Tesoro Tizona

Spis treści
1. Specyfikacja
2. Jakość wykonania i wygoda użytkowania
3. Funkcjonalność
4. Podsumowanie


Klawiatura i numpad sprzedawane są oddzielnie.

1. Specyfikacja

  • klawiatura typu tenkeyless z możliwością dokupienia numpada
  • rodzaj przycisków: mechaniczne Kailh Red, Blue, Brown, Black
  • trwałość przełączników (wg. producenta): 50 milionów kliknięć
  • siła nacisku Kailh red: 50g
  • wymiary klawiatury (szer x dł x wys):  375mm x 140mm x 19 - 26mm
  • wymiary numpada (szer x dł x wys): 106mm x 140mm x 19 - 26mm
  • waga klawiatury: ok. 970g, waga numpada: ok. 240g
  • połączenie – USB
  • 2 tryby KRO - 6 przyciskowe lub pełne
  • dodatkowe przyciski funkcyjne
  • dwa tryby: game i PC mode
  • dodatkowe przyciski pod kciuka (poniżej spacji)
  • nóżki z dwustopniową regulacją wysokości
  • 2 huby USB 2.0 oraz gniazdo DC-in dla dodatkowego zasilania
  • kabel – opleciony, o długości ok. 1.85m
  • osobny panel numeryczny
  • cena klawiatury to ~300 zł: Red, Black, Brown, Blue
    cena numpada to ~129 zł: Red, Black, Brown, Blue


2. Jakość wykonania i wygoda użytkowania

  • Klawiatura jest wykonana w całości z mocnego, grubego i gładkiego plastiku. W dotyku jest bardzo przyjemna. Podobnie jak w innych klawiaturach od Tesoro baza jest sztywna, doskonale poskręcana i spasowana. Wszystko to gwarantuje maksymalną stabilność, dużą wytrzymałość, pewne osadzenie wszystkich przycisków oraz zapewnia dobrą ochronę płyty drukowanej przed ewentualnym odkształceniem.

  • Numpad wykonana jest z tych samych materiałów co klawiatura. Dodatkowo, nad przyciskami znajduje się duże, srebrne logo producenta (na samej klawiaturze widnieje ono jedynie na spacji).


  • Klawiatura dostępna jest ze standardowym layoutem US-INT (duży shift, mały enter).
  • Ostrzegamy przed zalaniem klawiatury, gdyż tuż pod spacją znajduje się spora szpara, przez którą woda wpadnie prosto na płytę drukowaną. Tego rodzaju niedociągnięcia, w tej klasie urządzeń nie powinny mieć miejsca.

  • Czasami wciskaniu przycisków towarzyszy cichy metaliczny odgłos, pochodzący najprawdopodobniej od sprężynki w przełączniku. Na pewno nie jest to poważna wada, ale zauważalna.
  • Do tej pory nie zdarzyło nam się, aby były jakieś problemy w wytrzymałością portów USB u Tesoro, więc jest duża nadzieja, że te w Tizonie również są trwałe. Jednak standardowo, brakuje im mocy, aby bez dodatkowego zasilania obsłużyły chociażby pendriva (jedyne co podepniemy to myszka i numpad). W zestawie dostajemy metrowy kabel DC-in i dopiero po jego podpięciu, porty USB normalnie funkcjonują.
    Niestety, w naszym egzemplarzu testowym lewy port USB kompletnie nie działał. Zakładamy, że wersja sklepowa nie ma takiego problemu, a w razie czego na gwarancji uwzględniane jest to od ręki.
  • Antypoślizgowe gumowe stopki u spodu są bardzo mocno przyklejone i aby je oderwać trzeba użyć sporo siły. Jeżeli nawet z jakiegoś powodu odpadną, to nie ma najmniejszego problemu, aby je z powrotem przykleić. Dodatkowo na końcach rozkładanych nóżek, zamiast plastiku użyto gumowych końcówek. Same nóżki po kilkusetnych próbach ich rozkładania i składania zachowują się bez zmian, co na pewno dobrze świadczy o ich trwałości.
  • Klawiatura jest nisko-profilowa, czyli nawet jak podniesiemy nóżki (2 stopniowa regulacja) to nie potrzebujemy podpórki pod nadgarstki, aby wygodnie ułożyć na niej ręce. Dodatkowo pod kątem ergonomii, nie nabawimy się żadnych problemów z nadmiernie wygiętym nadgarstkiem i tego następstwami, co może się zdarzyć gdy mamy do czynienia ze zbyt wysokimi lub zbytnio nachylonymi klawiaturami.
  • Przyciski mają wysokość od 8 do 12 mm (jest to zależne od ich pozycji na klawiaturze - im bliżej nas tym są niższe).
  • Klawisze w dotyku przypominają lekko chropowaty plastik, podobnie jak w modelu Qpada mk-50 sprawiają wrażenie twardych i kanciastych. Jeżeli mamy tendencję do pocących się rąk, to mogą się nam pod palcami trochę ślizgać. Symbole zostały wycięte w tworzywie laserem, a następnie wypełniono je białą farbą (wadą tego rozwiązania jest to, że z czasem symbole zaczynają się wycierać). Na poniższym obrazku widać jak schodzi farba z ctrl'a (po prawej).
  • Przyciski jak enter, shift, caps, backspace i spacja dzięki solidnej konstrukcji (umownie nazwanej) wspomagającej, są bardzo stabilne.
  • Głośność wciskanych przycisków jest na poziomie Cherry MX.
  • Producent określa żywotność Kailh'ów na 50 milionów kliknięć, lecz na tą chwilę nie da się tego jednoznacznie potwierdzić, gdyż owe przełączniki nie są zbyt długo na rynku, a pierwsze egzemplarze dostępne np. w Zalmanie K500 oraz w paru mniej znanych klawiaturach w Europie miały różne problemy związane z jakością. Mamy nadzieję, że przez ostatnie, niecałe 2 lata od ich premiery ich jakość się poprawiła. Skoro wielu producentów "przerzuciło się" z Cherry na Kailh to jest jakaś szansa, że obecnie oba typy przełączników są na porównywalnym poziomie jakości. Jak wiemy Chińczycy potrafią robić dobre kopie "markowych" produktów, praktycznie niczym nie ustępujące oryginałom. Co by nie mówić, to prawdę o jakości poznamy dopiero po dłuższym czasie, kiedy zaczną spływać opinie od użytkowników tychże przełączników.
  • Kabel klawiatury jest masywny, dosyć sztywny i opleciony. Zakończony został pozłacanym wtykiem USB. Nie jest on przymocowany na stałe, lecz podpinamy go pod port mini USB.
  • Numpad posiada 4 cm gumowy kabel zakończony wyjściem USB, który aby nie przeszkadzał został puszczony pod nóżkami, dzięki czemu "zgrabnie" chowa się w obudowie. Dodatkowo, w zestawie otrzymujemy pleciony przedłużacz o długości 1.85 m.


3. Funkcjonalność

  • rodzaje przycisków

Tesoro Tizona dostępna jest na 4 rodzajach przełączników Kailh (czerwone, czarne, brązowe i niebieskie). Daje to spore możliwości doboru klawiatury pod swoje preferencje. Nie da się ukryć podobieństwa, zarówno pod kątem budowy jak i samych wrażeń z użytkowania do popularnych przełączników Cherry MX.

Do testów otrzymaliśmy czerwone przełączniki. Jako, że jest to nasz pierwszy kontakt z Kailh'ami, to poza redami, nie wiemy jak zachowują się pozostałe przełączniki.

Siła nacisku potrzebna do aktywacji red'ów to ~50 g, wiąże się to równocześnie z przebyciem przez przycisk drogi 2 mm (aby docisnąć do samego końca potrzeba 4 mm). Jak widać na poniższym obrazku, siła potrzebna do pełnego wciśnięcia rośnie proporcjonalnie do przebytej drogi (na początkowe wciśnięcie potrzebujemy ~30 g, a na maksymalne dociśnięcie ~60 g).

kliknij, aby powiększyć

                                                 Kailh Red VS Cherry MX Red

Testy Kailhów z punktu widzenia codziennych użytkowników klawiatur mechanicznych z Cherry MX na pewno nie są w 100% bezstronne. Gdyż przyzwyczajenie i duże zaufanie do nich odgrywa przy ocenie znaczącą rolę. Dlatego, aby wydać możliwie najbardziej obiektywny werdykt "zaprzęgliśmy" do testów kilka osób, które na co dzień nie mają kontaktu z klawiaturami mechanicznymi. 

Porównując bezpośrednio ze sobą Kailh Red do Cherry MX Red już na wstępie da się zauważyć, że aby wcisnąć Kailhy potrzeba trochę więcej siły (przypominamy, że moment aktywacji w Cherry odbywa się przy 45 g). Pod tym względem Kailhy plasują się dokładnie pomiędzy Cherry Red a Black. Testując przy pomocy ciężarków (kładąc je na wszystkich przyciskach po kolei) zauważyliśmy, że różnica w sile potrzebnej do aktywacji, w większości przypadków wahała się w przedziale 1 - 3 g, jedynie kilka przycisków wymagała dodatkowych 4 - 6 g. Pod palcami, czyli w trakcie normalnego użytkowania klawiatury, jest to raczej trudne do wychwycenia. Uważamy to za bardzo dobry wynik, gdyż są to porównywalne rezultaty w stosunku do Cherry MX.
Dodamy jeszcze, że we wszystkich grach poza wymagającymi RTS'ami (np. SC2, W3 TFT, w których różnice w przyciskach naprawdę mają znaczenie), Kailh'y sprawdzały się równie dobrze co Cherry. Podczas pisania dłuższego tekstu, również nie zauważyliśmy znaczących różnic.

Osoby, używające do tej pory Cherry MX oczywiście zauważyły pewną różnicę w tzw. feelingu klawiszy, głównie za sprawą ich responsywności. Cherry są trochę szybsze, mają bardziej wyraźny klik (Kailh'y wydają się troszkę bardziej "ospałe" i "kluchowate"). Chcąc pokazać tą różnicę w liczbach określilibyśmy, że Cherry MX są o ~10% lepsze. Jaki udział ma w tym przyzwyczajenie do Cherry - ciężko powiedzieć. W tym momencie nie da się jednak odpowiedzieć na najważniejsze pytanie - jaka będzie różnica po chociażby 20 milionach kliknięć?

Dając do dyspozycji klawiatury na Kailh Red, Cherry MX Red i Black, poprosiliśmy kilka osób, które nie miały wcześniej kontaktu z klawiaturami mechanicznymi (lub był on znikomy) o zagranie w ich ulubioną grę oraz przepisanie strony tekstu. Następnie zapytaliśmy ich, jakie różnicę widzą pomiędzy danymi przełącznikami. Praktycznie wszyscy wskazali jedynie na różną siłę nacisku. W pewnym stopniu potwierdza to (przynajmniej w przypadku redów), że na pierwszy rzut oka Kailhy i Cherry są do siebie bardzo podobne.

  • NKRO i Anti-Ghosting

Klawiatura umożliwia aktywacje 2 trybów NKRO (na poniższym zdjęciu na żółto zaznaczone są aktywowane przyciski):
- 6 przyciskowe, czyli możemy wykonać kombinację 6 dowolnych przycisków + shift, ctrl i alt. Po co jest ten tryb skoro możemy mieć pełne NKRO, tego nie wiemy.
- pełne, czyli możemy aktywować naraz wszystkie przyciski na klawiaturze.

Na części z numpadem mamy taką samą możliwość wybrania odpowiedniego trybu NKRO, co na klawiaturze.

  • klawisze multimedialne i funkcyjne

Klawiatura posiada 6 klawiszy multimedialnych ułatwiających słuchanie muzyki, czyli wyciszenie, regulację głośności, pauzę/start oraz możliwość zmiany piosenek. Wciskając przycisk funkcyjny Fn + Ins (6) lub Del (n) możemy zmieniać tryby NKRO.
Fn + F12 (G/PC) przełącza pomiędzy Game, a PC mode. W trybie Game przyciski pod spacją działają jako "/", "*", "-" oraz klawisz "Windows" jest wyłączony . W trybie PC możemy otworzyć stronę internetową, odtwarzać muzyki oraz pocztę Outlook. Jeżeli żadna z tych funkcji nie jest nam potrzebna to komenda Fn + End (T) włącza/wyłącza przyciski pod spacją.

Na pochwałę zasługuje umiejscowienie klawiszy pod spacją, które jest bardzo łatwo dosięgnąć i które wciskają się dosyć lekko Przypominamy, że w większości gier możemy ustawić sobie pod nimi przeróżne funkcje (w szczególności jest to przydatne dla graczy MMO, bo "pod ręką" mamy dodatkowe 3 przyciski odpowiedzialne za np. aktywowanie umiejętności bohatera.

  • porty usb

Na tyle obudowy znajduje się port mini USB, służący do podpięcia klawiatury do komputera oraz wejście DC-IN umożliwiające podpięcie dodatkowego zasilania. Po bokach klawiatury umiejscowiono po jednym porcie USB 2.0, których głównym zastosowaniem jest podpięcie do nich części z numpadem, ewentualnie pendriva lub myszki.

  • podświetlenie

Klawiatura nie posiada podświetlenia przycisków.
Jedynie nad strzałkami znajdują się trzy diody sygnalizujące wciśnięty Capslock, Game-mode oraz Scroll lock. Wydaje nam się, że w czasach, gdy Scroll lock jest praktycznie bezużyteczny, to dużo bardziej pomocna byłaby sygnalizacja wciśniętego np. Num locka (oczywiście po uprzednim podpięciu panelu numpad).

  • stabilność i regulacja wysokości

Dzięki gumowym stopkom oraz wstawkom na końcu "nóżek" klawiatura oraz numpad nie przesuwają się na biurku. Wydaje nam się, że dwustopniowa regulacja wysokości jest w zupełności wystarczająca, gdyż nikt z nas nie odczuł potrzeby mocniejszego nachylenia klawiatury.

  • numpad

Numpad możemy połączyć z klawiaturą na dwa sposoby. Pierwszy, czyli bezpośrednio wtykiem USB oraz łącząc ze sobą obie części magnesami znajdującymi się na bokach obudowy. W ten sposób tworzymy pełnowymiarową klawiaturę. Drugi sposób to za pomocą wspomnianego przedłużacza. Dzięki temu panel numeryczny możemy postawić praktycznie w dowolnym miejscu na biurku. Ogromną zaletą posiadania odrębnego panelu jest możliwość używania go wraz z dowolną klawiaturą (jest to spory ukłon w stronę osób posiadających klawiatury typu tenkeyless lub użytkowników laptopów). Posiadanie możliwości przepięcia części numpada na lewą stronę daje spore możliwości szczególnie graczom MMO. Swego czasu również w legendarnej grze Warcraft 3 TFT (kto grał lub jeszcze gra, ten na pewno wie o czym mowa ;)), posiadanie przepinanego numpada ułatwiało dostęp oraz zwiększało szybkość wciśnięcia przedmiotów z ekwipunku naszego bohatera, które standardowo były przypisane właśnie pod część przycisków num 1 do 8. W ten sposób zamiast jeździć ręką na drugi koniec klawiatury, wszystko jest w zasięgu ruchu nadgarstka.

  • sterowniki

Klawiatura typu plug & play czyli jest bez sterowników.

4. Podsumowanie

Na zakończenie chcielibyśmy dodać, że niezmiernie cieszy nas fakt, że są producenci klawiatur mechanicznych, którzy szukają i wprowadzają nowe i ciekawe rozwiązania. Niewątpliwie świetnym tego przykładem jest właśnie Tesoro Tizona i możliwość zakupu klawiatury i panelu z numpadem osobno (na pewno skorzystają na tym już obecni posiadacze klawiatur typu tenkeyless). Co do przełączników Kailh, to trzeba mieć nadzieję, że okażą się równie wytrzymałe co Cherry MX i będą ich pełnowartościowymi zamiennikami. W innym wypadku, raczej szybko pójdą w zapomnienie. Wracając do samej klawiatury, to dodamy, że pod względem jakości, funkcjonalności i ergonomii prezentuje się bardzo dobrze. Brak podświetlenia nie można uznawać za wadę, bo raz, że klawiatura byłaby droższa, dwa - nie każdy z niego korzysta. Ogólnie jest to klawiatura, która na pewno nie przejdzie niezauważona i znajdzie szereg graczy, których powinna w pełni usatysfakcjonować. Jednak w tym przedziale cenowym, konkurencja tenkeyless'ów jest mocna i bez obniżenia ceny za Tizone może być ciężko wybić się ponad innych.  Niemniej, wydaje nam się, że sam blok numeryczny znajdzie wielu odbiorców i to jemu przyznajemy mocną i zasłużoną rekomendację.

Cena w dniu publikacji: klawiatura– 319 zł, numpad - 119zł.


Tizona Gaming Numpad - rekomendacja dla bloku numerycznego
rekomendacjaTG2

Produkty dostarczyła firma Tesoro. Dziękujemy.

6 myśli nt. „Tesoro Tizona

    • – polecany mamy tylko numpad na Kailhah (nie całą klawiaturę) w 6gv2 bardzo szybko schodzą literki na keycapsach, ale nie było jej w zestawieniu ponieważ dało się kupić na mx black wg nas lepiej wykonaną i z podpórką tt meka g1 niemal w tej samej cenie. Jednak gdy meki się praktycznie wyprzedały i nie ma już ich w sklepach, być może damy tam 6gv2, żeby w tym pułapie cenowym był większy wybór.
      – Po prostu w cenie Blackwidowa możesz dostać lepiej wykonane klawiatury i to na sprawdzonych Cherry MX (niestety Razer nie grzeszy jakością o czym nieraz się przekonaliśmy, stad podchodzimy teraz do wszystkiego co zrobią z odpowiednim dystansem i spokojem, nie ulegając ładnemu designowi)
      – Switche w Blackwidow to po prostu Kailhy, ulepszeń tam nie znajdziesz 😉
      – Kailhów też nikt nie hejtuje u nas, po prostu jak coś nie jest jeszcze sprawdzone to trzeba podejść do tego ze spokojem, gdy po 2 latach stwierdzimy, że switche są identyczne jak na początku wtedy pewnie zaczniemy polecać te klawiatury. Powiem Ci nawet, że są osoby, które wolą brown kailhy od Cherry MX brownów, stąd mamy nawet na testach klawkę właśnie na tych przełącznikach, aby to opisać.

  1. Ciekawa propozycja… mimo wszystko brakuje mi w niej klawiszy makr.
    Jestem ciekaw kto wpadnie na pomysł zrobienia klawiatury takiej jak „SideWinder x6” lecz mechanicznej (aby była rówież tak funkcjonalna).
    Nieukrywam przyjemnie mi się na sidewinderze pracowało, aczkolwiek aktualnie używam CM Storm Trigger Z na brązowych przełącznikach, jest jak najbardziej godna polecenia.

    P.S. Levetron Mech5 niby posiada makra itd. ale wygląda odpustowo.

Dodaj komentarz