E-blue Mazer K727

Spis treści
1. Specyfikacja
2. Jakość wykonania, design i wygoda użytkowania
3. Funkcjonalność
4. Podsumowanie


1. Specyfikacja

  • klawiatura typu tenkeyless
  • dostępna jest w dwóch wariantach kolorystycznych - czarnym lub srebrno/białym
  • rodzaj przycisków: mechaniczne Kailh Red, Blue, Brown, Black
  • układ klawiszy - US/INT (duży shift, mały enter)
  • wymiary klawiatury (szer x dł x wys):  365 mm x 142 mm x 33 mm
  • waga klawiatury: ~ 685 g (bez kabla)
  • podświetlenie: wielokolorowe (tęczowe), o różnych trybach wyświetlania
  • połączenie – USB
  • przyciski multimedialne
  • N-KRO
  • kabel – pleciony, o długości ~ 1.65 m
  • cena klawiatury - 319 zł

W opakowaniu nie dostajemy niestety nic poza klawiaturą i instrukcją obsługi. Biorąc jednak pod uwagę cenę klawiatury, to naprawdę nie ma na co narzekać. Warto jeszcze zaznaczyć, że tłumaczenie specyfikacji na odwrocie nie jest najlepsze. Nie jest to jednak problem w porównaniu do kompletnie dezinformującego znaczka "Water Proof" - zapewniamy że klawiatura nie jest wodoodporna, a jej zalanie może spowodować całkowite jej uszkodzenie (czyli tak samo jak innych mechaników).
E-blue prawdopodobnie korzysta z tego samego podwykonawcy co Keycool, gdyż w produktach obu tych firm można zauważyć bardzo dużo podobieństw m.in. takie samo podświetlenie i keycapsy (wraz z czcionką) - naszym zdaniem jest to dobra wiadomość.


2. Jakość wykonania, design i wygoda użytkowania poszczególnych elementów

Obudowa:
Składa się z 2 części - aluminiowego wierzchu oraz akrylowej (pleksi) podstawy. Ostatnim czasy zauważyliśmy, że stosowanie aluminiowego/metalowego topu staje się coraz bardziej popularne i uważamy to jak najbardziej za plus. W końcu surowy, gruby kawałek metalu potrafi wywrzeć wrażenie. Niestety w modelu K727 nie wywiera. Na pierwszy rzut oka nawet nie byliśmy pewni, że jest to faktycznie aluminium. W zasadzie jest to jedyna znacząca rzecz jaka nie do końca przypadła nam do gustu w całej obudowie - pomimo zastosowania aluminium wygląda zbyt plastikowo. Podejrzewamy, że w wersji czarnej prezentuje się on lepiej. Poziom spasowania i wytrzymałości całej obudowy wskazuje na wysoką jakość wykonania (biorąc pod uwagę oczywiście cenę) - nic nie skrzypi i nie trzeszczy. Dodamy, że płyta aluminiowa jest o dziwo dosyć gruba, dzięki czemu mamy zapewnioną wyjątkową sztywność całej konstrukcji. Bardzo podoba nam się spód, który w całości możemy podświetlić, a to bez wątpienia jest elementem wyróżniającym ten model na tle innych. Niska cena (jak na mechanika) ma też swoje negatywne odzwierciedlenie w pewnych brakach dbałości o szczegóły - głównie na rogach metalowej płytki, widać dosyć siermiężne, nieładne wykończenia. Jak zapewne zauważyliście, jest to klawiatura typu tenkeyless, czyli nie posiada bloku numerycznego. Główną zaletą takiego rozwiązania jest to, że mamy więcej miejsca na ruchy myszką i łatwiej ją transportować.

Wnętrze:
W celu dostania się do wnętrza trzeba odkręcić 10 śrubek znajdujących się w górnej części obudowy. Po jej otworzeniu widzimy dosyć grubą płytę z obwodem drukowanym. Pomimo, widocznych tu i ówdzie pozostałości po lutowaniu (głównie wokół LED'ów) nic nie budzi zastrzeżeń pod kątem technicznym. Główny mikro-kontroler firmy Holtek HT68F40 wraz z drugim kontrolerem (prawdopodobnie odpowiedzialnym za podświetlenie) powinny zagwarantować poprawną pracę urządzenia przez długi czas. Klawiatura posiada wbudowaną pamięć w której zapisujemy nasze własne ustawienia podświetlenia.

Keycapsy (czcionka i układ klawiszy):
Jak pisaliśmy we wstępie, K727 posiada identyczną czcionkę jak recenzowany model firmy Keycool - 87 hero Glow. Naszym zdaniem nie jest ona zbyt ładna, ale to już kwestia gustu każdego z osobna. W gruncie rzeczy nawet nie zauważyliśmy żadnych różnic w samych keycapsach. Zostały tak samo wykonane metodą Double-Shot z tworzywa ABS, dzięki czemu długo powinny wyglądać jak nowe. W dotyku są pół matowe - nie śliskie, ale też nie są "gumowane". Są też dosyć grube, wiec nie powinny się połamać. Pod palcami zapewniają bardzo przyjemne odczucia. Mają kształt cylindryczny. K727 posiada standardowy układ US-Int (czyli długi lewy shift i wąski enter).

Przełączniki i stabilizatory:
Klawiatura wyposażona jest w przełączniki Kailh o żywotności 50 milionów kliknięć. Szczerze powiedziawszy do tej pory nie spotkaliśmy się z żadnymi problemami spowodowanymi jakością samych tych przełączników (krążą nawet słuchy, że firma Kaihua Electronics zwiększyła stopień kontroli jakości swoich produktów).
Pod wszystkimi dłuższymi przyciskami (spacja, shift, backspace, enter) E-blue stosuje własne stabilizatory, które niestety zapewniają gorszy "feeling' niż np. te stosowane w modelu Keycoola. Klikając bliżej bocznej krawędzi np. Shifta, odczuwa się, że przycisk dociska się mniej płynnie niż jakbyśmy naciskali go centralnie. Nie mając możliwości porównania z lepszymi stabilizatorami nie powinno to jednak nikomu przeszkadzać. Podejrzewamy, że po prostu zastosowano jakiś tańszy rodzaj stabilizatorów w celu redukcji kosztów.

Kabel:
Posiada średnicę 4.3 mm, długość 1.65 m i jest dosyć elastyczny. Zakończony jest pojedynczym wtykiem USB (posiada również filtr ferrytowy). Owinięty jest w gruby materiałowy oplot, który w żaden sposób nie spada, ani się nie odkształca. Pod kątem jakościowym, robi bardzo dobre wrażenie. Jego mocowanie do klawiatury jest również w najlepszym porządku. 

e-blue k7227 14

Profil, nóżki i gumowe stopki (wysokość klawiatury i wygoda użytkowania):
Klawiatura jest całkowicie płaska o stosunkowo niskim profilu - jak na mechanika (nie zmienia to jednak faktu, że jest to ciągle wysoko-profilowa klawiatura). Grubość obudowy to jedyne ~13 mm. Dzięki temu nie potrzebujemy żadnej dodatkowej podpórki pod nadgarstki. Jak popatrzyliśmy po sobie to zauważyliśmy, że brak jakiegokolwiek nachylenia w konstrukcji obudowy nie sprzyja komfortowi pisania (do grania nawet da się przyzwyczaić). W tym przypadku, rozkładane nóżki uratowałyby całą sytuację. Niestety, nie wiedzieć czemu producent zdecydował się ich nie dodawać. Na spodzie dostajemy jedynie cztery antypoślizgowe stopki, które przynajmniej całkiem pewnie utrzymują klawiaturę w miejscu. Jest oczywiście sposób, aby poprawić sobie komfort pisania, gdyż wystarczy podstawić chociażby książkę albo jakiś kawałek prostokątnej gumy pod tył obudowy i sprawdzi się to, tak samo dobrze jak normalne nóżki. Oczywistym minusem takiego rozwiązania będzie ten natury estetycznej - w końcu nie każdemu spodoba się to, że z pod klawiatury coś nam wystaje.

kliknij, aby powiększyć

kliknij, aby powiększyć


3. Funkcjonalność

Rodzaje przycisków:
Model
K727 dostępny jest w sklepach na czterech rodzajach przełączników Kailh - niebieskich, brązowych, czarnych i czerwonych. Gwarantuje to nam możliwość dobrania odpowiednich przycisków pod indywidualne potrzeby. Przypominamy, że stricte do gier zaleca się czerwone i czarne (dla osób o masywniejszych dłoniach), głównie do pisania niebieskie, a za najbardziej uniwersalne uznaje się brązowe (które naszym zdaniem są najlepsze ze wszystkich Kailhów). Oczywiście są to tylko zalecenia umowne i w miarę możliwości lepiej samemu się przekonać, który klik podoba nam się najbardziej.

Testowany przez nas model wyposażony jest w przełączniki Kailh niebieskie. Aby aktywować przełącznik musimy wcisnąć go z siłą 60g. Wtedy też następuje tak charakterystyczny dla tych przełączników odgłos kliku (potocznie opisywany jako clack, clack) i uczucie jakby załamującej się zapadki. Niebieskie przełączniki są najgłośniejszymi z pośród wszystkich rodzai. Dodamy, że zastosowanie o-ringów praktycznie nic tu nie zmienia, gdyż uderzenie keycapsa o obudowę jest niczym w stosunku do kliku jaki wydaje sam mechanizm przełącznika. Stąd nazywane są dźwiękowo - dotykowymi. Zaleca się je głównie do pisania, właśnie ze względu na niezwykle charakterystyczny moment naciśnięcia oraz specyficzny odgłos.

Więcej o różnicach pomiędzy różnymi przełącznikami mechanicznymi (np. Kailh Blue vs Cherry MX Blue) znajdziecie >tutaj<.

N-Key Rollover (NKRO - liczba przycisków jaką możemy równocześnie wcisnąć nie powodując blokowania któregoś z nich):
Klawiatura umożliwia jednoczesne zarejestrowanie wszystkich przycisków na klawiaturze (N-KRO). Pewne obawy budzi w nas fakt, że w trakcie naszych testów (ok. miesiąc codziennego użytkowania), trzykrotnie doświadczyliśmy problemów z prawidłową rejestracją wciśniętych przycisków (samopowtarzająca się literka E lub niektóre przyciski nie reagowały na naciśnięcia - wystarczyło jednak wypiąć i wpiąć klawiaturę i wszystko wróciło do normy). Nie mogliśmy jednak tego w żaden sposób celowo wywołać, przez co nie jesteśmy w stanie powiedzieć co było faktycznie tego przyczyną. Prawdopodobnie problem leży gdzieś w oprogramowaniu, które w jakiś okolicznościach powoduje tego typu "zgrzyt". Podejrzewamy, że gdyby był to często spotykany problem w tym modelu, to producent wydałby już aktualizację firmware - a takowej nigdzie nie znaleźliśmy (na dzień pisania recenzji).

Klawisze multimedialne, funkcyjne:
Jedną z zalet klawiatury jest spora ilość dostępnych funkcji. Niestety nie dla każdego będą one w tym samym stopniu przydatne. Jednak lepiej że są, niż jakby miało ich w ogóle nie być. W zestawie dostajemy książeczkę, na której widnieje legenda do wszystkich możliwych kombinacji klawiszy (na spodzie klawiatury również znajdziemy część objaśnień).

W skrócie, dostępne funkcje można podzielić na cztery:
- do obsługi multimediów (włączenie odtwarzacza, kontrola głośności, zmiana piosenek, pauza/start)
- do zmiany podświetlenia
- do ustawienia szybkości rejestru kliku (8 ms, 4 ms i 2 ms - w praktyce nie zauważymy żadnej różnicy)
- skróty dostępu (mój komputer, strona startowa, program pocztowy, moje ulubione - w explorerze, natomiast w mozilli otwiera  to "zakładki")

Jest również możliwość zablokowania przycisku windows, a co najważniejsze opcja ta zostaje zapamiętana nawet po wyłączeniu i włączeniu komputera (czyli za każdym razem nie trzeba o tym pamiętać).

Jeżeli coś by się podziało złego z klawiaturą, to zawsze można przywrócić ustawienia fabryczne klikając FN + PS.

Podświetlenie:
Klawiatura posiada tęczowe podświetlenie (identyczne jak w modelu klawiatury Keycool 87 Hero Glow). Każdy rząd liter ma swój kolor tj. (patrząc od góry do dołu) czerwony, pomarańczowy, niebieski, zielony, fioletowy i różowy. Kolorów tych nie można zmienić. To co stanowi tu główną atrakcję, to tryby wyświetlania tego podświetlenia (FN + END oraz FN + ESC). W stosunku do klawiatury Keycoola, w E-blue K727 mamy możliwość zmiany szybkości pulsacji, ruchu wężyka, fali i zanikanie światła punktowego, jednak nie możemy kontrolować natężenia światła w tych trybach.
1 tryb - cała klawiatura jest podświetlona. Do wyboru mamy 5 poziomów natężenia (w tym całkowicie wyłączone) oraz dostępna jest funkcja pulsacji. Podoba nam się fakt, że najniższe ustawienie rzeczywiście zapewnia bardzo stonowane łagodne podświetlenie, a najwyższe chociaż jest intensywne to nie drażni oczu.
2 tryb - "fala światła", czyli z przycisku który nacisnęliśmy, przez całą klawiaturę, w obu kierunkach przechodzi pionowa linia podświetlająca.
3 tryb - "wężyk", czyli podświetlenie porusza się w poziomie, niczym wąż, przechodząc przez wszystkie znaki na klawiaturze. Możemy kontrolować szybkość przechodzenia światła.
4 tryb - "podświetlenie punktowe", oznacza to, że naciśnięty klawisz podświetlany jest przez kolejne 0.5 do 1 s.
5 tryb - "swobodny", tutaj możemy sami wybrać, które przyciski na klawiaturze mają być podświetlone (FN + END). Dodatkowo możemy przełączać pomiędzy trzema różnymi profilami (FN + DEL). Podobnie jak w pierwszym trybie, działa tutaj funkcja powodująca pulsację podświetlenia.

e-blue k7227 12

Bardzo ciekawą opcją jest możliwość podświetlenia spodu klawiatury. W ten sposób dostajemy przyjemną dla oka niebieską (koloru niestety nie da się zmienić) obwódkę. Trochę szkoda, że nie zdecydowano się na lepsze rozmieszczenie LED'ów wewnątrz klawiatury, które zapewniłoby bardziej równe światło na całym obwodzie obudowy. Dolne światło można oczywiście wyłączyć (przycisk Fn + PB), jednak nie wiedzieć czemu za każdym razem, gdy wyłączamy i włączamy komputer, to automatycznie jest ono włączane. 

kliknij, aby powiększyć

kliknij, aby powiększyć

Pod kątem równości i jakość podświetlenia keycapsów jest to "najwyższa półka". Wszystkie literki są idealnie równo podświetlone. Natomiast nie każdemu spodoba się fakt, że z pod klawiszy widać kolorową poświatę (spotęgowaną odbiciem od jasnego aluminium). Krótko mówiąc dostajemy jedną wielką pizzę kolorów ;).

Porty usb i mic/audio:
Brak.

Sterowniki:
Brak. Jest to klawiatura typu plug & play, czyli nie posiada sterowników.


4. Podsumowanie

Uważamy, że model Mazer K727 można polecić wszystkim osobom, które poszukują możliwie najtańszego tenkeyless na przełącznikach Kailh, posiadającego podświetlenie. Jest to produkt, który pod wieloma względami bez wątpienia wyróżnia się na tle innych klawiatur. To co nam się spodobało to przede wszystkim dobra jakość wykonania (biorąc pod uwagę cenę), podświetlany spód, N-KRO, keycapsy i dostępność klawiatury na wszystkich rodzajach przełączników. Dosyć neutralnie patrzymy na podświetlenie oraz aluminiowy wierzch, o których to elementach każdy z nas miał trochę inne zdanie. Negatywnie odebraliśmy brak rozkładanych nóżek, czcionkę, brak lepszych stabilizatorów oraz część mało przydatnych skrótów funkcyjnych. Komplikacje jakie napotkaliśmy z rejestracją wciśnięć nie powinniśmy traktować jako normę, w końcu tego typu problemy mogą się objawić z różnych przyczyn, a w razie czego zawsze można oddać wadliwą sztukę na gwarancję. Na temat designu każdy będzie miał własne zdanie, ale z naszego punktu widzenia szaro-niebieski kabel, białe keycapsy i zastosowane tu aluminium nie do końca do siebie pasują (zalecalibyśmy wybrać wersję czarną). Niemniej, klawiaturę szczerze polecamy, gdyż w podobnej cenie nic lepszego z tenkeyless'ów po prostu nie dostaniecie.

Cena w dniu publikacji ~ 319 zł. Sprawdź aktualną cenę tutaj.

Ocena
w skali od 0 do 5 (gdzie 5 to najlepiej) w kategorii klawiatur mechanicznych
  • wygoda - 3
  • jakość - 3.5
  • funkcjonalność - 3.7
  • design - 4
  • opłacalność - 4

dodatkowy plus za dostępność na czterech rodzajach przełączników Kailh

_

 

Jedna myśl nt. „E-blue Mazer K727

Dodaj komentarz