SteelSeries Rival 650

Spis treści
1. Specyfikacja
2. Opis poszczególnych części i testy
3. Oprogramowanie i podświetlenie
4. Galeria
5. Podsumowanie i ocena


Według producenta myszka jest w pełni kompatybilna ze wszystkimi systemami Windows oraz Mac.
Myszka była testowana przy: szybkość wskaźnika 6/11 oraz z wyłączoną akceleracją (bez zwiększenia precyzji wskaźnika).
Competitive gaming w podsumowaniu stanowi ocenę pod kątem rywalizacji w wymagających sieciowych grach FPS i RTS.

>objaśnienia pojęć użytych w recenzji<



1. Specyfikacja

  • sensor optyczny: TrueMove3,
  • drugi wspomagający sensor do detekcji LOD
  • zakres dpi: od 100 do 12000 (z możliwością konfiguracji poprzez sterowniki),
  • maksymalna szybkość: ~8.89m/s (rzeczywista ~6m/s)
  • bezprzewodowa,
  • możliwość podpięcia kabla,
  • 7 przycisków + scroll,
  • teflonowe ślizgacze,
  • pod dwoma głównymi przyciskami - przełączniki SteelSeries @Omron,
  • podświetlenie RGB,
  • opóźnienie kliku ~5 ms, LOD od ~0.5 do ~1.4mm
  • sterowniki,
  • wymiary: 131 x 69 x 43 mm, szerokość przycisków to 25.6 mm,
  • waga bez kabla ~121 do 153g (system ciężarków),
  • cena: 549 zł

2. Opis poszczególnych części i testy

Kształt:
Rival 650 jest kopią Rivala 600. Różnic w kształcie nie ma żadnych, co jak dla nas jest jak najbardziej plusem. Jako, że na rynku nie ma zbyt dużo większych myszek, to cieszymy się, że nic pod tym względem nie zmieniano.
Myszka jest profilowana pod prawą dłoń. Z kształtu bardzo przypomina trochę większego Rivala 310. Chociaż na myszce widać różnego rodzaju wgłębienia, żłobienia, to praktycznie w ogóle nie czujemy ich w dłoni - wszystko jest doskonale wygładzone i wyprofilowane. Prawy bok jest nieznacznie nachylony w sposób "\" (bliżej mu kąta prostego) oraz posiada sporo miejsca na palec serdeczny i mały. Krawędzie są bardzo dobrze zaokrąglone. Myszka rewelacyjnie wypełnia nam dłoń. Patrząc od góry, lewy bok posiada niewielkie wgłębienie w kształcie - ")", co pozwala na komfortowe ułożenie kciuka.  Kształt sprzyja ułożeniu dłoni w sposób palm-grip (ewentualnie mieszanka palma z claw-gripem) wraz z ułożeniem palców w sposób 1+2+2. Myszkę można szczególnie polecić użytkownikom z rozmiarem dłoni powyżej 18 cm.
Dokładne wymiary myszki dostępne są >tutaj<.

Waga:
Waga myszki bez ciężarków i opcjonalnego kabla wynosi ~121g. Jest to już dosyć sporo (przypominamy, że wersja na kablu ważyła ~96g). Nie da się ukryć, że trzeba po prostu lubić cięższe myszki. Waga jest rozłożona po równo. Myszka jest w pełni stabilna i doskonale wyważona co trochę niweluje i rekompensuje wysoką wagę. Osoby, które chcą zwiększyć wagę mają do dyspozycji 8 ciężarków po 4 gram każdy (maksymalnie Rival 650 może ważyć 153g). Ciężarki możemy umieszczać po 4 na każdej stronie. Co ważne, z ciężarkami myszka dalej posiada równo rozłożoną wagę. Wstawiamy je pod boczne panele, które trzymają się na magnesach.

Powierzchnia:
Góra myszki (wraz z przyciskami) pokryta jest gumo-podobnym tworzywem, który jest bardzo przyjemny dla dłoni i do tego nie jest śliski. Mało kto odczuwał na nim wzmożoną potliwość, niemniej było kilka osób, które raportowały taki problem. Boki wykonano z "chwytnego", miękkiego i bardzo przyjemnego w dotyku silikonu, który bardzo dobrze przeciwdziała ślizganiu się palców i nie wzmaga potliwości. Większości z nas powierzchnia ta bardzo się podobała. Minusem górnej warstwy jest fakt, że pozostają na niej trudno zmywalne odciski palców. Nie ma tu różnic w stosunku do Rivala 600.

Bezprzewodowość:
Podpinamy nadajnik do portu USB, który po chwili łączy się z myszką. Na jej spodzie znajduje się włącznik. Myszka posiada akumulator, który w pełni naładowany pozwala na korzystanie z niej przez ok. 24h. W praktyce po ok. 2 dniach korzystania z niej trzeba było ładować akumulator. Co ciekawe, myszka ładuje się niezwykle szybko i autentycznie po ok. 15-20 minutach mamy znowu możliwość gry przez kolejne kilka godzin w trybie bezprzewodowym.  Myszka może działać do ok. 10 metrów od odbiornika (o ile nie ma po drodze jakiejś bariery, która mogłaby zakłócać sygnał). Myszka wchodzi w stan uśpienia od 1 do 20 minutach (konfigurowalne w sterownikach). W zestawie dostajemy jeszcze przejściówkę służącą wraz z kablem jako przedłużenie sygnału (jest to przydatne jeżeli nasz komputer jest dosyć daleko od miejsca w którym korzystamy z myszki)
Jeżeli akurat przyjdzie nam potrzeba podpięcia kabla, a nie chcemy przerywać sobie gry to do dyspozycji mamy taki sam przewód jaki jest w Rivalu 600, czyli gumowy, bardzo elastyczny i dosyć ciężki. Ma średnicę 2.9 mm i długość ~2 m. Zakończony jest wtykiem USB. Do myszki podpinamy go wtykiem mini-usb. Dzięki temu bardzo prosto jest go wymienić, można użyć np. kabla z ładowarki od telefonu i też będzie działać. Podczas ruchów niestety daje o sobie znaki, na szczęście z racji na swoją sporą elastyczność nie krępuje znacząco ruchów. U wylotu, kabel wychodzi skierowany lekko do góry i nie powoduje ocierania o podkładkę.

Ślizgacze:
Na spodzie znajdują się trzy
kawałki teflonu (jedne duży, dwa średniej wielkości). Pod kątem ślizgu są one identyczne jak w myszce Rival 600. Mają bardzo dobrze zaokrąglone krawędzie. Są wysokie (~0.8 mm) więc spód nie ociera o podkładkę. Zapewniają dosyć gładki, wolny i równy ślizg, będąc przy tym dobrze wyczuwalnymi. Bardzo nam się spodobały te ślizgacze. Nie są jednak zbyt żywotne, widać że szybko się wycierają. Nam udało się je odkleić i przykleić z powrotem bez ich uszkodzenia.

Przyciski:
Myszka posiada 7 przycisków (wszystkie są programowalne). Główne naciska się ze średnio-dużym oporem, są niezwykle wyczuwalne, bardzo chrupkie i bardzo sprężyste. Można je bardzo szybko i efektywnie wciskać. Nie zdarzyły nam się przypadkowe wciśnięcia, jak również dla nikogo z nas, przyciski nie były za twarde (pomimo, że do najlżejszych nie należą). Są identyczne jak w Rivalu 600. W skali od 0 do 5*, przyjemność kliku ocenilibyśmy na 5 (*gdzie 5 to najlepiej), sztywność kliku na 4/5, a głośność określilibyśmy jako średnią - 2/3. W naszym egzemplarzu lewy i prawy są identyczne w kliku, ale nieznacznie różne w dźwięku. Bardzo nam się podoba, że zastosowano rozdzielone przyciski, co jak widać ma wpływ na poprawę kliku. Głębokość kliku jest doskonale dobrana. Przyciski nie cierpią na niechciane zjawisko nazywane "overtravel" (gdzie po kliku, przycisk jeszcze się zapada). Konstrukcja całego przycisku sprawia, że ich twardość jest tutaj znaczną zaletą.
Dwa boczne przyciski są bardzo łatwo dosięgalne. Klik jest bardzo wyczuwalny, dobrze odbija i przy tym aktywują się z optymalną siłą. Naszym zdaniem są to jedne z lepszych bocznych przycisków jakie widzieliśmy.
Trzeciego przycisku bocznego (ten najdalej wysunięty) nie da się praktycznie dosięgnąć w trakcie grania. Klik ma podobny do pozostałych bocznych.
Przycisk na scrollu jest średnio twardy. Jego naciskanie nie powoduje przypadkowego przekręcania. Jest bardzo dobrze wyczuwalny. Z powodzeniem można z niego korzystać.
Przycisk do zmiany dpi działa jak należy i nie widzimy z nim żadnych problemów (podczas grania jest go trudno sięgnąć, ale bynajmniej nie jest to żaden minus, w końcu przyciski te są celowo tak umiejscawiane). Stanowi on jednak jedyną różnicę w stosunku do Rivala 600. Tutaj przycisk ten nie jest przyjemny w klikaniu, gdyż przypomina wciskający się kapsel od napoju Frugo.

Opóźnienie kliku przycisków głównych wynosi ~5 ms. Wynik jest bardzo dobry.

Scroll:
24 stopniowy scroll jest osadzony na średniej wysokości, łatwo jest go sięgnąć i nie ma obawy przed przypadkowym zahaczeniem. Podczas przekręcania stawia średni opór. Przeskok jest całkowicie płynny, dosyć cichy i bardzo wyrazisty. Stopnie są bardzo dobrze zaakcentowane. Jest to bardzo dobry element tej myszki. Identyczny jak w Rivalu 600.

Sensor:
Myszka posiada dwa sensory. Główny i pomocniczy. Ten drugi odpowiada tylko za LOD, dzięki czemu pozwala na bardzo precyzyjną kalibrację tego współczynnika oraz gwarantuje, że podczas podnoszenia i kładzenia kursor nie będzie się poruszać - dodamy, że działa to wyśmienicie. Jako główny zastosowano tutaj znany nam już z modeli Rival 600, Rival 310 i Sensei 310, sensor optyczny TrueMove3. Chociaż jest on zrobiony na bazie Pixart'owego PMW3360 to SteelSeries po swojemu go ulepszył (własny SROM i firmware). Według specyfikacji nie posiada żadnego opóźnienia i akceleracji czyli dokładnie odzwierciedla nasze ruchy w stosunku 1 do 1. Posiada niezwykle przyjemny feeling, jest niebywale wyrazisty i responsywny. Cechuje się bardzo wysokimi prędkościami maksymalnymi oraz świetną współpracą z podkładkami. Sensor ulokowany jest prawie że centralnie.

Odpowiednia podkładka pod myszkę i LOD (Lift-off Distance) – na wszystkich podkładkach jakie posiadamy (patrz tutaj) sensor działał bez zarzutu oraz posiadał LOD na poziomie 0.5 do ~1.5 mm w zależności od ustawienia w sterownikach i podkładki (0.5 mm da się ustawić tylko dla materiałowych). Ze względu na stosunkowo wolne ślizgacze, dobrze jest zestawiać myszkę z szybszymi podkładkami. Zaobserwowaliśmy tutaj zjawisko pewnej autokalibracji, czyli LOD po zmianach w sterownikach wymaga od nas poruszania myszką po danej powierzchni, aby się dostosował. Najlepiej widać to gdy korzystając z materiałowej podkładki podmienimy ją na plastikową. Myszka nie będzie wtedy reagować, gdy mamy ustawiony pasek LOD na niskim poziomie. Jednak gdy zmienimy go na wysoki poziom i poruszamy chwilę myszką na plastikowej podkładce, a następnie ustawimy LOD na najniższy poziom to kursor ciągle będzie działać. Warto jeszcze zaznaczyć, że na plastikowych podkładkach praktycznie nie widać różnicy między najniższym poziomem LOD a najwyższym.

Dpi – dane podane przez producenta nie odbiegają od naszych pomiarów (+/- 20 dpi, czyli standard oraz +/- 200 dpi dla wartości powyżej 5000, będące błędem pomiarowym). Wszystkie wartości są natywne, czyli realnie osiągane przez sensor. Do wyboru mamy zakresy od 100 do 12000 dpi z przeskokiem co 100 dpi. Dpi ustalamy w sterownikach.

Jittering (nie wywołany czynnikami zewnętrznymi) – jitter praktycznie nie występuje. Ciekawym zjawiskiem jest fakt, że na plastikowych powierzchniach jitter jest praktycznie taki sam jak na materiałowych. Ciągle jednak nie zaleca się wysokich dpi, gdyż sensor wyłapuje mankamenty powierzchni, co w skali pojedynczych pikseli może powodować drobne zaburzenia. 

Predykcja – brak.

Interpolacja – brak.

Maksymalna szybkość – maksymalna szybkość jaką udało nam się osiągnąć to ~6 m/s (mierzone na Roccat Taito 2017 XXL), co jest trochę poniżej wartości jaką ten sensor powinien osiągać. Niemniej, w praktyce nierealnym jest wywołanie akceleracji negatywnej. Przypominamy, że sensor wg producenta powinien móc osiągać prędkości rzędu 8.89 m/s (350 IPS). Nie ma znaczenia czy korzystamy z myszki podpiętej kablem czy bezprzewodowo. Różnice w maksymalnej szybkości jak i zachowanie sensora inne niż w Rivalu 600 może wynikać z użytego tutaj innego mikro-kontrolera, którego najwidoczniej gorzej skalibrowano. Być może kiedyś wyjdzie update firmware, który to poprawi.

Poniższe wykresy przedstawiają maksymalnie szybki, pojedynczy ruch ręką. Z osi "Y" można odczytać maksymalną szybkość jaką osiąga sensor na danej podkładce. Niebieskie punkty pokazują poziom spójności przesyłu danych (polling rate consistency) - im bardziej kropki odbiegają od głównej linii, tym jest mniejsza spójność, co pośrednio prowadzi do występowania zjawiska smoothingu.

500Hz z kablem

500Hz wireless

1000Hz z kablem

1000Hz wireless

Polling rate – o ile wszystkie wartości są stabilne (125, 250, 500 oraz 1000Hz) tak przy 1000Hz w wersji bezprzewodowej możemy zaobserwować ogromną niespójność w przesyle danych. Najwidoczniej proces przesyłu bezprzewodowego danych nie jest przystosowany do próbkowania dla 1000Hz. 

Smoothing i Feeling – smoothing nie występuje, a przynajmniej nie da się go odczuć dla 500Hz. Przy 1000Hz w wersji bezprzewodowej niektórzy stwierdzali, że może być odczuwalny. Feeling jest wyśmienity - nie było wśród nas osoby, której by się nie spodobał, aczkolwiek większość z nas wolała korzystać z myszki ustawionej na 500Hz.

Akceleracja pozytywna – brak.

Jakość:
Pod tym względem jest to praktycznie kopia Rivala 600. Wszystko jest w pełni dopracowane - żadnych luzów lub niedopasowań (mamy nadzieję, że większość egzemplarzy jest właśnie taka). Użyte materiały wydają się najlepszej jakości. Nawet odpinane boczne panele na pierwszy rzut oka w ogóle nie przypominają odpinanych - czuć jakby były integralną częścią obudowy. Podpinany kabel pomimo, że nie ma oplotu wydaje się całkiem wytrzymały. Wtyk do niego, również nie budzi w nas żadnych obaw. Po rozkręceniu myszki (należy odkręcić 4 śrubki znajdujące się pod ślizgaczami) widać nowoczesną, rozbudowaną, o świetnej jakości PCB. Jakość montażu wszelkich komponentów i lutowania jest bardzo dobra. Samo wykonanie całego wnętrza budzi podziw. Absolutnie nie ma się do czego przyczepić. Widać, że producent postawił na komponenty z wysokiej półki. Scroll jest doskonale osadzony i nie kiwa się na boki. Soczewka tak samo. Bezprzewodowość działa bez zarzutów.

Po kilkuset godzinach spędzonych w różnego rodzaju grach nie zanotowaliśmy żadnych problemów z działaniem, któregokolwiek komponentu.

  • Pod głównymi przyciskami użyto autorskich przełączników o żywotności 60 mln kliknięć (obstawiamy, że podwykonawcą jest Omron).
  • Pod 3 bocznymi zastosowano przełączniki micro TTC (160 series) o żywotności 1 mln kliknięć.
  • Przełącznik pod scrollem jest nieznanej firmy (obstawiamy 1 mln kliknięć).
  • Scroll jest firmy ALPS - taki sam jak w Rivalu 600, Rivalu 310 i Sensei 310.
  • Pod przyciskiem dpi znajduje się mini przełącznik Kailh'a o żywotności prawdopodobnie 500 tyś kliknięć.
  • Za poprawną współpracę poszczególnych elementów odpowiada zaawansowany 32-bitowy mikrokontroler firmy STMicroelectronics (specyfikacja).
  • Soczewka jest oryginalna Pixarta.
  • niestety nie wiemy, kto jest producentem drugiego wspomagającego sensora.

3. Oprogramowanie i podświetlenie

Do pobrania z oficjalnej strony producenta: steelseries.com. Podczas testów korzystaliśmy z wersji software 3.13.3 oraz firmware 1.24.0.0

Sterowniki działają bardzo płynnie i nie obciążają systemu. Nie mają wpływu na działanie sensora. Myszka zapamiętuje tylko częściowo ustawienia (nie działają makra i profile). Chcąc korzystać z wszystkich opcji musimy mieć włączone sterowniki. Aby móc przenosić swoje ustawienia między wieloma komputerami jesteśmy zmuszeni zarejestrować się w "chmurze" od SteelSeries. W sterownikach możemy również zobaczyć poziom naładowania baterii.

Możemy tworzyć własne profile, które następnie można ustawić, aby włączały się automatycznie w zależności od uruchomionego programu (np. do gry w CS będzie jeden profil, do obsługi internetu inny profil).

Oprogramowanie SteelSeries Engine 3 umożliwia nam:

  • dowolne zaprogramowanie 7 przycisków i scrolla (dostępny jest cały szereg różnych opcji),
  • tworzenie wielu profili,
  • zmianę dpi w zakresie od 100 do 12000dpi,
  • zmianę koloru podświetlenia,
  • zmianę polling rate,
  • update firmware,
  • ustawienie poziomu dodatkowej akceleracji,
  • ustawienia wartości LOD,
  • kontrolę predykcji,
  • ustawienie czasu uśpienia myszki,
  • tworzenie makr.

W edytorze makr możemy ustawiać interwał czasowy pomiędzy wciśnięciami, nagrywać przyciski z klawiatury oraz myszki oraz wybrać sposób powtarzalności makra (są dostępne wszystkie najpopularniejsze opcje). Możemy nagrać do 60 akcji.

To na co warto zwrócić uwagę to bardzo ładne podświetlenie, jest ono bardzo wyraźne, kolory są żywe i mocne. Światło nie razi, ale brakuje opcji jego regulacji. Warto zaznaczyć, ze w wersji sterowników z którą testowaliśmy urządzenie nie działał podgląd zmiany podświetlenia - za każdym razem trzeba było wyłączać sterowniki, aby widzieć własne ustawienia. Do wyboru mamy kilka trybów wyświetlania (widocznych na powyższym obrazku). Możemy ustalać kolor i sposób wyświetlania dla aż 8 odrębnych sekcji.


4. Galeria

kliknij w zdjęcie, aby powiększyć


5. Podsumowanie i ocena

Patrząc na Rivala 650 można odnieść wrażenie, że jest to kopia poprzedniej wersji 600'tki. Prawdę powiedziawszy tak jest praktycznie niemal pod każdym względem poza nowością w postaci bezprzewodowości - działa ona bez jakichkolwiek zarzutów. Nie zauważyliśmy żadnego opóźnienia, ani przerywania sygnału. Dostajemy tutaj faktycznie możliwość korzystania z opcji bezprzewodowej na równi dobrze działającej jakbyśmy korzystali z kabla. To, że nic z podstawowych rzeczy nie zmieniono uznać należy za ogromny plus, gdyż zmieniać tam praktycznie nie było co. Kształt jest fenomenalny zwłaszcza dla osób o większych dłoniach i pod palm gripa, pokrycie jest jednym z najprzyjemniejszych jakie spotykamy w myszkach, ślizgacze są wysokie i zapewniają dobrą kontrolę i gładki ślizg, przyciski mogą być wzorem dla innych producentów, scroll jest perfekcyjny, sensor sprawuje się doskonale (o ile zaakceptujemy korzystanie z 500Hz). Jakość tej myszki to najwyższa półka i w pełni usprawiedliwia cenę. Jedyne co znacząco się zmieniło i co jest skutkiem bezprzewodowości, to znacznie większa waga. Jeżeli zdecydujemy się na ten model to trzeba być świadomym tego, że 121g to nie jest mało i trzeba po prostu lubić tak ciężkie myszki. Jeżeli jednak chcielibyśmy jeszcze bardziej dociążyć gryzonia to mamy do dyspozycji bardzo dobrze rozwiązany system ciężarków. Sterowniki są bardzo łatwe w obsłudze i posiadają praktycznie wszystkie niezbędne funkcje. Na pewno na uwagę zasługuje tu podświetlenie, które oferuje mnogość opcji do personalizacji.
Resumując, myszka Rival 650 jest kolejnym udanym produktem od SteelSeries jaki w ostatnim czasie pojawił się na rynku. Każdemu komu nie jest straszna dosyć wysoka waga urządzenia, kto preferuje duże myszki i kto che się uwolnić od kabla, możemy z czystym sumieniem polecić ten model.

Cena w dniu publikacji - 549 zł. Sprawdź aktualną cenę tutaj.

Ocena
w skali od 0 do 5 (gdzie 5 to najlepiej) oraz biorąc pod uwagę cenę myszki (stan na 12.2018)
  • kształt - 4.6
  • waga - 3*
  • powierzchnia - 4.8
  • bezprzewodowość - 4.6
  • ślizgacze - 4.8
  • przyciski - 5
  • scroll - 5
  • sensor - 4.9
  • jakość - 4.8
  • sterowniki - 4.6
  • competitive gaming – 4.7/5
_

*ocena bez ciężarków. Osoby które wolą cięższe myszki za ocenę mogą przyjąć nawet 5


Wszystkie osoby poszukujące myszki i nie posiadające doświadczenia w tym dziale, zachęcamy do skorzystania z naszego poradnika >klik<.


Pytania odnośnie recenzji prosimy zadawać na tym forum.