A4Tech Bloody Winner T70

Spis treści:
1. Specyfikacja
2. Kształt, komfort, jakość, przyciski, sterowniki
3. Precyzja
4. Podsumowanie i ocena


Myszka była testowana na Windows 7x64 i XPx32 z którymi jest w pełni kompatybilna. Szybkość wskaźnika: 6/11 oraz z wyłączoną akceleracją (bez zwiększenia precyzji wskaźnika).

>>Objaśnienia pojęć użytych w recenzji<<


1. Specyfikacja

  • sensor optyczny: A3050,
  • dpi: 100 do 4000 (przeskok co 100 dpi),
  • polling rate: 125, 250, 500 i 1000 Hz,
  • maksymalna szybkość ~ 1.5 m/s (wg specyfikacji sensora),
  • pod 2 głównymi przyciskami przełączniki: LK (A4Tech Infrared Micro-Switch),
  • pleciony kabel o długości ~1.8 m,
  • 9 przycisków + scroll,
  • sterowniki,
  • rozmiar: 122 x 77 x 41 mm,
  • waga: 108  g,
  • cena: 92 zł

2. Kształt, komfort, jakość, przyciski, sterowniki

Rozmiar, waga, kształt i komfort użytkowania:
Wymiary myszki to: długość - 122 mm x szerokość - 77 mm w najszerszym miejscu u podstawy x wysokość - 41 mm. Natomiast szerokość przycisków to ~18.5 mm. Waga to 108 g. Wyraźnie czuć, że ciężar jest przesunięty bardziej na tył. Na szczęście po wyjęciu 10 gramowego ciężarka, waga spada i staje się równiej rozłożona. Myszka jest przeznaczona tylko dla graczy praworęcznych. W zależności do wielkości dłoni,  sugerowanych chwytem będzie palm lub fingertip. Ułożenie palców sprzyja układowi 1+2+1+1. Ten sam kształt można znaleźć również w innych modelach A4Techa - V7, VM7, T7, TL7, TL70. Po lewej stronie znajduje się "wysepka" zapewniająca kciukowi podparcie i zapobiegająca kontaktowi palca z podkładką. Po prawej stronie znajdziemy specjalną platformę na palec serdeczny, oraz lekko profilowany bok, przypominający mały kadłubek, w który wpasowuje się mały palec. Cała obudowa pokryta jest bardzo przyjemnym w dotyku matowym tworzywem, który nie powinien wywoływać potliwości dłoni. Ciekawostką w profilu tego gryzonia jest to, że z początku wydaje się on bardzo wygodny - kładziemy na niej dłoń, przymierzamy i jest ok. Wyznaczone miejsce na palec serdeczny w większości przypadków sprawia, że dłoń układa się bardzo ergonomicznie. Można powiedzieć, że tak jest i tutaj, jednak do czasu jak zaczniemy faktycznie korzystać z myszki (np. grać). W momencie w którym dłoń zaczyna bardziej ściskać myszkę, poruszać się razem z nią, to zaczynamy odczuwać dyskomfort. Pierwsza sprawa to góra myszki, jeżeli opieramy bezpośrednio na niej dłoń, to w okolicach śródręcza będziemy czuć ucisk spowodowanym kompletnie niepotrzebnym wybrzuszeniem biegnącym przez środek grzbietu. Druga sprawa to lewy bok. Ukośne wcięcia mające prawdopodobnie zapobiegać ślizganiu się palców (co z resztą nie miałoby i tak miejsca, gdyż użyto wystarczająco nieśliski materiał), w dłuższej perspektywie nieprzyjemnie odciskają się na kciuku. Ostatnią rzeczą do której mamy zastrzeżenia to prawy bok. O ile palec serdeczny leży dosyć wygodnie, tak o małym nie można już tego samego powiedzieć, głównie za sprawą słabo zaokrąglonych krawędzi. Na koniec powiemy jeszcze, że są wśród nas osoby, którym już po kilkunastu minutach trzymania modelu T70 drętwieje ręka, ale są też tacy, którym najwygodniej nie jest, ale są w stanie godzinami korzystać z tej myszki.

kliknij, aby powiększyć

kliknij, aby powiększyć

Jakość (wewnętrzne komponenty, obudowa, kabel, ślizgacze):
Bardzo pozytywne wrażenie zrobił na nas poziom wykonania, wykończenia i spasowania praktycznie całej obudowy - szkielet jest sztywny, dosyć gruby i z dobrego plastiku. Wszystko wydaje się bardzo solidne. Również tworzywo, którym pokryto obudowę na pewno nie jest tym najtańszym. Jedynie gumowe naklejki na przyciskach, które naszym zdaniem nie są potrzebne, po pewnym czasie mogą się lekko wytrzeć (być może również odkleić).
Kabel jest pleciony, średnio sztywny, o średnicy 3 mm i długości ~1.8 m. Jest dosyć lekki, więc nie krępuje ruchów. Pod względem jakościowym robi dobre wrażenie. Można powiedzieć, że jest to jeden z lepszych punktów myszki. Doskonale nadaje się do użytku z mouse bungee. Dzięki solidnemu montażowi "przy wylocie" z obudowy myszki, nie wydaje się, aby łatwo uległ uszkodzeniu. Jest identyczny jak w innych myszkach z serii Bloody.
Jak pewnie nie jedna osoba zauważyła, A4Tech mocno promuje swoje metalowe ślizgacze (nawet nadał im specjalną nazwę Metal X'Glide). Naszym zdaniem jest to jeden z gorszych elementów w myszce. Jak zapewnia producent wytrzymują do ponad 300 km przejechanej odległości. Śmiemy twierdzić, że jest to jak najbardziej prawda, tylko co z tego jeżeli w tym samym czasie będziemy zmuszeni do wymiany kilkunastu podkładek. Niestety, ale ślizgacze te wręcz dewastują każdą podkładkę. Na plastikach już po kilkunastu minutach zaczynają tworzyć się ryski (na bokach ślizgaczy nawet zbiera się pył, jakby zdartej powierzchni). Na materiałowych jest identycznie, z tym, że pozostają widoczne ślady wytarcia - nawet słychać i czuć jak ślizgacze trą o materiał. Być, może zdarzają się lepiej lub gorzej wyprofilowane i przyklejone ślizgacze. Nie wiemy, lecz sam fakt, że może się to zdarzyć, rzuca bardzo negatywny cień na takie rozwiązanie. Ślizg jaki zapewniają jest rzeczywiście bardzo szybki i gładki, niestety odbywa się to kosztem kontroli. Krótko mówiąc, szkoda że w nowszych produktach Bloody nie możemy sobie wybrać czy chcemy metalowe czy teflonowe stopki.
Odnośnie wewnętrznych komponentów i ich montażu, to wszystko jest w jak najlepszym porządku. Odnośnie trwałości scrolla i głównych przycisków nie można jednak jednoznacznie potwierdzić, czy rzeczywiście wytrzymają 50 mln kliknięć. Jeżeli jednak to prawda, to będzie to bez wątpienia ogromna zaleta produktów A4Techa. Przycisk pod scrollem to Huano biały, czyli całkiem dobry przełącznik, więc o jego trwałość nie powinniśmy się martwić. Pod bocznymi i górnymi użyto przełączników typu SMD Tactile, niestety nie znamy ich producenta. Do zmiany dpi używamy przełącznika, przypominającego mini dźwignię, firmy Kailh.  Mikro-kontroler nie powinien sprawować problemów, gdyż zastosowano sprawdzony model firmy Sonix.

kliknij, aby powiększyć

kliknij, aby powiększyć

Przyciski i scroll:
Największą nowością, a zarazem ciekawostką są ekskluzywne przełączniki LK (light strike). Opatentowane przez A4Techa łączą w sobie cechy standardowych mikro-przełączników z technologią optyczną. Przełącznik ten jest dosyć głośny, o średniej twardości oraz bardzo wyrazistym i szybko odbijającym kliku. W skali od 0 do 5*, przyjemność kliku ocenilibyśmy na 4.5 (*gdzie 5 to najlepiej), sztywność kliku na 3/5, a głośność określilibyśmy jako wysoką. Boczne przyciski nie jest zbyt łatwo nacisnąć, gdyż są bardzo płaskie. Na pewno wymaga to przyzwyczajenia. Ich klik jest płytki, twardy i słabo wyczuwalny. Chcąc nacisnąć przyciski na grzbiecie obudowy musimy poderwać dłoń, co podczas szybszej rozgrywki spowoduje kompletną utratę kontroli nad myszką.
Scroll robi dobre wrażenie. Przeskok pomiędzy "ząbkami" jest co prawda jedynie lekko wyczuwalny, ale ruch kółka jest niezwykle płynny i cichy (niemniej scroll Huano z serii V zapewnia wyrazistszy przeskok i nie ukrywamy, że bardziej nam się podoba). Przełącznik pod kółeczkiem aktywuje się dosyć łatwo, lecz nie na tyle, by przypadkowo go wciskać. Nawet powiedzielibyśmy, że jest to jeden z lepiej wyważonych "mid click'ów" z jakimi się spotkaliśmy w myszkach.

Opóźnienie kliku przycisków głównych wynosi ~0 ms, czyli dokładnie tyle samo co w myszce Bloody V3.

Poniżej możecie zobaczyć wnętrze przełącznika LK. Jak można się domyślić, klik nie różni się względem np. Omronów, gdyż mechanizm odpowiadający za wrażenia kliku (blaszka, która po wciśnięciu odbija przycisk w górę niczym sprężynka) jest praktycznie identyczny. Warto mieć jeszcze na uwadze to, że przycisk LK może się tak samo wcisnąć, jak tradycyjne przełączniki, właśnie ze względu na identyczną blaszkę. Główna różnica polega na tym, że tak długo jak owa blaszka posiada swoją sprężystość to nie powinniśmy (przynajmniej teoretycznie) doświadczyć puszczania kliku lub dwukliku. Główna różnica pomiędzy przełącznikami LK a standardowymi jest w sposobie rejestracji kliku, czyli zamiast rejestracji stykowej, odbywa się to optycznie (zastosowano czujnik na podczerwień). Faktyczną trwałość i problemowość tych przełączników pokaże czas. Póki co switche LK są zbyt "młode" by móc wyciągać jakieś głębsze wnioski odnośnie ich trwałości.

Sterowniki i podświetlenie:
Sterowniki są niemal identyczna dla wszystkich urządzeń z serii Bloody. Dokładniejszy ich opis znajdziecie tutaj >klik<. Dodamy, że chcąc zagłębić się w możliwości jakie oferuje ta myszka (głównie makra i kontrola recoila) polecamy przestudiować poradnik A4Techa dostępny w j. angielskim >tutaj<. Dodamy jeszcze, że te same sterowniki obsługują wszystkie myszki z serii Bloody.

W zasadzie jedyną znaczącą różnicą jaką spotkacie w sterownikach, w zależności od modelu myszki, to opcja zmiany podświetlenia logo myszki (w przypadku T70 jest to jeszcze pasek w tylnej części obudowy). Po wyborze czwartego rdzenia możemy wejść w tryb umożliwiającym zmianę koloru logo (do wyboru jest wiele różnych kolorów), niestety nie da się zmienić koloru scrolla. Ustawiając na rdzeń umożliwiającą kontrolę ilości kliknięć - koloru logo nie da się zmienić, natomiast kolor scrolla jest zależny od wybranego trybu klikania: czerwony to x1, zielony to x2, żółty to x3, niebieski to x4.

kliknij, aby powiększyć

kliknij, aby powiększyć


3. Precyzja

W modelu T70 zastosowano sensor optyczny Avago 3050. Standardem dla tego sensora jest to, że praktycznie u każdego producenta może być on inaczej skalibrowany (wpływają na to również różne soczewki). W przypadku A4Techa minusem tego sensora jest wysoki LOD, duża wybredność powierzchni. Do tego, tylko przy niskich dpi jitter nie jest odczuwalny. Prędkości maksymalne są przyzwoite, lecz zależą od LOD'a.

Odpowiednia podkładka pod myszkę i LOD (Lift-off Distance) – ze względu na metalowe ślizgacze zalecamy korzystać z możliwie najwolniejszych i najtańszych podkładek. Sensor dobrze działa praktycznie na każdej jednolitej, ciemnej powierzchni. LOD, dzięki opcji kalibracji, możemy ustawić od 3.5 CD do 1 CD - z tym że trzeba mieć na uwadze, że im niższe dpi tym niższa prędkość maksymalna.

Dpi  wartości realne są bardzo zbliżone do tych podawanych przez producenta. 

Jittering (nie wywołany czynnikami zewnętrznymi) – sensor A3050 praktycznie w każdym modelu posiada drobny jitter, bez względu na dpi. Do 1000 dpi (my zalecamy jednak nie przekraczać 800) jest on tak mały, że nie ma większego efektu na pracę tego sensora.

kliknij, aby powiększyć

Predykcja – nie jest zauważalna.

Interpolacja – brak.

Maksymalna szybkość – w tym przypadku maksymalna szybkość jest zależna od wartości LOD. W sterownikach ustawiając na maksymalną wysokość (16 kreska z 16, odpowiednik ~3.5 CD) uzyskamy prędkość maksymalną na poziomie ~3 m/s. Po przekroczeniu "max speeda" kursor zatrzymuje się i "ucieka w dół (w grze patrzymy sobie pod nogi). Grając w FPS'y na low sensie, od czasu do czasu na pewno zdarzy się, że przekroczymy maksymalną wartość. Niemniej, dla większości graczy poziom 3 m/s powinien być wystarczający. Zniżając LOD prędkość maksymalna spada. Chcąc osiągnąć LOD na poziomie 1 CD, prędkość max będzie wynosiła ~ 0.5 m/s.

Poniższe wykresy przedstawiają maksymalnie szybki, pojedynczy ruch ręką. Z osi "Y" można odczytać maksymalną szybkość jaką osiąga sensor na danej podkładce. Niebieskie punkty pokazują poziom spójności przesyłu danych (polling rate consistency) - im bardziej kropki odbiegają od głównej linii, tym jest mniejsza spójność, co pośrednio prowadzi do występowania zjawiska smoothingu.

kliknij, aby powiększyć

kliknij, aby powiększyć

Polling rate – wszystkie wartości są stabilne, lecz w przypadku 1000Hz można zaobserwować kompletnie niespójny przesył danych.

Smoothing – nie występuje (przynajmniej nie jest to poziom, na który warto zwracać uwagę). Ogólnie feeling ruchu kursora jest dosyć przyjemny (ostry, dokładny) w wartościach do 800 dpi i 500 Hz.

Akceleracja pozytywna – brak.


4. Podsumowanie i ocena

Elementem, który zasługuje na specjalną uwagę są nowe przełączniki LK. Naszym zdaniem prezentują się bardzo dobrze pod kątem kliku (do tego dochodzi fakt, że nie posiadają żadnego opóźnienia) i trwałości (oczywiście zawierzając producentowi odnośnie ich cyklu życia). Chętnie zobaczylibyśmy je w myszce z lepszym sensorem i kształtem. Do scrolla LK podchodzimy raczej neutralnie, niczym nas nie zachwycił, ale też nie zraził. W myszkach do 100 zł, sensor A3050 jest dobrym wyborem. Można na nim spokojnie pograć nawet w bardziej wymagające gry. Trzeba jedynie pamiętać, że najlepiej spisuje się przy niskich wartościach dpi, a jego główną wadą będzie wysoki LOD (chociaż można go programowo obniżyć, to naszym zdaniem nie ma to większego sensu, gdyż szybkość maksymalna zbyt znacząco wtedy spada). W tańszych produktach można przymknąć oko na wiele rzeczy, ale na pewno nie na kształt myszki, który w T70 niestety nie jest najlepszy (nie spotkaliśmy nikogo, kto mając wybór, wskazałby na kształt T70). Również metalowe ślizgacze wielu osobom mogą się zwyczajnie nie spodobać. Warto jeszcze wspomnieć, że osoby, które poszukują bardzo zaawansowanych makr i nie przeszkadza im za to dodatkowo zapłacić, na pewno docenią serię myszek Bloody. W końcowym rozrachunku model T70 oceniamy pozytywnie, pomimo, że do otrzymania rekomendacji jeszcze jej trochę brakuje.

Cena w dniu publikacji - 92 zł. Sprawdź aktualną cenę tutaj.

Ocena
w skali od 0 do 5 (gdzie 5 to najlepiej) w kategorii myszek do 100 zł
  • kształt - 2.5
  • waga - 3*
  • sensor - 3.5
  • jakość - 4.5
  • powierzchnia - 3.5
  • przyciski - 4.5
  • scroll - 3.7
  • ślizgacze - 1.5
  • przewód - 4
  • competitive gaming - 2

*bez wyciągania ciężarka

4 myśli nt. „A4Tech Bloody Winner T70

  1. kształt myszki jest wg ogólnie beznadziejny:
    -wcięcia pod kciukiem – dyskomfort
    -mały palec – bardzo duży dyskomfort, źle wyprofilowane i kanciaste
    -grzbiet – da się przyzwyczaić
    -tył (brzegi i szpic na środku) – porażka, ostre krawędzie są bardzo niewygodne.
    -4 przycisk właściwie bezużyteczny, ze względu na położenie (co najwyżej jako zmiana profilu…)
    -3 podobnie jak 4 choć da się go dosięgnąć, ale i tak nie jest poręczny
    -dźwignia – też w kiepsko, o tyle co odciągniecie jej w tył jest OK, tak w przód niewygodne.
    -jak dla mnie za wysoka o te 5mm
    – znacznie lepiej by się spisał tzw 3xfire buton znany z wersji X7
    -ciężarek wg mnie jest zbędny (wywaliłem na początku:)

    Żeby dało się z niej korzystać, dosłownie nożem pościnałem te boczne krawędzie oraz ten szpic z tyłu…
    Tam gdzie kciuk nakleiłem specjalną taśmę.
    Również kant dla małego paluszka został oklejony…

    Wg mnie jest nikła szansa żeby gumowe naklejki na przyciskach się odkleiły, bo są w zagłębieniu, a nawet jeśli to nie problem podkleić. Jestem z nich zadowolony.
    Metalowe ślizgacze w moim przypadku od roku biegają po podkładce X7 Gaming a4tech za około 10zł, nie widać na niej śladów zużycia. ALE na początku było słychać takie jakby haczenie, więc… znowu trzeba było poddać je obróbce i delikatnie w kilku miejscach pilnikiem pod szlifować krawędzie. Także nie narzekam 🙂

    micro swich – oceniam pozytywnie
    – w porównaniu do modelu V8M wg mnie chodzi jakby ciszej (tu tylko klika blaszka, a w v8m jeszcze przełącznik)
    – przycisk lżej chodzi

    mimo że jakość wykonania, przełączniki i parametry techniczne są OK to kształt sprawia że bym 2 raz jej nie kupił, bo co mi po myszy którą bardzo nieprzyjemnie się używa.

    Jak niebawem skończy się gwarancja to poddam ją poważnym modyfikacjom, o ile plastik będzie plastyczny po podgrzaniu, a jak nie to niewiem…

    aha
    Co do oprogramowania :
    – kalibracja, ustawienia dpi i td. są OK
    – ustawienia przycisków. OK
    – natomiast „CORE”. mocno niedopracowane.
    po zmianie core przepadają ustawienia
    brak możliwości ustawienia w CORE 1 opcji które są w core 2 (seria 2,3,4). innymi słowy te 2 tryby powinny być połączone.
    co do core 3 i 4 nie wypowiadam sie bo nie uzywam.

Dodaj komentarz