (deszcz, huragan) strzałów, pojazdów brzmią w pełni przekonująco i kompletnie nie męczą. Co również ważne, nie ma poczucia natłoku dźwięków, cały czas jesteśmy świadomi, że wokół nas coś się dzieje i dokładnie wiemy co. Do tego w sytuacjach w których słuchawki mają możliwość wykazania się pod kątem pozycjonowania to nas nie zawodzą - w sytuacji w której dało się usłyszeć nadbiegającego przeciwnika to bez problemy wiedzieliśmy skąd się wyłoni. Grało nam się w ISK'ach na pewno lepiej niż w QH-90/HyperX Cloud, HMC631 i HD681 Evo. Dla kogoś, kto gra głównie w Battlefielda HF2010 są naprawdę dobrym wyborem.

3).Wiedźmin 3

W tej grze nie ma takiej potrzeby jak w BF4 odczuwania przestrzeni, więc to co oferują ISK'i jest więcej niż wystarczające. Barwa słuchawek również w pełni pasuje do tej gry, aczkolwiek pod tym względem QH-90/HyperX Cloud mogą okazać się tu przyjemniejsze (jednak ze względu na bardzo małą scenę wybralibyśmy dalej ISK'i). Ich uniwersalność z pewnością sprawdza się tu na tyle dobrze, że bez problemu możemy grać w Wiedźmina godzinami mając pewność, że dźwięk umili nam tą grę i nie spowoduje zmęczenia. Osoby, które dużo grają w różnego rodzaju maści RPG'i z przyjemnością mogą skorzystać z HF2010.


4. Muzyka

Zalecamy korzystać z mocniejszych źródeł o neutralnej lub jasnej charakterystyce. Podczas testów słuchawki podpięte pod integrę lub ASUS X3 zauważalnie odstawały pod kątem jakości i głośności dźwięku w stosunku do Z, ZxR lub O2+ODAC'a (z czego dźwiękowo, najbardziej podobało nam się na ODAC'u). Na słabym źródle najbardziej cierpi bas oraz ogólnie pojęta muzykalność. Innymi słowy można powiedzieć, że słuchawkom zawęża się tonalność dźwiękowa na słabym źródle.

Słuchawki posiadają dosyć wyrównane brzmienie z lekką tendencją do grania tzw. "V", czyli można w nich zauważyć lekką dominację dolnych i momentami górnych rejestrów. W naszym odczuciu jest to taka mocno budżetowa wersja Philips'ów Fidelio X1, która próbuje się pod kątem dźwiękowym do nich zbliżyć. Podobnie jak X1'nki, HF2010 stawiają na muzykalność, fun, rozrywkę. Praktycznie słuchać w nich można wszystkiego, gdyż śmiało można powiedzieć, że są uniwersalne. Ich barwa jest ocieplona przez punktowy, dynamiczny i raczej zwarty bass. Do tego nie schodzi na tyle nisko, aby wywołać znane chociażby z QH-90/HyperX Cloud lub HD681 Evo drgania. Podobnie jak w X1 pierwsze skrzypce gra mid-bass, czyli za zadanie ma jedynie ożywić dany kawałek, dodać mu energii i nie przytłoczyć słuchacza. W dużym stopniu mu się to udaje, pomimo, że brakuje tu naszym zdaniem trochę jakości, jednak patrząc na cenę słuchawek, to jest lepiej niż dobrze. Średnica jest tutaj zauważalnym spoiwem dołu z górą, dobrze łączy oba pasma, jest wystarczająco wyeksponowana - może jedynie lekko cofnięta, ale na pewno wyraźna. Wokale, gitara, skrzypce brzmią naprawdę przekonująco i zachęcająco do dalszego słuchania. Góra jest stonowana (nie okazuje oznak sybilacji), miękka, nie ma w niej wrażenia spłycenia, jednak nie potrafi w nas wywołać jakiś mocniejszych emocji, nie odczuwa się w niej swoistej wzniosłości w utworach np. klasycznych. Mamy też wrażenie, że słuchawkom brakuje trochę dozy świeżości, coś jakby delikatna "mgiełka dymu" pokrywała wszystkie pasma - jakby przekaz nie był w 100% krystalicznie czysty. Pod tym względem np. QH-90/HyperX Cloudy wypadają lepiej. Zaznaczamy jednak, że nie jest to coś czym należałoby się martwić, tym bardziej w takiej cenie. W słuchawkach bardzo dobrze wypada separacja - nic się ze sobą nie zlewa. Stereofonia (pozycjonowanie instrumentów) jest również bez zarzutów. Scena jest szersza niż głębsza co w niektórych utworach może wprowadzać pewną nienaturalność przekazu (np. w utworach symfonicznych, elektronicznych) - czasami zbytnio przybliża dźwięki, które powinny brzmieć niejako przed nami, a mówiąc metaforycznie pojawiają się w naszej głowie. W praktyce dla nikogo z nas, czynnik ten nie miał większego znaczenia podczas odsłuchów muzycznych, gdyż po pewnym czasie po prostu przyzwyczajamy się do takiego grania. Naszym zdaniem słuchawki można polecić przede wszystkim do: popu, metalu, folku, rocka. Pod rap/hip-hop, techno, klasykę zalecamy rozglądnąć się za czymś lepiej dopasowanym do tych gatunków, aczkolwiek do słuchania tego okazjonalnie ISK'i też się sprawdzą.


5. Podsumowanie

Słuchawki ISK HF2010 po testach oceniamy z pewnością pozytywnie. Być może z wyglądu niczym szczególnym się nie wyróżniają, wręcz można powiedzieć, że wyglądają co najwyżej przeciętnie, to jednak nie to stanowi o ich wyjątkowości. Jak to nieraz bywa, te niepozorne rzeczy okazują się nad wyraz godne uwagi - dokładnie tak jest w przypadku tego modelu. Jakość wykonania ISK'ów stoi na bardzo dobrym poziomie, zapewniamy, że w sklepach znajdziecie niejedne droższe słuchawki, które nawet w połowie pod tym względem im nie dorównują. W celu obniżenia ceny oczywiście nie użyto najdroższych materiałów, jednak są one naszym zdaniem w zupełności wystarczające i powinny przetrwać długi okres eksploatacji. Na plus można też im zaliczyć wygodę użytkowania pod warunkiem, że nie mamy zbyt dużej głowy. Pady same w sobie chociaż nie są miękkie jak aksamit, to nawet po wielu godzinach korzystania ze słuchawek, nie wywołują znaczących nieprzyjemności. Pod kątem dźwięku słuchawki określilibyśmy jako uniwersalne, dobre zarówno do grania jak i do muzyki. Osobom, które szukają słuchawek w 100% przeznaczonych do gier (zwłaszcza FPS), dla których wszystko inne nie ma znaczenia, to byśmy ich jednak nie polecili. Trzeba jeszcze pamiętać, że wymagają one źródła lepszego niż zwykły układ dźwiękowy zintegrowany na naszej płycie głównej. Patrząc na ogół tego co ISK HF2010 oferują oraz ich cenę to naprawdę posiadają one bardzo korzystny stosunek jakości do ceny i zdecydowanie są warte zakupu. 

Cena w dniu publikacji – 169 zł. Sprawdź aktualną cenę tutaj.

Ocena
w skali od 1 do 5 (gdzie 5 to najlepiej) i w klasie cenowej do 200 zł
  • jakość - 4.5
  • komfort - 4
  • pozycjonowanie (gry) - 4
  • separacja dźwięków (gry) - 4.2
  • brzmienie (gry) - 4.4
  • przestrzenność (gry) - 3.9
  • muzyka - 4
  • filmy - 4
-

Dziękujemy sklepowi Hard-PC za dostarczenie produktu.
logohardpc

Dodaj komentarz