ASUS Strix Pro

Spis treści
1. Specyfikacja
2. Jakość wykonania i komfort
3. Gry
4. Muzyka
5. Podsumowanie


1. Specyfikacja

Specyfikacja techniczna słuchawek

  • przewodowe
  • wokół-uszne, zamknięte
  • pasmo przenoszenia: 20 - 20000 Hz
  • ciśnienie akustyczne (SPL): 98 dB
  • impedancja: 32 Ω
  • przetworniki: Ø 60 mm
  • kabel: pleciony o długości 2.7 m
  • wtyk: x2 jack 3.5 mm, x1 USB
  • waga: ~380 g
Specyfikacja techniczna mikrofonu

  • typ: jednokierunkowy
  • pasmo przenoszenia: 50 - 16000 Hz
  • czułość: -40±3 dB
  • system ENC (redukcja szumu)
  • elastyczne ramię mikrofonu o dł. 15 cm
  • w pudełku znajdują się:
    - słuchawki
    - odpinany mikrofon
    - kabel z pilotem
    - x2 adaptery do komórki i ps4
    - instrukcja i gwarancja
  • cena ok. 389 zł

2. Jakość wykonania i komfort

Patrząc na inne produkty ASUSA z serii Strix, to o jakość tych słuchawek nie mamy co się martwić. Użyte materiały i sposób montażu wszystkich elementów stoi na wysokim poziomie. Chociaż rzadko kiedy zwracamy uwagę na wygląd recenzowanych produktów, bo jest to czysto subiektywna opinia każdego z Nas, to w tym wypadku zgodnie stwierdziliśmy, że stylizacja na "sowo-podobne", sprawia, że słuchawki wyglądają trochę dziecinnie, zabawkowo. Do tego dochodzi konstrukcja, która jest nie do końca przemyślana.

Pałąk w całości wykonany jest ze sztywnego, grubego tworzywa, w dotyku jest matowy (nie śliski) i gładki. Możemy rozchylić go o jedynie kilka centymetrów, co wraz z blisko umiejscowionymi od siebie muszlami stwarza problem z zakładaniem i ściąganiem słuchawek osobom o większych głowach (o obwodzie powyżej ~58 cm). Dodatkowo, każda próba rozchylania pałąka, stwarza obawy o to czy nie pęknie w którymś momencie. Po założeniu, o dziwo nie odczuwa się nacisku powodującego jakiekolwiek niedogodności. Regulacja położenia odbywa się za pomocą dopasowującej się opaski, która wraz z pewnie przylegającymi muszlami doskonale utrzymuje słuchawki w dogodnej dla nas pozycji. Opaska została w całości obszyta sztuczną skórą. Pod nią znajdują się cztery niewielkie poduszeczki, które są bardzo miękkie i absolutnie nie powodują żadnego ucisku na czubku głowy. Słuchawki, chociaż wyglądają masywnie to nie są zbyt ciężkie. Waga ok. 380g wydaje się optymalna. Chociaż są to słuchawki zamknięte to charakteryzują się co najwyżej średnią izolacją od otoczenia. Dla porównania w słuchawkach QH-90 lub HMC631 była ona trochę lepsza.

Muszle wykonane są z tego samego rodzaju tworzywa co pałąk. Dla celów wizualnych zamontowano na bokach szybki, przez które widać plastikowe elementy imitujące sowie oczy. Są solidnie poskręcane, a wszystkie brzegi są delikatnie zaokrąglone. Obie słuchawki posiadają możliwość obracania o 180º, dodatkowo sama muszla pochyla się jeszcze w pionie. Zapewnia to perfekcyjne dopasowanie Strixów Pro do naszego kształtu głowy. Pady są wykonane z przyjemnej, miękkiej skórki. Zauważyliśmy, że dopiero po kilku godzinach odczuwało się minimalne "grzanie" w uszy - także pod tym względem, jest bardzo dobrze. Ogólnie mówiąc, spędzanie w nich wielogodzinnych sesji nie stwarza żadnych problemów. Osobom o większych uszach przypadnie do gustu fakt, że muszle są dosyć głębokie i wystarczająco duże (średnica ~6.2 cm, głębokość ~2.2 cm). 

Z lewej muszli wychodzi kabel o długości ~1.2 m i średnicy 3 mm. Jest on przymocowany na stałe. Korzystając z komputera podpinamy go do grubego przewodu (średnica 0.6 mm, długość 1.5 m) posiadającego małą skrzyneczkę (pilota), która pełni funkcję adaptera oraz urządzenia sterującego głośnością i mikrofonem. Owy przewód zakończony jest dwoma wtykami jack 3.5 (jeden do audio, drugi do mikrofonu) oraz USB (konieczne jest jego podpięcie w przypadku jak korzystamy z mikrofonu). Dodatkowo w zestawie otrzymujemy dwie przejściówki do telefonów i konsoli. Wszystkie kable są oplecione i bardzo wytrzymałe.

MIKROFON
Strixy Pro posiadają dwa mikrofony, pierwszy - czyli standardowo umiejscowiony na słuchawce, tuż przy naszych ustach (możemy go dowolnie formować, a w razie gdy z niego nie korzystamy, odpiąć), drugi - znajduje się na pilocie do regulacji głośności.
W tym miejscu nasuwa się pytanie - po co dwa mikrofony? Otóż, po to aby mógł działać unikatowy system ENC, czyli w 100% działająca redukcja szumów z otoczenia. Przycisk do włączenia lub wyłączenia tej funkcji znajduje się na spodzie pilota do regulacji głośności. Przyznamy, że po raz pierwszy spotkaliśmy się z tak genialnym rozwiązaniem, jaki zastosowano w produkcie ASUS'a. Mówiąc w uproszczeniu, działa to na takiej zasadzie, że drugi mikrofon (ten na pilocie, przy kablu) służy do wychwytywania odgłosów, które będą wytłumione. A ten przy ustach (doczepiany do słuchawek) "łapie" wtedy tylko naszą mowę lub to co się dzieje tuż przy nim. Musimy tylko pamiętać, aby drugi mikrofon ustawić w odległości ok. +50 cm od mikrofonu pierwszego, aby nie wychwytywał naszej mowy, jak dźwięków do wytłumienia.
Taki system jest bardzo pomocny w przypadku, gdy korzystamy z programu do rozmów i zamiast z "push to talk" używamy aktywacji głosowej. W naszych testach doskonale tłumiło dźwięk z telewizora, rozmowy osób znajdujących się obok lub kliku klawiatury mechanicznej. Dzięki temu mogliśmy bez zakłóceń (o ile odgłos nie był naprawdę o bardzo silnym natężeniu) prowadzić rozmowy. Jakość dźwięku mikrofonu jest bardzo dobra, słychać nas czysto, głośno i wyraźnie.

Poniżej prezentujemy wam różnicę między ENC włączonym a wyłączonym, posługując się testem w TeamSpeaku.



3. Gry

Testowane na kartach; ODAC+O2, SB: ZxR i Z, Asus: Essence i U3 oraz integra. W zasadzie słuchawkom wystarczy dobra integra, aby móc cieszyć się świetnym pozycjonowaniem w grach typu Counter Strike. Wybór między Dolby a SBX jest czysto indywidualny, ale zapewniamy, że na obydwóch układach gra się dobrze.

cs-goBF-4

 


1.Counter-Strike: Global Offensive

Pozycjonowanie jest rewelacyjne, bez problemu możemy ocenić skąd nadbiega przeciwnik lub dobiegają strzały. W określeniu pozycji możemy spokojnie używać 12 stopniej, zegarowej skali. Równie łatwo jest wyłapać, gdy ktoś znajduje się pod lub nad nami (np. na mapce Aztec, stojąc w okolicach bombsite B bez problemu określimy lokalizację przeciwnika biegającego pod nami, również usłyszymy jak wychodzi w górę po rampie). Kolejnym przykładem jest jak ktoś oddaje strzał w naszym kierunku to słyszymy, że wystrzelił z lewej, wręcz czujemy świst kuli przed nami (o ile nie trafił ;p) oraz słyszymy jak kula uderza po prawej w paczkę lub ścianę. Jak na słuchawki zamknięte, posiadają dużą scenę dzięki czemu łatwo określamy odległość przeciwnika względem nas. Czasem, może się zdarzyć, że wróg wyda nam się dalej niż jest w rzeczywistości, niemniej są to sporadyczne przypadki. Pod względem separacji słuchawki prezentują się również bez zarzutu, nie ma problemu z odróżnieniem czy nadciąga jeden czy więcej przeciwników. W zasadzie jedyne co nie przypadło nam do gustu to barwa słuchawek, wszystko brzmi tak bezbarwnie, momentami wręcz sztucznie. Na szczęście w CS'ie nie jest to specjalnie istotny punkt podczas wyboru słuchawek.
W porównaniu do innych słuchawek jakie posiadamy, to ogólnie prezentują trochę gorsze wrażenia w CS'ie niż Q701 i HD668b, porównywalne do HMC631 i HD681Evo oraz lepsze niż QH-90, Kuven, Rage i Fidelio X1.

2. Battlefield 4

O ile w CS'a mogliśmy długo grać praktycznie bez jakichkolwiek, poważniejszych zastrzeżeń co do dźwięku, tak w BF4 czuliśmy się nim trochę przytłoczeni, praktycznie już od pierwszej gry. Każdy odgłos wydaje się za ciężki, lekko przytłumiony. W momencie gdy stajemy w samym sercu walki to zamiast czuć jakieś emocje, cieszyć się dźwiękiem to praktycznie przestajemy na niego zwracać uwagę. Wszytko ma dosyć mało naturalną, bez wyrazu barwę. Odgłosy strzałów, wybuchów lub pojazdów brzmią po prostu nudno i monotonnie. Scena podobnie jak w CS'ie wydaje się całkiem rozległa, lecz kompletnie nie czuć tego, że jesteśmy na otwartej, wolnej przestrzeni. Bez względu na sytuację brzmi to bardziej, jakbyśmy non-stop przebywali w bardzo dużej hali (jest to i tak lepszy efekt niż chociażby tak mała scena jak w słuchawkach QH-90). Jeżeli znajdziemy się w dogodnej sytuacji w której możemy usłyszeć kroki zbliżającego się przeciwnika to oczywiście bez problemu go lokalizujemy, pod tym względem słuchawki nie zawodzą. Reasumując to powiemy, że brzmią po prostu średnio i pod gry typu Battlefield można je polecić jedynie osobom, które grają w niego okazjonalnie.

3. Assassins Creed Unity

Najwyraźniej AC:U różni się pod kątem kreowania sceny, gdyż mamy wrażenie, że się dosyć skurczyła, wszystko słyszymy dosyć blisko nas. Dla porównania, gdy ubierzemy Q701 to momentalnie XVIII-wieczny Paryż się przed nami otwiera i nabiera życia. Niemniej, same odgłosy brzmią lepiej niż w BF4, nabierają większej wyrazistości i nie męczą.  W tego typu grach bez problemu możemy grać w Strixach godzinami i czerpać z tego przyjemność.


4. Muzyka

Strix Pro mają dosyć naturalne, równe na wszystkich pasmach brzmienie, lecz nie są w ogóle przy tym muzykalne, wręcz wydają się bezbarwne. Plusem jest, że są bardzo mało wymagające co do źródła, chociaż przyznamy, że (przynajmniej takie odnieśliśmy wrażenie) na kartach ASUS'a wypadły ciut lepiej. Karta pokroju U3 w zupełności im wystarcza, po prostu lepsze karty nie mają co "wyciągnąć" już ze słuchawek. Sugerujemy jeszcze podpinać je pod dźwiękówki mające możliwość korekcji brzmienia, aby poprawić skrajne pasma (nie polecamy podpinać Strixa pod np. ODAC'a).
Scena jak na słuchawki zamknięte wydaje się spora i jest to bezwzględnie jeden z lepszych ich punktów. Wszystkie instrumenty które grają z różnych kierunków są doskonale przez nas lokalizowane. Separacja dźwięków momentami zawodzi, co poniekąd jest winą zbyt mocnej dominacji średnicy nad pozostałymi pasmami.

Góra - jest bardzo słabo zarysowana, wszelkie górne rejestry brzmią płasko i nudnie, ewidentnie brakuje im "powietrza". Dodatkowo, w momencie, w którym jakiś instrument próbuje wyjść bardzo wysoko, to dźwięki stają się zbyt ostre.
Średnica - chciałoby się powiedzieć, że słuchawki mają tylko średnicę, która jest rozciągnięta na cały zakres tonalny, gdyż w każdym utworze w którym dominują wokale, gitarę, skrzypce lub pianino, praktycznie zapominamy o reszcie instrumentów, które gdzieś w tle sobie pobrzękują. Wydaje się, że jest aż nadto klarowna, zbyt silna (tu daje mocno o sobie znać przeznaczenie słuchawek, jakim są gry).
Dół - na pierwszy rzut oka bass w słuchawkach wydaje się niepełny o średnio przyjemnym dudniącym, bez wyrazu charakterze. Po podbiciu dolnych rejestrów w EQ możemy wydobyć z niego większą głębię oraz uzyskać często odczuwalne przy najniższych rejestrach (sub-bass) specyficzne drgania. Niemniej nie zmienia to tego, że bass ciągle pozostaje ociężały i dosyć "mętny". Na każdym kroku brakuje mu mocy, która mogłaby go jakoś ożywić.

Słuchawki całkiem dobrze sprawdzają się tam gdzie dominuje średnica czyli w np. lekkim rock'u (np. Budka Suflera), folk rock'u (Mumford & Sons) lub w grung'u (Perl Jam). Na pewno nie polecamy ich do utworów klasycznych, jazzowych, rapowych i techno. Dodamy jeszcze, że Strix Pro spisują się i tak lepiej w muzyce niż wiele innych słuchawek, nazywanych gamingowymi.


5. Podsumowanie

Biorąc na testy słuchawki ASUS Strix Pro spodziewaliśmy się kolejnego tworu, nie wyróżniającego się od konkurencji niczym, poza wyglądem. Jak się okazało, pod pewnymi względami bardzo się myliliśmy. Niestety nie w kwestii dźwięku, który jest co najwyżej przeciętny. Dla osób, które szukają słuchawek głównie z myślą o słuchaniu muzyki radzimy mocno przemyśleć zakup. Można powiedzieć, że są to słuchawki w 100% pod gry typu Counter Strike, w których nadzwyczaj dobrze się spisują (świetnie pozycjonują i posiadają dużą scenę) i nie da się mieć do nich pod tym względem żadnych poważniejszych zastrzeżeń. Jakość i wygoda jest w pełni adekwatna do ceny (chociaż nie zalecamy ich osobom o dużej głowie). Największą niespodzianką i miłym zaskoczeniem okazał się system redukcji szumów, który u wielu producentów po prosto kompletnie nie działa, a w produkcie ASUS'a robi ogromną różnicę i spisuje się fantastycznie. Po raz pierwszy możemy równocześnie grać w tym samym pokoju z np. włączonym telewizorem i rozmawiać przez TeamSpeaka bez konieczności rezygnacji z aktywacji głosowej, gdyż dźwięk telewizora nie będzie wychwytywany przez mikrofon. Dla wielu ważne może być również to, że słuchawki są kompatybilne z konsolą PS4. Ze względu na rewolucyjny systemem ENC postanowiliśmy dać słuchawkom naszą rekomendację.
ASUS Strix Pro są przeznaczone tylko i wyłącznie dla graczy, którzy poszukują zamkniętych, świetnie pozycjonujących i o doskonałym mikrofonie słuchawek, a dla których barwa i jakość dźwięku nie mają większego znaczenia.

Cena w dniu publikacji – ok. 389zł. Sprawdź aktualną cenę tutaj.

Ocena
w skali od 1 do 5 (gdzie 5 to najlepiej)
  • jakość - 4
  • komfort - 4
  • pozycjonowanie (gry) - 4.6
  • separacja dźwięków (gry) - 3.5
  • brzmienie (gry) - 3
  • przestrzenność (gry) - 4
  • muzyka - 2.5
  • filmy - 3
  • tłumienie otoczenia - 3.5
  • mikrofon - 5
_

Produkt do testów dostarczyła firma ASUS. Dziękujemy.

Dodaj komentarz