Logitech G Pro

Spis treści
1. Specyfikacja
2. Waga, wielkość, kształt, powierzchnia
3. Precyzja
4. Jakość wykonania: obudowa, kabel, ślizgacze, wnętrze
5. Przyciski i scroll
6. Oprogramowanie i podświetlenie
7. Competitive gaming
8. Podsumowanie


Myszka była testowana na Windows 7, 8 i XP z którymi jest w pełni kompatybilna. Szybkość wskaźnika: 6/11 oraz z wyłączoną akceleracją (bez zwiększenia precyzji wskaźnika).

>>Objaśnienia pojęć użytych w recenzji<<

1. Specyfikacja

  • sensor optyczny: Pixart PMW3366DM,
  • zakres dpi: od 200 do 12000 (przeskok co 50),
  • polling rate: 125/250/500/1000Hz,
  • maksymalna szybkość ~7.62 m/s (wg specyfikacji sensora),
  • pleciony kabel o długości ~2.10 m,
  • 6 przycisków + scroll,
  • pod dwoma głównymi przyciskami - przełączniki Omron,
  • sterowniki,
  • wymiary: 116 x 49-62 x 38 mm, waga 84 g (bez kabla)
  • cena: 339 zł

2. Waga, wielkość, kształt, powierzchnia

Wymiary myszki to: długość - 116 mm x szerokość - 49 mm w najszerszym miejscu u podstawy (62 mm w najszerszym miejscu całej myszki) x wysokość - 38 mm. Natomiast szerokość przycisków to ~22.5 mm. Myszka jest symetryczna, więc mogą ją używać osoby prawo i lewo ręczne. Niemniej, umiejscowienie bocznych przycisków tylko po lewej stronie faworyzuje prawo ręcznych. Jest to zdecydowanie model claw gripa lub fingero-claw'a (na czystym fingertipie nie jest zbyt wygodnie). Sugerowany układ palców to zarówno 1+2+2 jak i 1+3+1. Osoby, które dotychczas miały kontakt z myszkami Logitecha typu G100/s lub b100, z racji na podobny kształt, powinny dosyć szybko się przyzwyczaić do modelu G Pro. Będąc obiektywnym musimy jednak ostrzec, że G Pro nie będzie każdemu pasował. Głównym tego winowajcą jest fakt, że boki są w nie najlepszy sposób zaokrąglone, myszka przypomina coś typu - "( )". Pomimo, że te zaokrąglenia na bokach są nieznaczne, to jednak wystarczyły aby sprawić, że dla wielu z nas, myszka po prostu nie leżała najlepiej w dłoni. Chociaż miejsca na palce serdeczny i mały jest w teorii sporo, to profilowanie sprawia, że robi się trochę ciasno. Materiały z których jest wykonana G Pro są średnio przyjemne w dotyku, góra przypomina lekko gumowany plastik (bardziej plastik, niż gumę), natomiast boki są wykonane z lekko chropowatego (troszkę zbyt śliskiego) plastiku. Niestety, słabe profilowanie boków i tego typu plastik sprawiają, że poziom komfortu trzymania gryzonia nie jest najwyższy. Waga myszki to 84 g. Jest całkiem dobrze rozłożona. Chociaż myszka jest stabilna, to zdecydowanie wolelibyśmy, jakby miała trochę szerszą podstawę, gdyż zwiększyłoby to kontrolę nad gryzoniem. Chociaż kształt G Pro, jedni uznawali za bardziej, drudzy za mniej wygodny, to każdy był w stanie się do niego w jakimś stopniu przyzwyczaić. Zaznaczamy, że była osoba, której kształt myszki w pełni odpowiadał.


3. Precyzja

W G Pro zastosowano sensor optyczny PMW3366DM (jest to wersja ekskluzywna dla Logitecha), będącym w tym momencie (na dzień pisania recenzji) najlepszym sensorem, wraz z jego publiczną wersją PMW3360. W stosunku do PMW3310 poprawiono przede wszystkim bug jaki posiadał ten sensor. Z kolejnych istotnych zmian to zniwelowano niewielką akcelerację pozytywną, zwiększeniu uległa możliwa do osiągnięcia maksymalna szybkość, zwiększyła się kompatybilność pracy sensora z różnymi rodzajami powierzchni oraz zmienił się feeling na bardziej optyczny (coś a'la A3090). Różnic między PMW3360 a 3366 praktycznie nie zauważymy. Niektórzy twierdzą, że 3366 ma bardziej "miękki" feeling. Kalibracja jest taka sama jak w modelu G403.

Odpowiednia podkładka pod myszkę i LOD (Lift-off Distance) – na wszystkich podkładkach materiałowych i plastikowych z naszego zestawienia myszka działa perfekcyjnie. Za sprawą funkcji kalibracji sensora, dostępnej w sterownikach, LOD kształtuje się na każdej powierzchni w okolicy ~1.2mm (1CD).

Dpi – dane podane przez producenta pokrywają się z naszymi pomiarami (+/- 20 dpi, będące granicą tolerancji w każdym sensorze). Do wyboru mamy zakres od 200 do 12000 dpi, z przeskokami co 50.

Jittering (nie wywołany czynnikami zewnętrznymi) – jitter praktycznie nie występuje, należy jednak zaznaczyć, że sensor ten jest bardzo dokładny i potrafi rejestrować mankamenty powierzchni np. na brudnych podkładkach. Jest tu również bardzo niski poziom jakiegokolwiek wygładzania co powoduje uczucie jittera przy wysokich dpi.

kliknij, aby powiększyć

Predykcja – brak.

Interpolacja – brak.

Maksymalna szybkość – maksymalna szybkość jaką udało nam się osiągnąć to ~6 m/s. Taką szybkość można osiągnąć zarówno na materiałowych jak i na plastikowych podkładkach. Podczas grania praktycznie nierealnym jest wywołanie akceleracji negatywnej. Zwolennicy niskich czułości i wykonywania pół metrowych ruchów będą zachwyceni.

Poniższe wykresy przedstawiają maksymalnie szybki, pojedynczy ruch ręką. Z osi "Y" można odczytać maksymalną szybkość jaką osiąga sensor na danej podkładce. Niebieskie punkty pokazują poziom spójności przesyłu danych (polling rate consistency) - im bardziej kropki odbiegają od głównej linii, tym jest mniejsza spójność, co pośrednio prowadzi do występowania zjawiska smoothingu.

Polling rate – stabilne 125, 250, 500 lub 1000Hz, o spójnym przesyle danych.

Smoothing – nie występuje. Feeling jest typowy dla sensorów optyczny - miękki, bardzo responsywny, o niezwykłej gładkości ruchu.

Akceleracja pozytywna – brak.


4. Jakość wykonania: obudowa, kabel, ślizgacze, wnętrze

Obudowa: użyte materiały do budowy myszki są bez zarzutów. Jakość plastików, podobnie jak w Logitech G403, jest naprawdę bardzo dobra. Jedynie lekki niesmak budzi plastik po bokach myszki, który wydaje się dosyć tani, można było użyć czegoś bardziej "wyszukanego". Spasowanie plastików jest doskonałe.

Kabel: pleciony, średnio elastyczny i dosyć ciężki. Ma średnicę 3.6 mm i długość ~2.1 m. Posiada bardzo dobrej jakości oplot, który nie schodzi, ani się nie strzępi. Zakończony jest pozłacanym wtykiem USB oraz pierścieniem ferrytowym. Niestety nie ma co ukrywać, że jest to jeden z gorszych elementów (pomimo dobrej jakości) w myszce, gdyż do tej konstrukcji jest zwyczajnie za ciężki i bez mouse-bungee po prostu krępuje ruchy. Jest identyczny jak w modelu G403.

Ślizgacze: tworzą je cztery, nieduże kawałki teflonu. Generalnie pod kątem ślizgu są niemal takie same jak w modelu G403 tyle, że mają inną wielkość i krój. Mają bardzo dobrze zaokrąglone krawędzie. Nie są zbyt wysokie (0.5 mm), z tego względu nie zalecamy zbyt miękkich podkładek (na większości typu Qck, Taito, G-SR, nie zauważyliśmy, abyśmy szurali spodem o podkładkę). Zapewniają dosyć gładki, średnio szybki i równy ślizg oraz są przy tym średnio wytrzymałe. Można powiedzieć, że wydają się dosyć przeciętne. W pudełku niestety nie dostajemy dodatkowego kompletu ślizgaczy, a który na pewno by się przydał, gdyż po ich odklejeniu praktycznie nie da się już ich używać. Szkoda, że producent nie zastosował dwóch ślizgaczy o większej powierzchni, gdyż na miękkich podkładkach, pod wpływem nacisku zawsze zapewniałyby równiejszy ślizg. Z tego też względu wypadają gorzej jak w modelu G403.

Wnętrze: aby dostać się do wnętrza trzeba odkręcić 3 śrubki znajdujące się pod ślizgaczami i pod naklejką (2 z przodu, 1 z tyłu pod naklejką). Niestety ślizgacze bardzo ciężko jest odkleić bez ich uszkodzenia. Jakość wykonania całego układu elektronicznego jest perfekcyjna. Wszystko jest tu dopasowane co do milimetra. Warto jeszcze dodać, że Logitech stosuje własnej konstrukcji przyciski wspomagane sprężynami. W obu naszych egzemplarzach soczewka nie porusza się nawet o milimetr. W przeciwieństwie do modelu G403, scroll wydaje się tu nienagannie osadzony. Wszelkie komponenty są najwyższej jakości. Scroll, przycisk do dpi i boczne przyciski są firmy Kailh. Pod głównymi użyto przełączników Omron. Za poprawną współpracę poszczególnych elementów odpowiada 32-bitowy mikro-kontroler ARM® Cortex™ (32 MHz CPU) firmy STMicroelectronics (specyfikacja).


5. Przyciski i scroll

PRZYCISKI

Klik jest bardzo wyraźny, niesamowicie "chrupki" i posiada praktycznie zerowy prze-klik. Odgłos obu przycisków powinien być w miarę zbliżony. Boczne przyciski, można powiedzieć, że jest łatwo sięgnąć, z tym, że jednym łatwiej było nacisnąć przedni, innym tylni. Nie ma obawy przed przypadkowymi wciśnięciami. Boczne przyciski wydają się trochę zbyt "gumowate", ociężałe w kliku. Osoby, które bardzo dużo korzystają ze środkowego przycisku mogą mieć pewne trudności z jego naciskaniem, gdyż jest bardzo twardy (niemniej jego naciskanie z reguły nie powodowało przypadkowego przekręcania scrolla).

Poglądowe zestawienie szybkości rejestrowania kliku w myszce G Pro w stosunku do innych modeli, dostępne jest pod >>tym linkiem<<. W naszym teście G Pro uzyskała opóźnienie na poziomie 4 ms. Wynik jest bardzo dobry.

  • 2 główne: znajdują się pod nimi przełączniki Omron D2FC-F-7N (20M) - wytrzymujące do 20 mln kliknięć.
    • ocena kliku - 5/5 *(5 to najlepsze)
    • miękkość - 3/5 *(5 to najsztywniejsze)
    • głośność - 2/3 *(3 to najgłośniejsze)
  • 2 boczne: zastosowano przełączniki Kailh białe, o żywotności 3 mln kliknięć.
    • ocena kliku - 2.5/5 *(5 to najlepsze)
    • miękkość - 2.2/5 *(5 to najsztywniejsze)
    • głośność - 2/3 *(3 to najgłośniejsze)
  • 1 przycisk do zmiany dpi: jest to Kailh biały, o żywotności 3 mln kliknięć.

SCROLL

  • przycisk "na kółeczku" jest najprawdopodobniej przełącznikiem Kailh'a o cyklu 3 milionów kliknięć.
    • ocena kliku: 2.7/5
    • miękkość - 4/5
    • głośność - 1/3
  • 24 stopniowy scroll wykonała firma Kailh. Jest stosunkowo wysoko osadzony. Jest wyraźny, lekko terkocze i jest bardzo płynny - nie zauważyliśmy niechcianych przeskoków. Nie kiwa się na boki. Chociaż encoder od scrolla jest ten sam co w modelu G403, to jego lepsze mocowanie sprawia, że skok jest wyraźnie tutaj lepszy. Prawdopodobnie posiada on cykl 200 tyś przekręceń (w praktyce jest to zawsze więcej, tym bardziej w przypadku scrolli Kailh'a).

6. Oprogramowanie i podświetlenie

Testowane na wersji 8.89_68. Są do pobrania na głównej stronie producenta. Sterowniki działają płynnie i nie obciążają systemu. Dla osób które lubią benchmarki, jest opcja która pokazuje ilość i czas wciśnięcia wszystkich przycisków. Wszystkie nowe produkty Logitecha korzystają z tego samego oprogramowania.

Oprogramowanie umożliwia nam:

  • dowolne zaprogramowanie 6 przycisków,
  • ustawienie do pięciu poziomów dpi,
  • tworzenie i zarządzanie profilami,
  • zmianę dpi w zakresie od 200 do 12000 dpi (przeskok co 50dpi),
  • zmianę polling rate (125, 250, 500 i 1000),
  • update firmware,
  • włączenie/wyłączenie podświetlenia,
  • włączenie/wyłączenie predykcji,
  • tworzenia makr,
  • przesunięcie G (przytrzymując jeden przycisk, możemy zmienić funkcję reszcie przycisków),
  • przypisanie wielu różnych funkcji przyciskom.

Na szczególną uwagę zasługuje mnogość funkcji do ustawienia poszczególnym przyciskom. Makra niestety nie posiadają wyboru sposobu ich powtarzania. Sporą zaletą oprogramowania Logitecha jest funkcja - Przesunięcie G (kojarzona głównie z produktów Roccata jako Easy-Shift[+]). Umożliwia to dokładnie to samo co u konkurencji, czyli podwojenie funkcji wszystkim przyciskom.
Funkcja dostrajania sensora do podkładki może wymagać kilku prób (czasem kalibracji na innej powierzchni, niż ta na której chcemy używać myszkę) zanim sensor zacznie odpowiednio współpracować.

Podświetlone może być logo i pasek na tylnej części myszki. Ten sam kolor podświetlenia obowiązuje dla obu (nie da się wyłączyć ich oddzielnie - logo i pasek działają równocześnie). Do wyboru mamy 3 efekty wyświetlania: przejście kolorów, pulsacje lub światło stałe. Dodatkowo możemy ustawić szybkość pulsacji i przejścia oraz natężenie światła. Kolory są żywe i wyraźne. Do wyboru mamy całą paletę barw (RGB).


7. Competitive gaming (ocena pod kątem rywalizacji w sieciowych grach F/TPS: CS:GO, Battlefield 4, APB:Reloaded oraz RTS: Warcraft 3:TFT - test na micro arenach i MOBA: DOTA 2)

O możliwości efektywnego użytkowania G Pro decyduje to czy nasz chwyt nadaje się do tak małych myszek. Jeżeli wiecie, że tak to z pewnością jest to obecnie (na dzień pisania recenzji) jedna z lepszych propozycji na rynku (nie patrząc na cenę). Polecamy zwłaszcza pod wszelkiego rodzaju gry MOBA i RTS.
Najwięcej osób uznało, że najlepiej kontroluje się im myszkę trzymając claw gripem. Osobom o dużych dłoniach (+19.5 cm) mniej przypadła do gustu G Pro niż tym z mniejszymi. Niestety znaczna większość testerów narzekała na boki myszki, chociaż można się do nich przyzwyczaić, to ręka nie chciała się w żaden sposób ułożyć w taki sposób, abyśmy mogli zapomnieć o myszce, pewnie ją chwycić i cieszyć się pełnym komfortem. Źle nie jest, ale mogłoby być lepiej (można było chociażby dać dokładnie ten same kształt co w Logitechu G100s). Podobnie jak w modelu G403, obecny tu kabel może trochę ograniczać nasze ruchy. Przy np. szybkich flick shotach czujemy jakbyśmy ciągnęli gruby sznur po biurku. Z pomocą przychodzi mouse bungee. Ślizgacze nie są z najwyższej półki, do tego nie potrzebnie dano aż cztery małe kawałki teflonu zamiast dwóch dużych - dla wielu powoduje to gorsze uczucie kontroli nad myszką. Sensor jest perfekcyjny. Przyciski sprawdzają się w każdej grze, pozwalają zarówno na równe, kontrolowane pojedyncze naciskanie (tapowanie) w strzelankach, jak i ciągły spam LPM w jakimś wymagającym RTS'ie. Jedynie środkowy przycisk może okazać się mało użyteczny dla wielu graczy z racji na bardzo twardy klik. Scroll działa bez zarzutów. Za sprawą funkcji G-Shift, również w grach moba i mmo myszka znajdzie spore grono fanów.

Ocena w kategorii competitive gaming – 4.3/5


8. Podsumowanie

Wielu Graczy, którzy preferują małe myszki, długo oczekiwało na model z najlepszym sensorem, prostym kształtem, lekki i funkcjonalny. Wreszcie oczekiwania te ziściły się (przynajmniej po części), za sprawą recenzowanego modelu G Pro od Logitecha (albo jego tańszej odmiany G102 :P).
Na pierwszy rzut oka myszka wydaje się idealna, prosty kształt - niemal kopia świetnie przyjętego i wygodnego G100, rewelacyjny sensor, własnej konstrukcji przyciski i świetne komponenty. Niestety nie jest tak różowo jak mogłoby się wydawać. Pierwsza sprawa to kształt, który może się nie spodobać z racji na źle wyprofilowane boki. Zaznaczamy jednak, że da się do nich przyzwyczaić i możliwe, że wbrew pozorom przypadną Wam do gustu. Oprócz tego, w celu zwiększenia komfortu i stabilności gryzonia, można było zrobić o kilka milimetrów szerszy spód. Myszkę po prostu trzeba przymierzyć przed kupnem. Następną rzeczą wymagającą poprawy jest ciężki, toporny kabel, który przy tego rozmiaru myszce może sprawiać pewne problemy. Ostatnią rzeczą do której mamy uwagi to ślizgacze, które raz, że należałoby zamienić na większych rozmiarów, a dwa poprawić im gładkość ślizgu. Na szczęście zawsze możne je wymienić na np. Hotline'y lub Hyperglid'y. Ze względu na bardzo ubogi edytor makr, sterowniki są dla osób, które nie przywiązują do nich dużej wagi. O pozostałych rzeczach można wypowiadać się już w samych superlatywach. Przede wszystkim sensor, który jest po prostu doskonały. Przyciski, które są jednymi z najlepszych z jakimi spotykaliśmy się w myszkach. Waga jest odpowiednia, ale dziwi nas fakt, że pomimo wyższej ceny (niż w modelu G403) nie zastosowano tutaj możliwości regulacji wagi. Chociaż jakość produktów Logitecha już nie jest taka sama jak dawniej, to wiemy jednak, że można dostać egzemplarz pozbawiony jakichkolwiek wad. Ostatnią rzeczą, być może dla niektórych nieważną (my jednak patrzymy i na to), jest naszym zdaniem mocno zawyżona cena. Otóż, model G403 oferujący nawet więcej, a różniący się po prostu kształtem, można kupić o ok. 80 zł taniej (na dzień pisania recenzji). Pytanie więc, dlaczego G Pro jest droższa? My znajdujemy tylko jedną odpowiedź - na G Pro jest większy popyt, a co za tym idzie producent winduje jej cenę. Z tej racji, rekomendacji nie wystawiamy. Jak cena spadnie do poziomu ~260 zł, to z czystym sumieniem ją przyznamy. Na tą chwilę, osoby które są zainteresowane tym modelem powinny sprowadzić z zagranicy jego tańszy odpowiednik - Logitech G102 (w skrócie: ten sam kształt, troszeczkę gorszy sensor, lepszy kabel) w cenie ok. 30$ (na ebayu), gdyż posiada znacznie lepszy stosunek jakości do ceny.

Cena w dniu publikacji - 339 zł. Sprawdź aktualną cenę tutaj.

Ocena
w skali od 0 do 5 (gdzie 5 to najlepiej) oraz biorąc pod uwagę cenę myszek (stan na 12.2016)
  • kształt - 3.9
  • waga - 4.5
  • sensor - 5
  • jakość - 4.5
  • powierzchnia - 4*
  • przyciski - 5
  • scroll - 4.5
  • ślizgacze - 3.7
  • przewód - 2.9

*przy tej konstrukcji prosi się o mniej śliskie boki

9 myśli nt. „Logitech G Pro

  1. Świetna recenzja, zastanawia mnie jednak jedna rzecz. Czy dałoby się skutecznie zastąpić tym modelem Abyssusa? Mam na myśli, sposób w jaki jest zaokrąglona sama mysz względem kształtu wersji 2014 czy V2 obecnej? Z długości jak widać jest niemal idealna.

  2. Jaki macie numer S/N? W moim modelu G PRO (S/N:1637) materiał boków jest praktycznie przeciwieństwem tego w g403, mam najzwyklejszy twardy, chropowaty plastik. Jakbyście mogli to spróbujcie lekko podrapać paznokciem, tak najłatwiej wyczuć różnicę w rodzaju pokrycia.

Dodaj komentarz