Zowie ZA11 i ZA13

Spis treści
1. Specyfikacja
2. Waga, wielkość, kształt

3. Różnice względem serii FK i EC
4. Precyzja
5. Jakość wykonania: obudowa, kabel, ślizgacze, wnętrze
6. Przyciski i scroll
7. Oprogramowanie i podświetlenie
8. Competitive gaming
9. Podsumowanie


Myszka była testowana na Windows 7x64 i XPx32 z którymi jest w pełni kompatybilna (na 8 też powinna działać). Szybkość wskaźnika: 6/11 oraz z wyłączoną akceleracją (bez zwiększenia precyzji wskaźnika).

>>Objaśnienia pojęć użytych w recenzji<<


1. Specyfikacja

  • sensor optyczny: Pixart PMW3310DH,
  • zakres dpi: 400, 800, 1600 i 3200,
  • polling rate: 125, 500 i 1000 Hz,
  • maksymalna szybkość ~3.3 m/s (wg specyfikacji sensora),
  • gumowy kabel o długości ~2 m,
  • profil dla prawo lub leworęcznych,
  • 3 ustawienia LOD,
  • 5 przycisków + scroll,
  • pod dwoma głównymi przełączniki Huano,
  • rozmiary:
    ZA13 - 120 x 62 x 39.5 mm, waga ~85 g (wg naszego pomiaru),
    ZA12 - 124 x 64 x 40 mm, waga ~85 g (wg naszego pomiaru),
    ZA11 -
    128 x 67 x 40.5 mm, waga ~90 g (wg naszego pomiaru),
  • cena 249 zł (ZA11, ZA12, ZA13)

2. Waga, wielkość, kształt

Na wstępie trzeba powiedzieć, że cała seria ZA różni się od siebie tylko wielkością i wagą poszczególnych modeli. Zapewnia to ogromne możliwości dopasowania odpowiedniego rozmiaru pod indywidualne potrzeby każdego gracza. W naszej recenzji bazujemy na dwóch dostępnych nam modelach - ZA11 i ZA13. Mając jednak porównanie między najmniejszą a największą, nietrudno domyślić się jak trzymałoby się nam wersję pośrednią, czyli ZA12.

Cała seria ZA charakteryzuje się symetrycznym profilem. Patrząc na myszkę z góry kształt przypomina ósemkę, czyli na bokach znajdują się lekkie wgłębienia, polepszające wygodę umiejscowienia kciuka oraz palców serdecznego i małego. Dodatkowo, proporcjonalnie do rozmiaru, jest tam sporo miejsca aby te palce nie stykały się z podkładką. Małym mankamentem dla co poniektórych może być mała wypustka w przedniej części, jakby na bocznej krawędzi. Paru osobom na początku trochę uwierała w palec serdeczny (na szczęście jest zaokrąglona), po pewnym czasie przestali jednak zwracać na to uwagę. Owa wypustka ma jednak swoje zastosowanie, gdyż palec serdeczny można trzymać wygodnie na krawędzi, właśnie na niej, a nie na bocznej ściance (oczywiście tylko Ci, którzy w ten sposób preferują go tak trzymać). Grzbiet jest uniesiony w tylnej części obudowy i ostro opada ku przodowi - ma tzw. ścięty tył. Praktycznie bez względu na chwyt podpiera ona tylko górną część śródręcza, a pozostała zostaje niejako w powietrzu. Standardowo dla myszek Zowie, wszystkie krawędzie są rewelacyjnie zaokrąglone. Jest to seria dla prawo i lewo ręcznych, czyli boczne przyciski znajdują się po obu stronach. Większości, nie powinno to w żaden sposób przeszkadzać o ile stosują ułożenie palców 1+2+2. Przy 1+3+1 małym palcem, przy mocniejszym chwycie ciągle naciska się te przyciski.

Wymiary Zowie ZA11 to: długość - 128 mm x szerokość - 67 mm w najszerszym miejscu u podstawy x wysokość - 40.5 mm. Natomiast szerokość przycisków to ~23 mm.
Jest to myszka stworzona pod czystego palm gripa. Zalecamy ją osobom, których dłoń ma rozmiar powyżej 19 cm. Osobom o mniejszych dłoniach zwyczajnie wydawała się za duża.
Wymiary Zowie ZA12 to: długość - 124.5 mm x szerokość - 64 mm w najszerszym miejscu u podstawy x wysokość - 40 mm (wysokość jest inna niż podawana przez producenta). Jej waga to 85 g.
Jest to zdecydowanie najbardziej uniwersalny model. Osoby o dłoniach powyżej 19 cm, chwycą ją palmo/fingerem lub palmo/clawem (mając dłoń rzędu 21+ cm byłby to nawet czysty claw). Ci z mniejszą dłonią mogą spokojnie ją palmować.

Wymiary Zowie ZA13 to: długość - 120 mm x szerokość - 62 mm w najszerszym miejscu u podstawy x wysokość - 39 mm (mierząc elektroniczną suwmiarką, wysokość wychodzi inna niż 38 mm deklarowane przez producenta - szczerze powiedziawszy nie wiemy, czy akurat trafiliśmy na wyższy egzemplarz, czy po prostu producent podaje błędne dane). Natomiast szerokość przycisków to ~21 mm.
Podczas naszych testów praktycznie każdy chwalił sobie połączenie tego typu kształtu z małym rozmiarem, gdyż bardzo wygodnie i pewnie trzyma się tą myszkę. Jest ona idealna pod claw lub fingertipa (im większa jest nasza dłoń, tym chwyt bardziej przerodzi się w stronę claw gripa).

Waga testowanych przez nas modeli to ~85 g - ZA13 i 90 g - ZA11. Od razu nasuwa się pytanie, dlaczego wersja ZA13 jest o 5 g cięższa niż deklaruje to producent, natomiast waga ZA11 się zgadza (po wyciągnięciu całkowicie kabla, waga myszki ZA13 wynosi ~81 g, ale waga ZA11 też w ten sposób spada - podawanie wagi nie uwzględniając przewodu, wg nas mija się z celem). Różnica nie jest znaczna, ale wprowadza to w błąd. Niemniej uważamy, że jest ona odpowiednio dobrana do poszczególnego rozmiaru. Zawsze ktoś może powiedzieć, że jest za mała - jednak trzeba zaznaczyć, że myszki Zowie dedykowane są sieciowym grom FPS, gdzie niska waga jest preferowana przez znaczną większość amatorów jak i zawodowców. Wszystkie myszki cechują się perfekcyjną stabilnością i rozłożeniem wagi. Pamiętać jeszcze trzeba, że do wagi samej myszki dolicza się część przewodu, który jest na szczęście dosyć lekki (za część przewodu, który porusza się wraz z myszką można przyjąć ~4 g) . Można, ale nie trzeba korzystać z mouse bungee, aby grało się nam komfortowo.


3. Różnice względem serii FK i EC

ZA vs FK
- W ZA są miększe i szybsze przyciski główne, o podobnej sprężystości.
- Scroll jest identyczny, ale w FK został niżej osadzony.
- Inny kształt. Grzbiet w FK jest na środku, co naturalnie wymusza inne ułożenie dłoni. Wydaje nam się, że FK jest bardziej uniwersalna, gdyż do ZA trzeba uważniej dobierać rozmiar do swojej dłoni.
- Boczne przyciski są większe i łatwiej w nie trafić niż w FK.

ZA vs EC
- Przyciski główne w ZA są szybsze i bardziej sprężyste, o porównywalnej twardości.
- Inny scroll, wg nas lepszy jest w ZA (ma lepiej wyczuwalny przeskok i rzadziej pojawia się problem z jego samoczynnym przeskokiem). Dodatkowo, w ZA zastosowano inny mikro-przełącznik pod scrollem (twardszy, ale lepszy).
- Inny kształt. EC jest profilowana pod prawą rękę (nachylona w prawo), ma wyższy profil (uniesiony przód).
- W ZA są mniejsze przyciski boczne, są również twardsze i bardziej sprężyste.
- Różna powierzchnia. W EC jest gładka i gumo-podobna, w ZA chropowata i "plastikowa".

Wszystkie pozostałe elementy są takie same dla każdej z serii.

zowie za11za13 11

Dodamy jeszcze, że porównując do siebie bezpośrednio kształt ZA11 vs EC1 vs FK1, różnica w ich chwycie jest znaczna. Przykładowo mając dłoń wielkości ~19cm i chcąc chwycić każdą z nich palm gripem (a palce w sposób 1+2+2), FK1 wyda nam się najmniejsza. Do tego ręka spoczywa na niej bardzo płasko, co sprzyja kontroli osobom, które lubią jak palce znajdują się blisko podkładki. W przypadku EC1 ze względu na łagodny profil nie odczuwa się zbytnio jej wielkości. Chwyt na niej można określić jako bardzo naturalny i zdecydowanie wygodny. Największa wydała nam się ZA11 i to nie z powodu jej rozmiaru, a właśnie ze specyficznego kształtu (tego jak układa się na niej ręka). Palmgrip wydaje się być dosyć "spięty" (można by porównać to do auta przystosowanego stricte pod wyścigi, które na torze błyszczy, a w mieście słabo się sprawdza). Praktycznie każda z osób testujących, o rozmiarze dłoni ~19cm przyznała, że wybrałaby odrobinę mniejszy model (ZA12).



W przypadku ZA13 vs EC2 vs FK2 (tutaj bazujemy na odczuciach jakie jedynie zapamiętaliśmy z kontaktu z jej kształtem), różnice w chwycie są również znaczące. FK2 zawsze wydawała nam się za wąska, aby czymkolwiek innym niż claw grip ją chwycić i to raczej w przypadku dłoni mniejszych niż 18.5 cm. EC2 jest rewelacyjną fingertipową konstrukcją i mówiąc szczerze, z tej trójki jest zdecydowanie najwygodniejsza pod taki chwyt. Natomiast na ZA13, dłoń ułożona w sposób fingero/claw grip (inaczej płaski claw grip) dawała poczucie bardzo dobrej kontroli nad gryzoniem. Myszka bardzo fajnie wpasowuje się w dłoń, więc i wygoda stoi tu na wysokim poziomie. Jedynie trzeba przywyknąć do drobnej wypustki na przodzie pod palcem serdecznym. Jest ona również powodem dla którego czystym, "ostrym" claw gripem gorzej się ją trzyma.


4. Precyzja

Zastosowano tu optyczny sensor Pixart PMW3310DH. Jego kalibracja praktycznie nie różni się od tej z serii FK i EC-A - nie da się jej absolutnie nic złego zarzucić. Znany bug sensora 3310 jest tu praktycznie nie do wywołania, akceleracja pozytywna jest nie do zauważenia, a feeling jak to w produktach Zowie, jest perfekcyjny.

Odpowiednia podkładka pod myszkę i LOD (Lift-off Distance) – sensor działa perfekcyjnie na wszystkich materiałowych oraz plastikowych podkładkach (poza Natec M33 Robot na której się gubi).

Są 3 tryby ustawienia LOD, które zmieniamy poprzez przytrzymanie odpowiednich przycisków myszki w trakcie podpinania kabla do portu USB w komputerze.

1). pod materiałowe (średni lod) - należy przytrzymać tylny boczny + lewy główny.
2). pod plastikowe (najniższy lod) - należy przytrzymać tylny boczny + prawy główny
3). uniwersalny (najwyższy lod) - należy przytrzymać tylny boczny + oba główne

Standardowo dla wszystkich myszek od Zowie - ze względu na dosyć cienkie ślizgacze zalecamy używać podkładek cienkich (np. Logitech G240, SS Qck+), twardych jak praktycznie wszystkie hybrydowe lub mocno elastycznych (np. Zowie G-SR, Razer Goliathus lub Natec M11). Według nas ślizgacze myszek Zowie lepiej pasują do materiałowych podkładek niż do plastikowych.

Przy doborze odpowiedniego poziomu LOD trzeba mieć na uwadze, że korzystając z podkładek materiałowych i wybierając tryb "plastikowe", lod może być za niski, aby myszka w ogóle się poruszała. Co więcej na większości podkładek plastikowych okazuje się, że tryb "plastikowe" jest również zbyt niski do prawidłowego działania myszy.

Predykcja – brak.

Polling rate – wszystkie wartości są stabilne.

Jittering (nie wywołany czynnikami zewnętrznymi) – praktycznie brak (minimalne objawy można zaobserwować jedynie przy 3200 dpi).

kliknij, aby powiększyć

Interpolacja – brak.

Maksymalna szybkość – maksymalna szybkość waha się pomiędzy 3.4 do 3.8 m/s (zarówno na materiałowych jak i plastikowych). Jedynie maksymalnie szybkie ruchy są w stanie wywołać akcelerację negatywną, która objawi się w postaci lekko zwalniającego kursora. Nie jest to jednak w żadnym stopniu powód do obaw, gdyż podczas normalnego grania praktycznie nie da się tego wywołać.

Poniższe wykresy przedstawiają maksymalnie szybki, pojedynczy ruch ręką. Z osi Y można odczytać maksymalną szybkość jaką osiąga sensor na danej podkładce (klikając w zdjęcie można powiększyć obrazek).

max speed

maksymalna szybkość na podkładce Zowie G-SR.

maksymalna szybkość na podkładce plastikowej Roccat Raivo

maksymalna szybkość na podkładce Roccat Raivo


Akceleracja
pozytywna – praktycznie zerowa.


5. Jakość wykonania: obudowa, kabel, ślizgacze, wnętrze

Obudowa: materiał którym jest pokryta jest dokładnie taki sam jak w myszce Zowie FK1. Jest to matowy i lekko szorstki plastik, który w dotyku przypomina coś a'la utwardzany papier. Cała konstrukcja wydaje się solidna i trwała. Ślady palców widoczne są jedynie z bliska. U pewnej grupy osób wywoływała lekką potliwość dłoni, nie było to jednak uciążliwe w takim stopniu, aby osłabić nasz chwyt. W obudowie nie ma zbyt wiele szczelin, w których mógłby gromadzić się bród. Dodajmy jeszcze, że sama konstrukcja obudowy (poza kształtem) jest również identyczna jak w FK1.

Kabel: gumowy, lekki i dosyć miękki. We wszystkich modelach ma średnicę 3 mm i długość - 2m. Trzeba zaznaczyć, że spora część graczy low sens woli tego rodzaju kable, gdyż znacznie mniej krępują ruchy niż te z oplotem. Nigdy nie mieliśmy problemów z wytrzymałością kabli w myszkach Zowie.

Ślizgacze (teflonowe): standardowe dla wszystkich modeli Zowie – wysoka jakość, o dużej powierzchni, bardzo cienkie i o jednolitym, zrównoważonym ślizgu. Zalecamy używanie bardziej sprężystych lub twardszych podkładek, dzięki temu, możemy cieszyć się rewelacyjnym ślizgiem. W przypadku miękkich podkładek, po dociśnięciu myszki do powierzchni, spód może o nią ocierać. W pudełku otrzymujemy dodatkowy komplet.

Wnętrze: jest dokładnie takie samo jak w myszce Zowie FK1. Aby dostać się do wnętrza trzeba odkręcić 4 śrubki znajdujące się pod ślizgaczami (2 z przodu, 2 z tyłu) - tu uwaga, przy skręcaniu lub rozkręcaniu mogą lekko popękać miejsca do których wkręcamy śrubki. Nie zauważyliśmy na szczęście, aby gorzej się przez to trzymała obudowa lub miało to na coś jakikolwiek negatywny wpływ. Wnętrze chociaż wygląda skromnie to z doświadczenia wiemy, że rzadko kiedy coś się tu psuje. Tak samo jak w wersji FK1, pod wszystkimi przyciskami użyto przełączników Huano - czerwonych i niebieskich oraz własnej konstrukcji scrolla. Za poprawną współpracę poszczególnych elementów odpowiada mikro-kontroler CYPRESS enCoRE III (specyfikacja).


6. Przyciski i scroll

PRZYCISKI

Jak w większości symetrycznych myszek, boczne przyciski znajdują się po obu stronach obudowy. W momencie korzystania z myszki tylko te po jednej stronie mogą być aktywne. Poprzez przytrzymanie odpowiednich przycisków w trakcie podłączania myszki możemy wybrać czy chcemy aktywować profil dla prawo (PPM + środkowy) czy dla lewo ręcznych (LPM + środkowy).
Poprawiono problem z zapadającymi się, "gumowatymi", wolnymi przyciskami jakie były w serii EC i częściowo w FK - teraz są ostre, szybkie i wyraźne. W przeciwieństwie do myszki FK1, boczne są większe i znacznie łatwiej z nich korzystać kciukiem. Ma to jednak też swoje minusy, gdyż niektórzy (w zasadzie tylko przy mocniejszym claw gripie i na ZA11 oraz przy ułożeniu palców w sposób 1+3+1 na obu modelach) przypadkiem naciskali je małym palcem. Chociaż są nieaktywne to może to trochę denerwować. Jest jednak na to rada, gdyż panel z bocznymi przyciskami można wyciągnąć po rozkręceniu myszki (jak na zdjęciach w punkcie wyżej). Pozostaje co prawda po nich szpara, którą jednak da się zwyczajnie zakleić. Dla uspokojenia powiemy, że większość nie miała z bocznymi żadnych problemów.
Poglądowe zestawienie szybkości rejestrowania kliku w myszce Zowie ZA (oba recenzowane modele mają taką samą szybkość kliku) w stosunku do innych, dostępne jest pod >>tym linkiem<<.

  • 2 główne: znajdują się pod nimi przełączniki Huano niebieskie. Chociaż ten sam model znajduje się w FK1 i EC1-A to wyraźnie czuć poprawę w kliku. Praktycznie każdemu klik ten bardzo się podobał. Być może ma na to wpływ inny profil myszki i miększy, elastyczniejszy plastik przycisków. Dźwięk kliku obu przycisków lekko się różni.
    • ocena kliku - 4/5 *(5 to najlepsze)
    • miękkość - 4/5 *(5 to najsztywniejsze)
    • głośność - 3/3 *(3 to najgłośniejsze)
  • 2 boczne (po obu stronach są identyczne): są to przełączniki Huano czerwone.
    • ocena kliku - 3/5
    • miękkość - 3.5/5
    • głośność - 3/3
  • przycisk do zmiany dpi znajduje się na spodzie obudowy i nie ma producenta (jest to typowy mały, płaski przełączniki typu SMD Tactile).

SCROLL

  • Przycisk "na kółeczku" to Huano czerwony.
    • ocena kliku - 3/5
    • miękkość - 3.5/5
    • głośność - 3/3
  • 24 stopniowy scroll jest autorską konstrukcją Zowie. Jest praktycznie taki sam jak w modelu FK1, z tą różnicą, że jest trochę wyżej osadzony. Działa bardzo płynnie, podczas przekręcania wydaje głośny odgłos. Każdy „schodek” jest dobrze zaakcentowany. Trzeba się jednak przyzwyczaić, że przekręcając scrolla jest z 1mm luzu zanim wskoczy następny ząbek, przez co przeskok wydaje się trochę wolny. Może się sporadycznie zdarzyć, że go nie dokręcimy (pozostanie pomiędzy ząbkami), co spowoduje samoczynne przeskoczenie podczas szybkiego, gwałtownego ruchu. Warto jeszcze zaznaczyć, że na białym scrollu dosyć szybko będzie widoczny brud.

7. Oprogramowanie i podświetlenie

Myszka jest typu plug & play, czyli nie posiada sterowników. Do tego żaden widoczny element nie jest podświetlany. Dpi zmieniamy przyciskiem na spodzie myszki. O wybranym poziomie informuje nas kolor lampki (znajdującej się tuż nad przyciskiem dpi): 400dpi - czerwony, 800dpi - fioletowy, 1600dpi  - niebieski, 3200dpi - zielony. Zmiana polling rate, lod oraz przełączanie trybu prawo/lewo ręcznego odbywa się poprzez przytrzymywanie odpowiednich przycisków podczas podpinania myszki do komputera.


8. Competitive gaming (ocena pod kątem rywalizacji w sieciowych grach F/TPS: CS:GO, Battlefield 4, APB:Reloaded oraz RTS: Warcraft 3:TFT - test na micro arenach i MOBA: DOTA 2)

Zaczniemy od tego, że jest to pierwsza myszka Zowie, na której świetnie gra się również w RTS'y. We wcześniejszych wersjach, klik praktycznie to uniemożliwiał. Wyraźne, szybkie przyciski wreszcie zapewniają możliwość wykonywania bezproblemowo setek kliknięć na minutę. Z racji na swój rozmiar, model ZA13 uważamy za wręcz stworzony pod RTS'y i MOBA (o ile ktoś nie potrzebuje programowalnych przycisków). To co charakteryzuje całą serię (jak i poprzednie) to rewelacyjny sensor, który doskonale sprawdzi się w każdej grze, oferując perfekcyjne osiągi. Wydaje nam się, że każdy może znaleźć odpowiedni dla siebie rozmiar, a w razie czego szybko się przyzwyczaić do nowego. To co jest również charakterystyczne dla wszystkich myszek Zowie to wygodny kształt, świetna stabilność i bardzo dobrze dobrana waga. Wszystko to przekłada się na pewną i łatwą kontrolę nad gryzoniem. W grach FPS myszki Zowie zawsze sprawdzały i sprawdzają się rewelacyjnie, pomimo pewnych niedociągnięć. Jedno z nich poprawiono, czyli przyciski. Pozostał tylko scroll do którego trzeba się przyzwyczaić, bo zachwycić... nikogo nie zachwyci.

Ocena w kategorii competitive gaming (pod wszystkie rodzaje gier) – 5/5


9. Podsumowanie

Fenomen myszek Zowie polega na tym, że z wyglądu kompletnie na zwracają na siebie uwagi, wręcz "bije" od nich prostotą, a mimo to, dla wielu producentów są niedoścignione pod kątem osiągów i wygody. Patrząc na najnowszą serię ZA, to podstawową różnicą w stosunku do serii EC i FK, jest oczywiście kształt i znacznie poprawiony klik. Po raz pierwszy dano graczom wybór między trzema rozmiarami tej samej myszki. Zapewnia to wybór urządzenia praktycznie pod każdą wielkość dłoni. Niestety scroll nie uległ poprawie i ciągle trzeba się do niego jakoś przyzwyczaić. Charakterystycznym elementem dla myszek Zowie jest perfekcyjnie skalibrowany sensor i nie inaczej jest tutaj - wręcz ciężko sobie wyobrazić, aby mogło być lepiej. Bazując na ocenie trwałości posiadanych przez nas produktów tego producenta, o poziom jakości serii ZA jesteśmy spokojni.
Na myszki firmy Zowie można patrzeć z dwóch perspektyw. Pierwszej, czyli gracza niedzielnego, który będzie tu widział nic innego jak zbyt proste, mało funkcjonalne i drogie myszki. Drugiej, czyli gracza doświadczonego, żądnego zwycięstw, który doskonale zdaje sobie sprawę, że nic poza tym co dostajemy w myszkach od Zowie, nie jest tak naprawdę potrzebne, aby rywalizować na najwyższym poziomie w sieciowych rozgrywkach. Co więcej, to właśnie sensor, kształt, jakość i przyciski powinny być tym za co możemy zapłacić spore sumy. Nie bez powodu, głównym sloganem firmy Zowie jest - "Be serious, it's not just a game".

Cena w dniu publikacji - 249 zł. Sprawdź aktualną cenę modeli tutaj: ZA11, ZA12, ZA13.

Ocena
w skali od 0 do 5 (gdzie 5 to najlepiej) oraz biorąc pod uwagę cenę myszki
  • kształt - 5
  • waga - 5
  • sensor - 5
  • jakość - 4
  • powierzchnia - 3.5
  • przyciski - 4
  • scroll - 3.5
  • ślizgacze - 4.5
  • przewód - 5
_
wyroznienieTG-PL

42 myśli nt. „Zowie ZA11 i ZA13

  1. Posiadam ZA12 zakochałem się ,ruchy płynne kształt waga .(Kształtem przypomina Sensei lecz o 1.5mm jest mniejsza a szkoda ) Jedynie ten scroll omg tak jak by dzieci Jerrego robiły ten scroll jk. xD No i myszka do cichych
    nie należy .To mój pierwszy produkt Zowie jak na razie odrzucam wszystkie SS i zostaje przy Zowie ( ech szkoda ze tak drogo xD )

  2. Witam, posiadam jedna z tych myszek i chyba mam z nią problem.
    Nie znam się za bardzo ale jeżeli mam ustawiony poling rate 1000hz to w programie mouserate nie ma mowy żeby wylecialo np. do 1400hz, true?
    u mnie przy szybkich ruchach tak jest. 400 dpi&1000hz
    pozdrawiam.

Dodaj komentarz