Zalman ZM-K650WP

Spis treści
1. Specyfikacja
2. Jakość wykonania, design i wygoda użytkowania
3. Funkcjonalność
4. Podsumowanie


1. Specyfikacja

  • klawiatura typu fullsize, 108 klawiszy (104+4)
  • rodzaj przełączników : plunger
  • układ klawiszy - US/INT (duży shift, mały enter, długi backspace)
  • wymiary klawiatury (szer x dł x wys): 445mm x 158mm x 37mm
  • waga klawiatury bez kabla: ~1060 g
  • podświetlenie: brak
  • wodoodporność
  • połączenie – PS2 lub USB (przejściówka dołączana wraz z klawiatura)
  • antighosting do "26 klawiszy"
  • kabel – gumowany, o długości ~ 1,8m
  • cena: ~149 zł

Według naszych testów klawiatura jest kompatybilna z systemami Windows 8.1, Windows XP SP3 i Win. 10 W opakowaniu poza klawiaturą znajdziemy jedynie instrukcję obsługi i przejściówkę z PS2 na USB.


2. Jakość wykonania, design i wygoda użytkowania poszczególnych elementów

Obudowa:

Prosta, bez zbędnych wzorków i innych zdobień. Na spacji umieszczone jest logo Zalmana, a nad strzałkami znajduje się oznaczenie "Gaming Gear" (za co plus bo to prawie prawie jak test gear :p). Poza tym nie znajdziemy tu nic nadzwyczajnego. Klawiatura nie wyróżnia się wystrzałowym designem (i chwała jej za to), można śmiało rzec, że jest minimalistyczna. Dostajemy solidną, dobrze wykonaną konstrukcję, która bez problemu powinna wytrzymać proces codziennego użytkowania (o ile nie będziemy zbyt często rage-quitować). Większa część klawiatury jest wykonana z solidnego, grubego, matowego plastiku, nie pozostawiającego śladów palców. Jest to bardzo przyjemny materiał, który z jednej strony sprawia wrażenie gładkiego, a z drugiej stawia wyraźny opór naszym dłoniom. Korpus klawiatury jest sztywny,  nie ugina się pod naciskiem dłoni. Spód klawiatury jest również wykonany wzorowo. Znajdziemy tam m.in. kanaliki do odprowadzania wody, rozkładane stopki i gumy antypoślizgowe. Nic nie trzeszczy, nie skrzypi (poza spacją), wszystko jest bardzo dobrze spasowane i stabilne. Trzeba zwrócić uwagę na to, że podczas potrząsania klawiaturą słyszymy jakby przyciski "latały" - nie powinno to niepokoić, taka uroda plungerów.

Wnętrze:
Po odkręceniu kilkunastu śrubek możemy dostać się do wnętrza. Na początek rzuca się w oczy gruba solidna blacha odpowiedzialna za sztywność całej konstrukcji. Nie gorzej wypadają plastiki, które są sztywne i dosyć grube. Elektronika schowana jest w wodoodpornym plastikowym pojemniku - jak zobaczycie w dalszej części recenzji, spełnia swoje zadanie. Do tego jest tu wodoodporna membrana (przewody są osłonięte folią) i guma z kopułkami. Łączenie membrany z elektroniką jest solidne. Ogólnie nie mamy tu żadnych zastrzeżeń (nawet średnio wyglądające coś a'la klej przy łączeniu przewodu z elektroniką nie powoduje u nas żadnych zmartwień, gdyż wygląda to po prostu na jakiś materiał uszczelniający).

Keycapsy, czcionka i układ klawiszy:
Klawiatura dostępna jest w najpopularniejszym układzie w Polsce - US-Int (długi shift, krótki enter, długi backspace). Zalman posiada przystępną, wyraźną czcionkę. Widoczność jest na tyle dobra, że wieczorami możemy pisać tylko przy włączonym monitorze i nadal jesteśmy w stanie dostrzec czcionkę (należy pamiętać, że klawiatura nie posiada podświetlenia). Keycapy mają wyjątkowo dobrą stabilność, są wykonane z przyjemnego w dotyku materiału (prawdopodobnie PBT lub jakaś odmiana sztywnego plastiku). Na keycapsach nie pozostają ślady palców i nie zbiera się brudu. Również nie wywołują potliwości dłoni. Keycapy posiadają lekko chropowatą fakturę, zapewniają naprawdę przyzwoitą przyczepność. W dotyku są lekko "gumowane" (wyczuć można na nich minimalną szorstkość). Palce bardzo komfortowo na nich spoczywają. Symbole na keycapsach zostały wycinane laserowo, następnie wypełniono je białą farbką. Chociaż z czasem na pewno lekka się zetrą, to nasze testy wykazały, że nawet po zdarciu głównej warstwy, są one ciągle dobrze widoczne.

Przełączniki i stabilizatory:
W klawiaturze znajdziemy przyciski hybrydowe (plungery), czyli membranowe imitujące klik mechanicznych. Choć ciężko nam powiedzieć jaka jest ich faktyczna żywotność, to obstawiamy, że wytrzymają do ok. 10 mln kliknięć (możliwe, że nawet 20 mln jak to wielu innych producentów podaje przy plungerach). Stabilizatory są bardzo dobre, nawet gdy naciśniemy na samej krawędzi przycisku to zapada się on równo na całej powierzchni. Jedynie mamy zastrzeżenie do spacji. Co prawda klika ona bardzo równo, jednak mało przyjemnie skrzypi. Możliwe, że to dotyczy to tylko naszego egzemplarza.

Kabel:
Posiada średnicę 3.75 mm, długość ~180 cm. Jest bardzo giętki, elastyczny i sprawia wrażenie wytrzymałego. Małą obawę budzi wyjście kabla z klawiatury, nie jest najlepiej zabezpieczone, ale jeśli będziemy o nie dbali to nic złego nie powinno się stać.

Profil, nóżki i gumowe stopki:
Na spodzie znajdziemy 5 płaskich gum antypoślizgowych. Dodatkowo na rozkładanych nóżkach (które bardzo ciężko się rozkłada) również znajdziemy gumowe wykończenia. "Antypoślizgi" są na tyle dobre, że nawet na gładkiej powierzchni klawiatura "sama z siebie" się nie przesunie. Klawiatura waży dokładnie 1060 g. Zatem waga też wspomaga nieprzemieszczanie się klawiatury. Nawet po rozłożeniu nóżek klawiatura nie traci na przyczepności. Klawisze posiadają wysoki skok, jednak ze względu na to, że są dość głęboko osadzone w obudowie, to skok może wydawać się płytszy. Klawiatura nie ma znacząco wyeksponowanego nachylenia klawiszy, jaki spotyka się w wielu klawiaturach. Posiada łagodny profil klawiszy, lekko schodzący w dół. Każdy wyższy rząd jest tylko minimalnie wyżej położony.

Nikt z nas nie narzekał na ergonomię, wręcz możemy powiedzieć, że komfort jest całkiem dobry. Zwłaszcza jak rozstawimy nóżki (jednostopniowe), które chociaż nie są wysokie, to naszym zdaniem idealnie spełniają swoje zadanie. Czy przydałaby się podpórka pod nadgarstki? Skorzystanie z tricku z podstawionymi materiałowymi podkładkami od myszki przed klawiaturą (dwie, położone jedna na drugiej w zupełności wystarczą) na pewno trochę poprawi komfort. Dokupywać dedykowanej podpórki na pewno nie trzeba.


3. Funkcjonalność

Rodzaje przycisków:
W Zalmanie ZM-K650WP znajdziemy plungery (przyciski hybrydowe) - przełączniki, mające za zadanie imitować przełączniki mechaniczne. Jest to trochę naciągane określenie, gdyż plungery nie są nawet w połowie tak dobre jak mechanik, co jednak nie znaczy, że są złe. Chociaż zdecydowanie bliżej im do klasycznych membran (w końcu plungery, to mówiąc kolokwialnie "podrasowana" membrana), to każdy z nas wybrałby je zamiast "klasyka". Jeśli mielibyśmy określić w procentach ile cech posiadają z klawiatury mechanicznej i klawiatury membranowej wskazalibyśmy 70% cech membranowych i 30% ,,czegoś" z mechanika.

Zaczynając od podstawowych różnic między plungerami, a zwykłymi, membranowymi przyciskami:

-klik w plungerach jest równiejszy, gładszy (za sprawą mechanizmu aktywującego), lecz w żadnym stopniu nie dorównuje  płynnością ,,chodzenia" przycisku mechanicznego
-przełącznik odbija nieco szybciej, jednak nie dorównuje prawdziwym klawiaturom mechanicznym
-żywotność (powinny wytrzymać dłużej niż zwykłe membranówki)

Charakterystyka kliku plungerów w ZM-K650WP:
Klik jest dosyć miękki, z chwilą wciśnięcia, keycaps bardzo szybko się zapada i czujemy jakby membrana znajdowała się w połowie przycisku (coś jak w brązowych przełącznikach), a nie na samym spodzie (jak we wszystkich membranach). Siła wymagana do aktywacji mieści się gdzieś pomiędzy ~55g-60g. Nie występuje tu typowe, gumowe odczucie i sztywność jak w wielu membranach, a wrażenie większej płynności. Gdyby połączyć twardość MX Black, lecz nieco odjąć im siłę potrzebną do aktywacji, wmieszać w to połączenie ,,guzka" z Kailh Brown i zwykłej membrany to wyszedłby nam klik tych plungerów. Ogólnie jest całkiem przyjemny. Te przyciski znacząco nie różnią się sposobem działania od hybryd, które możemy spotkać np. w Tracer Mecano lub Cougar 450K. Niemniej, klik we wszystkich tych klawiaturach był nieco inny (głównie za sprawą wymaganej siły nacisku).

Szybkość rejestracji kliku to ok. 8 ms.

PORÓWNANIE

Porównując bezpośrednio z Tracer Mecano - mają sporo podobieństw, ale różnią się klikiem. W Mecano przyciski są twarde, ,,bardziej zdecydowane" podczas wciskania i ogólnie - sztywniejsze. W Zalmanie nie dostajemy totalnego przeciwieństwa, ale przyciski działają zupełnie inaczej. Klik jest niejako ,,rozleniwiony", bardziej miękki, działa, w cudzysłowie "bardziej jak mechanik". Przycisk chodzi płynniej. Natomiast trzeba zaznaczyć, że oba przełączniki w dalszym ciągu chodzą bardziej jak membrana niż mechanik. Olbrzymia różnica dotyczy też głośności i wydawanego dźwięku. W Mecano przyciski są głośniejsze i wydają "tępawy" odgłos podczas odbijania. Z kolei w Zalmanie akcent wciśnięcia pada na moment samego wciskania klawisza. Dodatkowo Zalman jest minimalnie cichszy od Mecano. Klik tych plungerów przypomina dźwięk standardowej klawiatury membranowej (chociaż jest mniej wyraźny, sprawia wrażenie jakby był "leciwy", miał się rozwalić, ale raczej się na to nie zanosi 😉 Pomimo tego i tak jest od niej sporo głośniejszy.

Porównanie audio:

Większość z nas preferuje hybrydy z Tracer Mecano w grach, ale woli korzystać z plungerów Zalmana podczas pisania.

N-key rollover (NKRO - liczba przycisków jaką możemy równocześnie wcisnąć nie powodując blokowania któregoś z nich):
Testy zapowiadały się obiecująco. Producent chwali się antighostingiem, obejmującym do 26 klawiszy. Niestety rzeczywisty stan rzeczy nie ma się nijak do wartości deklarowanej przez producenta. Nie udało nam się osiągnąć nawet połowy tej wartości! Średni wynik wynosił ok. 6-7 KRO. Należy też wspomnieć, że dotyczy to tylko okolic WSAD. Jest to bardzo przeciętny wynik.

Sytuacja na USB wygląda jeszcze gorzej.

Tym razem maksymalnie udało się nam osiągnąć 7KRO.

Średnio wynik wyniósł ok 5KRO, ale znów tylko w okolicach WSAD. Im dalej, tym gorzej.  Jest to słaby wynik, większość zwykłych klawiatur biurowych potrafi osiągnąć podobny rezultat. Z ciekawości wzięliśmy do porównania starą klawiaturę Chicony KB-9810, którą również podłączyliśmy poprzez przejściówkę. Tutaj wynik wyniósł ok. 4KRO. Mimo tego, że Zalman wypadł trochę lepiej to nadal jest to wartość, przy której w wielu grach możemy pomarzyć o komfortowej rozgrywce. W praktyce, podczas grania w różne MMO lub nawet w FPS'y korzystając z klawiatury podpiętej poprzez USB, często zdarzało się nam, że klawiatura się "zacinała", nie rejestrując kliku klawisza.

Klawisze multimedialne i funkcyjne:
Klawiatura posiada nietypowo rozmieszczone klawisze funkcyjne. Znajdują się tuż nad blokiem numerycznym. Są tylko cztery takie klawisze i oferują bardzo podstawowe funkcje. Pierwszy z nich obniża głośność, drugi całkowicie wycisza dźwięk (mute), trzeci służy do podgłaśniania, a ostatni blokuje klawisz Windows. Do takiego umiejscowienia klawiszy dość łatwo się przyzwyczaić. Dla osób, które nie przepadają za standardowym umieszczeniem dodatkowych funkcji przy użyciu klawisza Fn jest to dobra alternatywa.

Podświetlenie:
Brak. Niestety klawiatura nie posiada podświetlanych przycisków.
Jedyne co się tu świeci to diody położone nad czterema przyciskami funkcyjnymi. Pierwsza, oznaczona nawet numerkiem "1", informuje o tym, że mamy włączony Numlock. Druga, oznaczona literką "A", informuje, że mamy aktywowany Capslock. Trzecia dioda mówi nam o tym, że mamy włączony Scroll Lock. Dla nas oznaczenie to bardziej przypomina znaczek pobierania w przeglądarce niż kojarzy się ze Scroll Lockiem. Ostatnia, czwarta dioda sygnalizuje włączoną dezaktywację przycisku Windows. Ogólnie mamy jedno, spore zastrzeżenie dotyczące diod. Gdy aktywujemy pojedynczą diodę, to światło jakie ona emituje częściowo przechodzi na kolejną diodę. Nie wygląda to za estetycznie i może nas zmylić.

Porty usb i mic/audio:
Brak.

Sterowniki:
Brak.
Klawiatura jest typu plug & play.

Wodoodporność:
Jak wypadł Zalman? Przekonajcie się:

UWAGA! PIKSELE 😛

Wystawienie klawiatury na długotrwałe zalanie może skutkować lekką zmianą charakterystyki kliku. Klawisze stały się trochę bardziej "lepkie", ciężej się je wciskają i charakteryzuje je chwiejna, zmieniająca się siła potrzebna do aktywacji. Gorzej odbijają i niekiedy ,,schodkują". Nie są już tak płynne i odczuwamy to w taki sposób, jakby coś z nimi kolidowało, "ocierało się" o ścianki (Wiecie tak samo jakby ktoś przybrał na masie i nie mieścił się w drzwiach jak kiedyś i dlatego ciężej by mu było przez nie przejść ;D). Najwyraźniej długotrwałe przebywanie pod wodą, w jakiś sposób wpływa negatywnie na gumowe kopułki (przypominamy, że odpowiadają one za klik). Klik już nie jest taki sam, jak przed zalaniem.


4. Podsumowanie

Zalman ZM-K650WP jest skierowany dla osób, które nie potrzebują "świecidełek" i cenią sobie prostotę przy zachowaniu dobrej jakości wykonania (metalowa płyta usztywniająca, gruby plastik, solidne keycapsy). Dodatkowo oczekują pełnej, prawdziwej wodoodporności, kliku lepszego niż w zwykłych membranach (taką małą namiastkę klawiatury mechanicznej) oraz wystarczy im kilka podstawowych klawiszy funkcyjnych. Niestety nie najlepiej wypada tu test na ghosting w przypadku podłączenia poprzez USB. Otóż w grach wymagających wciśnięcia wielu klawiszy naraz, mogą pojawiać się problemy. Stąd, zalecamy korzystać z przejściówki na PS2. Wielu z Was pewnie powie - szkoda, że klawiatura nie posiada podświetlenia. No cóż, jest to model dla tych co zwyczajnie go nie potrzebują. Niemniej jednak, jeśli waszym celem jest granie pod rynną lub często wylewacie sobie piwo lub inny płyn na klawiaturę, do tego cenicie sobie prostotę oraz nie macie budżetu na mechanika to powinniście zainteresować się tą klawiaturą. Do przyznania rekomendacji zabrakło naprawdę niewiele - jeżeli ukaże się wersja z poprawionym antighostingiem, to z czystym sumieniem ją dodamy.

Cena w dniu publikacji ~149 zł. Sprawdź aktualną cenę tutaj.

Ocena
w skali od 0 do 5 (gdzie 5 to najlepiej) w kategorii klawiatur membranowych (stan na 03.2017)
  • wygoda - 3.8
  • jakość - 4.2
  • funkcjonalność - 3*
  • design - 3.3
  • opłacalność - 3.5

*plus za pełną wodoodporność